Pogrzeb fotoreportera Adama Chełstowskiego. Jak odszedł "Kowboj z aparatem"?

2026-03-10 16:20

Dziś w Makowie Mazowieckim odbył się pogrzeb Adama Chełstowskiego, znanego fotoreportera i „Kowboja z aparatem”. Miał 55 lat i zmarł nagle 2 marca, zostawiając żonę i 18-letniego syna. Jego nieodłącznymi atrybutami były skórzany kapelusz, kowbojskie buty i aparat. Chełstowski był cenionym dokumentalistą polskiej historii politycznej, a jego odejście poruszyło środowisko mediów i polityków.

Na pierwszym planie, lekko na lewo od centrum, leży ciemnobrązowy filcowy kapelusz z rondem, posiadający trzy otwory wentylacyjne po jednej stronie i ciemniejszą opaskę wokół podstawy korony. Obok kapelusza, po prawej stronie, znajduje się klasyczny aparat fotograficzny w stylu retro, częściowo osłonięty brązowym skórzanym pokrowcem, z ciemnobrązowym skórzanym paskiem leżącym obok. Oba przedmioty spoczywają na szarej, lekko błyszczącej powierzchni, prawdopodobnie mokrej, rozciągającej się w głąb obrazu. Tło jest rozmyte, z widocznymi ciemnymi, niewyraźnymi sylwetkami budynków lub drzew pod jasnym, mglistym niebem, w centrum którego delikatnie rysuje się pojedyncza, wysoka, rozmazana sylwetka.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie, lekko na lewo od centrum, leży ciemnobrązowy filcowy kapelusz z rondem, posiadający trzy otwory wentylacyjne po jednej stronie i ciemniejszą opaskę wokół podstawy korony. Obok kapelusza, po prawej stronie, znajduje się klasyczny aparat fotograficzny w stylu retro, częściowo osłonięty brązowym skórzanym pokrowcem, z ciemnobrązowym skórzanym paskiem leżącym obok. Oba przedmioty spoczywają na szarej, lekko błyszczącej powierzchni, prawdopodobnie mokrej, rozciągającej się w głąb obrazu. Tło jest rozmyte, z widocznymi ciemnymi, niewyraźnymi sylwetkami budynków lub drzew pod jasnym, mglistym niebem, w centrum którego delikatnie rysuje się pojedyncza, wysoka, rozmazana sylwetka.

Kim był Adam Chełstowski?

Adam Chełstowski, wybitny fotoreporter, zmarł nagle 2 marca 2024 roku w Warszawie. Miał 55 lat i pozostawił żonę oraz 18-letniego syna. Jego odejście to duża strata dla polskiego środowiska mediów i fotografii. Rozpoznawalny dzięki skórzanemu kapeluszowi, kowbojskim butom i nieodłącznemu aparatowi, był postacią ikoniczną.

Przez dziesięciolecia Chełstowski dokumentował kluczowe wydarzenia polityczne i społeczne w Polsce. Pracował dla Agencji Forum, a jego fotografie z Sejmu, Kancelarii Prezydenta i Kancelarii Premiera stanowią ważną część polskiej historii najnowszej. Potrafił uchwycić momenty, które dla innych były niezauważalne, co czyniło go jednym z najlepszych w swoim fachu.

"Był wszędzie tam, gdzie działo się coś przełomowego, zatrzymując w kadrze momenty polskiej historii. Zawsze uśmiechnięty, życzliwy i oddany swojej pracy" – pisali przyjaciele.

Pośmiertne odznaczenia dla fotografa

Za swoje zasługi w dokumentowaniu życia publicznego Adam Chełstowski został pośmiertnie uhonorowany. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przyznał mu Srebrny Medal za Zasługi dla Obronności Kraju. Prezydent Karol Nawrocki odznaczył go Złotym Krzyżem Zasługi, doceniając jego wkład w dokumentowanie życia politycznego i społecznego.

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty skierował specjalny list do bliskich zmarłego fotoreportera, wyrażając kondolencje. Chełstowski cieszył się powszechnym szacunkiem i sympatią w środowisku. Był znany ze swojej życzliwości i umiejętności szybkiego nawiązywania kontaktu z ludźmi, co sprawiało, że lubili go zarówno dziennikarze, jak i politycy.

Gdzie i kiedy zmarł Adam Chełstowski?

Fotoreporter Adam Chełstowski odszedł nagle 2 marca bieżącego roku, podczas spotkania z kolegami. Zdarzenie miało miejsce w Starej Galerii Związku Polskich Artystów Fotografików na Placu Zamkowym w Warszawie. Przyczyną nagłej śmierci było zatrzymanie akcji serca, które nastąpiło niespodziewanie.

Mimo natychmiastowej reanimacji przeprowadzonej przez obecnych oraz szybkiej interwencji służb ratunkowych, życia Adama Chełstowskiego nie udało się uratować. W obliczu tej tragedii przyjaciele zorganizowali zbiórkę na platformie zrzutka.pl, aby wesprzeć pogrążoną w żałobie rodzinę – żonę i osiemnastoletniego syna.

"Przyjaciel, mentor i po prostu dobry człowiek, który potrafił jednoczyć nawet tych, którzy żyją z podziałów-polityków, dosłownie wszystkich opcji" – żegnali go przyjaciele.

Pamięć o „Kowboju z aparatem”

Charakterystyczny styl Adama Chełstowskiego, nazywanego przez wielu "Adasiem", wyróżniał go w tłumie. Jego zdolność do dostrzegania wyjątkowych kadrów, które umykały innym, była niezrównana i ceniona przez całe środowisko. Wspominano go jako osobę, która zawsze potrafiła znaleźć „cenną” klatkę z każdego materiału.

Ostatnie pożegnanie Adama Chełstowskiego odbyło się w Makowie Mazowieckim, gdzie zgromadzili się bliscy, przyjaciele i współpracownicy. Choć sam często powtarzał: „Lepiej się dwa razy witać niż raz żegnać”, jego nagłe odejście stało się momentem głębokiej refleksji i żalu dla wszystkich, którzy go znali i cenili.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.