Morderstwo w Raciążu. Wnuk zabił dziadków, co odkryli śledczy?

2026-02-25 14:54

W Raciążu na Mazowszu rozegrał się wstrząsający dramat. Policja odkryła ciała 72-letniej Danuty G. i 86-letniego Andrzeja G., dziadków 29-letniego Aleksandra G. Mężczyzna sam zawiadomił służby, przyznając się do zbrodni. Ustalenia śledztwa w sprawie podwójnego zabójstwa mrożą krew w żyłach, ujawniając brutalne szczegóły i mroczną historię rodziny.

Na pierwszym planie widoczna jest pozioma biała linia światła, równoległa do dolnej krawędzi zdjęcia, z krótkim pionowym przedłużeniem skierowanym w dół. Reszta pierwszego planu to ciemna, niemal czarna powierzchnia. W tle, ostrość jest rozmyta, ukazując tunel lub korytarz z kilkoma prostokątnymi przejściami w głąb. Najbliższe przejście jest ciemne, dalej widać jaśniejsze, szare ściany i otwory, z najdalszym elementem przypominającym okno lub drzwi.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie widoczna jest pozioma biała linia światła, równoległa do dolnej krawędzi zdjęcia, z krótkim pionowym przedłużeniem skierowanym w dół. Reszta pierwszego planu to ciemna, niemal czarna powierzchnia. W tle, ostrość jest rozmyta, ukazując tunel lub korytarz z kilkoma prostokątnymi przejściami w głąb. Najbliższe przejście jest ciemne, dalej widać jaśniejsze, szare ściany i otwory, z najdalszym elementem przypominającym okno lub drzwi.

Zgłoszenie o makabrze

Dramat, którego szczegóły wstrząsnęły lokalną społecznością, rozegrał się w domu położonym około 30 kilometrów na północ od Płońska, w spokojnym dotąd Raciążu. To sam 29-letni Aleksander G. zadzwonił pod numer alarmowy 112, informując, że zabił dwie osoby i prosił o interwencję służb. Policjanci natychmiast zostali skierowani pod wskazany adres w Raciążu, gdzie zastali zgłaszającego.

Na miejscu zdarzenia, pod domem jednorodzinnym, funkcjonariusze ujawnili ciała dwóch osób: 72-letniej kobiety i 86-letniego mężczyzny. Wstępne ustalenia wskazały, że były to osoby spokrewnione z zatrzymanym 29-latkiem. Okazało się, że ofiarami podwójnego zabójstwa byli jego dziadkowie.

„Około godziny 22:40 za pośrednictwem numeru 112 otrzymaliśmy zgłoszenie od mężczyzny, który powiedział, że zabił dwie osoby i poprosił o przyjazd służb. Policjanci natychmiast zostali skierowani pod wskazany adres w Raciążu. Na miejscu pod domem jednorodzinnym zastali 29-letniego zgłaszającego. Mężczyzna ten był trzeźwy. Wewnątrz budynku funkcjonariusze ujawnili ciała dwóch osób: 72-letniej kobiety i 86-letniego mężczyzny. Wstępnie ustaliliśmy, że były to osoby spokrewnione z zatrzymanym. Byli to jego dziadkowie” - powiedziała nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska.

Przebieg brutalnej zbrodni

Aleksander G. złożył szczegółowe wyjaśnienia w Prokuraturze Rejonowej w Płońsku, opisując moment śmierci swojej babci. Mężczyzna nie potrafił jednak odtworzyć, w jaki sposób zabił dziadka, ani jak doszło do rozczłonkowania jego ciała. Szczegóły przedstawione śledczym wskazują na niezwykłą brutalność popełnionej zbrodni.

Prokurator Ewa Ambroziak z Prokuratury Rejonowej w Płońsku, w rozmowie z reporterem TVP3 Warszawa, ujawniła, że pokrzywdzeni zostali zabici, kiedy byli w piżamach. To sugeruje, że tragiczne wydarzenie mogło mieć miejsce wczesnym rankiem lub późnym wieczorem. Ze wstępnych ustaleń wynika, że najpierw zginęła kobieta.

„Pokrzywdzeni zostali zabici, kiedy byli w piżamach — mogło to być więc wczesnym rankiem lub późnym wieczorem” - mówiła w rozmowie z reporterem TVP3 Warszawa, prokurator Ewa Ambroziak z Prokuratury Rejonowej w Płońsku.

Ustalenia śledztwa w Raciążu

Zabójczynia kobiety użył ostrych narzędzi, takich jak maczeta i siekiera, co potwierdziły obrażenia. Prokurator Ewa Ambroziak ujawniła, że sprawca próbował uciąć babci nogi, a na kolanach ofiary ujawniono charakterystyczne cięcia. To świadczy o niezwykłej brutalności i okrucieństwie sprawcy wobec 72-letniej Danuty G.

Następnie 29-latek miał zabić swojego 86-letniego dziadka, Andrzeja G., który ze względu na chorobę był fizycznie słabszy. Ciało mężczyzny zostało przeniesione z drugiego piętra do piwnicy. Tam znaleziono je pod stertą węgla, gdzie zostało rozczłonkowane.

„Sprawca próbował babci uciąć nogi. Na kolanach ujawniono charakterystyczne cięcia” - ujawnia prokurator Ewa Ambroziak.

„Dziadek został ściągnięty z drugiego piętra do piwnicy. Jego ciało znaleziono pod stertą węgla” - mówi dalej prok. Ewa Ambroziak.

Reakcje mieszkańców Raciąża

Miasteczko Raciąż, liczące około 4 tysiące mieszkańców, do tej pory uchodziło za spokojne i bezpieczne miejsce. Informacja o podwójnym zabójstwie wstrząsnęła lokalną społecznością. Mieszkańcy są w szoku i niedowierzają, że tak brutalna zbrodnia mogła wydarzyć się w ich okolicy.

Pani Grażyna, jedna z mieszkanek Raciąża, wyraziła swoje zdumienie i ból w rozmowie z reporterem „Super Expressu”. Wielu mieszkańców ma trudności z pogodzeniem się z tragedią, która przerwała spokój ich małego miasteczka i zasiała niepokój.

„Nie mogę uwierzyć, że coś takiego tu się wydarzyło” - mówi reporterowi „Super Expressu” pani Grażyna.

Czy przeszłość rodziny miała wpływ?

Na jaw wyszły również przerażające fakty z przeszłości rodziny Aleksandra G., które rzucają nowe światło na całą sprawę. Reporter „Super Expressu” ustalił, że ojciec 29-latka odsiaduje wyrok za brutalne zabójstwo swojej żony, która była matką Aleksandra G. Ta mroczna historia rodzinna stawia wiele pytań dotyczących motywów.

Śledczy z pewnością zbadają, czy tragiczne wydarzenia w rodzinie mogły mieć wpływ na postępowanie podejrzanego o zabójstwo dziadków. Kwestia wpływu trudnej przeszłości na psychikę Aleksandra G. będzie kluczowym elementem dalszego dochodzenia w Prokuraturze Rejonowej w Płońsku.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.