Spis treści
Zawiadomienie do prokuratury
W środę, 4 marca 2026 roku, Jarosław Kowalski, ojciec zamordowanej Mai z Mławy, przybył do Prokuratury Okręgowej w Płocku w towarzystwie swoich pełnomocników: radcy prawnego dr Wojciecha Kasprzyka oraz adwokat Aleksandry Bogielskiej. Ich celem było złożenie formalnego zawiadomienia dotyczącego wielokrotnych przypadków stalkingu oraz kierowania gróźb karalnych. Działania te są skierowane przeciwko Katarzynie G., matce Bartosza G., który jest podejrzany o zabójstwo nastolatki.
Prawnicy reprezentujący rodzinę Kowalskich podkreślili, że zawiadomienie było zgodne z wcześniejszymi zapowiedziami, mającymi na celu powstrzymanie uporczywego nękania w internecie. Incydenty te obejmują szereg obraźliwych wpisów i publikacji, które od dłuższego czasu pojawiają się w sieci, godząc w pamięć Mai oraz w godność jej bliskich, co jest nieakceptowalne dla rodziny.
"Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, dziś w Prokuraturze Okręgowej w Płocku złożyliśmy pisemne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa stalkingu oraz kierowania gróźb karalnych" - mówi "SE" prawnik.
Internetowa fala hejtu
Po tragicznym zabójstwie Mai, internet szybko zalała fala hejterskich i obraźliwych wpisów, których celem stała się zarówno zmarła nastolatka, jak i jej najbliżsi. Sąd Okręgowy w Płocku już 5 stycznia 2026 roku rozpatrywał sprawę cywilną, w której uznał Katarzynę G. winną zniesławienia. Kobieta została zobowiązana do zapłaty 150 tysięcy złotych zadośćuczynienia na rzecz rodziny Kowalskich, a także do publicznych przeprosin za swoje działania.
Mimo wyroku sądu cywilnego i nałożonych na nią sankcji finansowych, Katarzyna G. nie zaprzestała swojej działalności. W sieci wciąż pojawiają się nowe, obraźliwe publikacje, co zmusiło Jarosława Kowalskiego do podjęcia dalszych kroków prawnych. Jej nieobecność na rozprawach świadczy o braku zaangażowania w rozwiązanie sporu poza sądem.
"Najbardziej uderzył mnie wpis w dniu, w którym odnaleziono ciało Mai. Pani G. napisała, że śmieć znalazł się tam, gdzie jego miejsce. To dla mnie, jako ojca, jest niezrozumiałe" - mówił podczas rozprawy pan Kowalski.
Co dalej z Bartoszem G.?
Równolegle do działań rodziny Kowalskich, prowadzone są dalsze czynności w sprawie karnej dotyczącej samego zabójstwa Mai. Pod koniec lutego 2026 roku Sąd Okręgowy w Płocku podjął decyzję o umieszczeniu Bartosza G. na obserwacji psychiatrycznej. Jest to standardowa procedura mająca na celu ocenę stanu psychicznego podejrzanego, co jest kluczowe dla dalszego postępowania sądowego w tej sprawie.
Prokuratura czeka obecnie na uprawomocnienie się postanowienia sądu w sprawie obserwacji psychiatrycznej, co potwierdził prok. Bartosz Maliszewski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku. Bartosz G., główny podejrzany w sprawie zabójstwa, nadal przebywa w areszcie, który został przedłużony do 23 marca 2026 roku. To kluczowe dla zabezpieczenia toku śledztwa.
"Czekamy na uprawomocnienie" - komentuje krótko w "SE" prok. Bartosz Maliszewski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku.
Tragiczne zabójstwo Mai
Do tragicznej zbrodni doszło 23 kwietnia 2025 roku, kiedy to 16-letnia Maja spotkała się z Bartoszem G., wówczas 18-letnim chłopakiem. Już następnego dnia, 24 kwietnia 2025 roku, zgłoszono jej zaginięcie, co zapoczątkowało intensywne poszukiwania prowadzone przez służby i wolontariuszy. Ciało Mai odnaleziono dopiero tydzień później, 1 maja 2025 roku, w zaroślach, niedaleko zakładu produkcyjnego należącego do rodziny podejrzanego.
Sekcja zwłok ujawniła, że przyczyną zgonu Mai były rozległe obrażenia głowy, powstałe w wyniku wielokrotnych uderzeń. Jeszcze przed odnalezieniem ciała nastolatki, Bartosz G. wyjechał na szkolną wymianę do Grecji. Został on zatrzymany przez grecką policję 6 maja 2025 roku w miejscowości Katerini, na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Do Polski sprowadzono go dopiero w grudniu 2025 roku, co było istotnym etapem w śledztwie.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.