Humbak w Bałtyku. Niemcy podjęli ostateczną decyzję o jego losie

2026-04-03 10:37

Dramatyczna walka o życie humbaka, który od tygodni błąkał się po wodach Morza Bałtyckiego, zbliża się do tragicznego finału. Ssak ugrzązł w płytkiej zatoce Kirchsee, niedaleko Wismaru. Eksperci z Niemieckiego Muzeum Oceanograficznego oraz aktywiści z Greenpeace zgodnie twierdzą, że szanse na ratunek spadły do zera. Zwierzęciu pozostaje jedynie pozwolić odejść w spokoju, co jest niezwykle trudną decyzją dla ratowników.

Duże, ciemne zwierzę wodne częściowo zanurzone jest w mętnej, zielonkawo-brązowej wodzie, zajmując większą część dolnej połowy kadru. Widoczne są jego głowa z otworami oddechowymi wystającymi ponad powierzchnię wody oraz grzbietowa płetwa umieszczona w górnej, prawej części zwierzęcia, również wystająca z wody. Powierzchnia wody jest lekko falująca, a nad nią rozciąga się jednolite, szare niebo.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Duże, ciemne zwierzę wodne częściowo zanurzone jest w mętnej, zielonkawo-brązowej wodzie, zajmując większą część dolnej połowy kadru. Widoczne są jego głowa z otworami oddechowymi wystającymi ponad powierzchnię wody oraz grzbietowa płetwa umieszczona w górnej, prawej części zwierzęcia, również wystająca z wody. Powierzchnia wody jest lekko falująca, a nad nią rozciąga się jednolite, szare niebo.

Tragiczny koniec humbaka w zatoce Kirchsee

Dyrektor naukowy Niemieckiego Muzeum Oceanograficznego, Burkard Baschek, przekazał informację o nieuchronnej śmierci humbaka w zatoce Kirchsee. Zwierzę, które wpłynęło do płytkich wód we wtorkowy wieczór, nie ma szans na samodzielne wydostanie się z pułapki. Wcześniejsze próby zablokowania dostępu do zatoki, podejmowane przez Baschka, aktywistów Greenpeace oraz policję wodną, niestety nie przyniosły rezultatu.

Ssak o ogromnych rozmiarach, po trwającej od miesiąca tułaczce, znalazł się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Dla gatunku humbaka, akwen o tak niewielkiej głębokości i specyficznym ukształtowaniu jest wyrokiem śmierci. Eksperci jednoznacznie wskazują, że zwierzę nie przetrwa w tych warunkach.

– Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy. To wyjątkowa tragedia. Ale on sam tak wybrał.

Strefa ochronna wokół wyczerpanego humbaka

Till Backhaus, minister środowiska Meklemburgii-Pomorza Przedniego, odniósł się do tragicznej sytuacji humbaka. Jego słowa podkreśliły bezsilność wobec losu zwierzęcia, które mimo wysiłków ratowników, wpłynęło do zatoki Kirchsee. W związku z tym podjęto decyzję o zapewnieniu mu ostatnich chwil spokoju i zminimalizowaniu stresu.

Wokół wieloryba służby wyznaczyły specjalną strefę ochronną o promieniu 500 metrów. Wprowadzono rygorystyczny zakaz zbliżania się do zwierzęcia jednostek pływających oraz używania bezzałogowych statków powietrznych. Działania te mają na celu ograniczenie ingerencji człowieka w ostatnich chwilach życia humbaka w Bałtyku.

Objawy krytycznego stanu humbaka

Specjaliści obserwujący humbaka w zatoce Kirchsee raportują o jego skrajnym wyczerpaniu. Zwierzę wykazuje wiele niepokojących objawów, które świadczą o pogarszającym się stanie zdrowia. Oddech ssaka jest bardzo nieregularny, z zauważalnymi, długimi przestojami, co wskazuje na poważne problemy fizjologiczne. Dodatkowo, wieloryb charakterystycznie przyciska płetwy do tułowia, co jest kolejnym sygnałem jego słabnącej kondycji.

