Seria włamań w Warszawie. Jak sprytni policjanci przechytrzyli złodziei?

2026-02-22 10:30

W Warszawie grasowali seryjni włamywacze, ale ich przestępcza kariera właśnie dobiegła końca. Policja z Komendy Stołecznej Policji, po miesiącach skrupulatnej pracy operacyjnej, zatrzymała trzech mężczyzn tuż po tym, jak opuścili okradziony dom jednorodzinny. Kryminalni nie spuszczali ich z oka, a moment zatrzymania był perfekcyjnie zaplanowany. Sprawa ma charakter rozwojowy i dotyczy serii włamań.

Wąska asfaltowa droga biegnie prosto przez środek kadru, z chodnikami i zielonymi trawnikami po obu stronach. W oddali, w centrum obrazu, widać duży dwupiętrowy dom z ciemnym dachem i beżową ceglaną elewacją, otoczony zielonymi drzewami i krzewami. Wzdłuż drogi po obu stronach rosną wysokie, liściaste drzewa, tworząc zielony baldachim nad ulicą, a ich pnie rzucają długie cienie na drogę. Słońce, prawdopodobnie popołudniowe, oświetla prawą stronę ulicy i trawników, kontrastując z zacienionymi obszarami.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Wąska asfaltowa droga biegnie prosto przez środek kadru, z chodnikami i zielonymi trawnikami po obu stronach. W oddali, w centrum obrazu, widać duży dwupiętrowy dom z ciemnym dachem i beżową ceglaną elewacją, otoczony zielonymi drzewami i krzewami. Wzdłuż drogi po obu stronach rosną wysokie, liściaste drzewa, tworząc zielony baldachim nad ulicą, a ich pnie rzucają długie cienie na drogę. Słońce, prawdopodobnie popołudniowe, oświetla prawą stronę ulicy i trawników, kontrastując z zacienionymi obszarami.

Kto stał za serią włamań w Warszawie?

Od pewnego czasu mieszkańcy niektórych warszawskich osiedli domów jednorodzinnych żyli w niepokoju, świadomi narastającej fali włamań. Każda kolejna informacja o kradzieży z włamaniem budziła pytania o skuteczność służb i perspektywy ujęcia sprawców. Na szczęście, za kulisami tej niepokojącej sytuacji, funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Stołecznej Policji prowadzili intensywne działania operacyjne, mające na celu położenie kresu bezczelnym przestępstwom.

Skrupulatna praca detektywistyczna, polegająca na analizie śladów, zeznań oraz monitorowaniu podejrzanych aktywności, przyniosła w końcu upragnione rezultaty. Policjanci zidentyfikowali osoby, które najprawdopodobniej stały za serią włamań, a także namierzyli pojazd, którym poruszali się przestępcy. Zgromadzone dane wskazywały, że włamywacze szykują się do kolejnego "skoku", obierając na cel jedno z warszawskich osiedli domów jednorodzinnych. To był sygnał, że czas na decydujące uderzenie zbliża się wielkimi krokami.

Zasadzka na włamywaczy Jak wyglądała akcja?

Gdy sygnały o potencjalnym kolejnym włamaniu stały się wystarczająco konkretne, policjanci błyskawicznie zareagowali, kierując się we wskazany rejon. Niewidoczni dla przestępców, cierpliwie czekali na rozwój wydarzeń. Wkrótce ich czujne oczy dostrzegły samochód, a z niego wysiadło trzech mężczyzn, którzy pewnym krokiem skierowali się w stronę jednej z posesji. Nadszedł moment próby dla policjantów, którzy z chirurgiczną precyzją musieli ocenić sytuację.

Czekanie trwało kilkadziesiąt minut, które dla operacyjnych musiały wydawać się wiecznością. W końcu włamywacze wrócili do swojego pojazdu, sądząc zapewne, że ich kolejny czyn przeszedł niezauważony. To był jednak ich fatalny błąd i idealny moment dla funkcjonariuszy, by podjąć błyskawiczną interwencję. Zatrzymanie nastąpiło tuż po opuszczeniu okradzionej posesji, co umożliwiło ujęcie sprawców na gorącym uczynku, zanim zdążyli ukryć dowody przestępstwa.

W toku dalszych czynności policjanci przeprowadzili przeszukania, w trakcie których została zabezpieczona m.in.: gotówka oraz narzędzia mogące służyć do popełnienia przestępstwa. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie trzem mężczyznom zarzutów kradzieży z włamaniem z art. 279 Kodeksu Karnego. Na wniosek prokuratora, sąd zastosował wobec podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania − dodał asp. Sobótka.

Co znaleziono przy zatrzymanych?

Jak wynika z komunikatu, po spektakularnym zatrzymaniu nastąpiły dalsze czynności śledcze, w tym przeszukania. Efektem tych działań było odnalezienie i zabezpieczenie gotówki, która mogła pochodzić z właśnie dokonanego włamania, a także licznych narzędzi. Te ostatnie, bez wątpienia, służyły do forsowania zabezpieczeń i ułatwiały przestępcom bezkarne wejścia do cudzych domów.

Zgromadzony przez policjantów materiał dowodowy okazał się na tyle mocny i przekonujący, że prokuratura nie miała wątpliwości co do postawienia zatrzymanym zarzutów kradzieży z włamaniem. Co więcej, na wniosek śledczych, sąd podjął decyzję o zastosowaniu najsurowszego środka zapobiegawczego – tymczasowego aresztowania. To oznacza, że trzej mężczyźni najbliższy czas spędzą za kratami, oczekując na proces i dalsze rozstrzygnięcia.

Seria włamań czy to koniec problemu?

Aresztowanie trzech podejrzanych to bez wątpienia sukces warszawskich kryminalnych, ale jak zaznaczają służby, sprawa ma charakter rozwojowy. Oznacza to, że za tym jednym ujęciem mogą kryć się znacznie szersze powiązania i inne, nierozwiązane dotąd, przypadki włamań. Policjanci intensywnie analizują, czy zatrzymani mogą być odpowiedzialni za inne kradzieże z włamaniem, które trapiły Warszawę i okoliczne miejscowości, co może przynieść ulgę wielu poszkodowanym rodzinom.

Takie operacje pokazują, że choć przestępcy często działają z dużą dozą bezczelności, służby nie śpią i potrafią skutecznie odpowiedzieć na zagrożenia. Fakt, że cała seria włamań mogła zostać wreszcie przerwana, to sygnał dla innych, potencjalnych włamywaczy: uważajcie, bo niewidzialne oko prawa może być bliżej, niż myślicie. Pozostaje mieć nadzieję, że aresztowanie tej trójki skutecznie odstraszy innych od podobnych pomysłów.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.