Humbak całkowicie przestał reagować na obecność ludzi, co jest drastyczną zmianą w jego zachowaniu. Na skórze zwierzęcia widoczne są rozległe rany, które eksperci wiążą między innymi ze zbyt niskim poziomem zasolenia Morza Bałtyckiego. Niska zawartość soli w wodzie wywołuje u tych ssaków reakcję zbliżoną do poparzeń chemicznych, co dodatkowo pogarsza jego stan. W pysku humbaka nadal tkwią fragmenty sieci rybackich, których nie udało się usunąć ratownikom.

– Niestety, zrobił, co chciał i wpłynął do zatoki – przyznał biolog morski Thilo Maack.

Dlaczego zatoka Kirchsee jest pułapką?

Biolog morski Thilo Maack z organizacji Greenpeace, która od tygodni monitorowała sytuację humbaka, potwierdził, że zwierzę samowolnie wpłynęło do zatoki. Środowisko w Kirchsee jest dla wieloryba zabójcze i uniemożliwia mu przeżycie. Akwen charakteryzuje się ogromną płycizną oraz mulistym dnem, co stanowi barierę dla tak dużego ssaka.

Obecnie obserwuje się spadek poziomu wody w zatoce, a prognozy na najbliższe dni nie przewidują poprawy sytuacji. Dodatkowo, zatoka ma skomplikowany, zamknięty kształt, który sprawia, że zwierzę bez trudu traci w niej orientację. Wszystkie te czynniki sprawiają, że humbak nie ma szans na wydostanie się z tej pułapki.

Miesięczna tułaczka humbaka po wodach Bałtyku

Pierwsze doniesienia o obecności potężnego humbaka na Bałtyku pojawiły się na początku marca w wismarskim porcie. Od tego momentu zwierzę wielokrotnie zapuszczało się w bardzo płytkie obszary, narażając się na niebezpieczeństwo. 23 marca humbak ugrzązł na mieliźnie w okolicach Szlezwiku-Holsztynu, gdzie do jego uwolnienia konieczne było użycie ciężkiego sprzętu, w tym koparki. Po akcji ratunkowej kontynuował swoją wędrówkę po zatoce, ponownie utykając na płytkich wodach podczas minionego weekendu.

Jak informowała stacja ZDF, jeszcze we wtorek pod wieczór humbak wykazywał pewną aktywność, dając nadzieję na poprawę sytuacji. Niestety, wkrótce potem jego zasoby energii drastycznie spadły, co zwiastowało pogorszenie stanu. Miesięczna tułaczka po wodach Bałtyku, nienaturalnych dla tego gatunku, znacznie wyczerpała organizm zwierzęcia.

Co dalej ze zwierzęciem? Muzeum Oceanograficzne

Wszystko wskazuje na to, że humbak nie przetrwa w zatoce Kirchsee. W przypadku jego śmierci, truchło zostanie przetransportowane do Niemieckiego Muzeum Oceanograficznego w Stralsundzie. Tam eksperci przeprowadzą szczegółowe badania, aby ustalić bezpośrednią przyczynę zgonu zwierzęcia.

Celem badań będzie również określenie ogólnej kondycji zdrowotnej humbaka oraz identyfikacja potencjalnych czynników, które sprawiły, że wieloryb w ogóle wpłynął na wody Morza Bałtyckiego. Analiza ma dostarczyć cennych informacji na temat tego nietypowego zachowania ssaka.

– Mamy morza zanieczyszczone i przełowione na skalę przemysłową. To, co dzieje się z tym wielorybem, jest symbolem tego, jak traktujemy oceany – mówi Maack.

Tragedia humbaka symbolem problemów oceanów

Dla organizacji Greenpeace tragiczny los humbaka jest ważnym sygnałem alarmowym. Thilo Maack, biolog morski z Greenpeace, podkreślił, że wydarzenie to symbolizuje szersze problemy, z jakimi borykają się oceany na całym świecie. Organizacja zwraca uwagę na rosnące zanieczyszczenie mórz oraz przełowienie, które mają dewastujący wpływ na ekosystemy wodne.

Maack stwierdził, że to, co spotkało tego konkretnego wieloryba, jest odzwierciedleniem ogólnego sposobu traktowania oceanów przez człowieka. Tragedia humbaka ma posłużyć jako przypomnienie o pilnej potrzebie podjęcia działań na rzecz ochrony środowiska morskiego i jego mieszkańców, którzy cierpią z powodu ludzkiej działalności.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.