Spis treści
Wschodnia retoryka narasta
Dzieje się to, co wydawało się być niemal nieuniknione: po zaskakującym uderzeniu sił amerykańskich i izraelskich na Iran, które w ubiegłym tygodniu doprowadziło do śmierci ajatollaha Alego Chameneiego, wschodni wiatr przyniósł groźby, których Europa nie może ignorować. Operacja ta, choć z perspektywy Zachodu postrzegana jako zdecydowana akcja, z perspektywy Rosji jest cynicznym naruszeniem wszelkich norm. Moskwa natychmiast potępiła działania USA i Izraela, określając je jako morderstwo. To otwarta deklaracja, że świat wszedł w nową fazę geopolitycznej konfrontacji.
Reakcja Kremla, choć przewidywalna w swojej osnowie, zaskakuje eskalacją tonu i bezpośredniością. Nie po raz pierwszy, ani zapewne nie ostatni, rosyjscy propagandziści wykorzystują każdą sposobność, by podgrzać atmosferę i wzmocnić narrację o osaczonej Rosji, która musi działać, by bronić swoich interesów. Tym razem jednak, śmierć irańskiego przywódcy staje się dla nich pretekstem do ostrego uderzenia w kierunku Starego Kontynentu, kreując nowe i niebezpieczne perspektywy dla międzynarodowego porządku. To jawna próba zmiany globalnego układu sił.
Prezydent Rosji Władimir Putin złożył kondolencje z powodu śmierci Najwyższego Przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego. To, co się wydarzyło, nazwał "morderstwem, popełnionym cynicznie, naruszając wszelkie normy ludzkiej moralności i prawa międzynarodowego".
Czy Trump otworzył Rosji drogę?
To zdumiewające, jak często w geopolityce błędy jednych stają się pretekstem dla innych. W tym przypadku, to właśnie Donald Trump, a raczej jego decyzje, miały – zdaniem rosyjskich ekspertów – "rozwiązać ręce" Kremlowi, dając mu zielone światło do działań, o których wcześniej tylko szeptało się na korytarzach Kremla. Siergiej Karnaukow i Dimitrij Simes, postacie dobrze znane z rosyjskich kręgów analitycznych, nie kryją entuzjazmu, widząc w amerykańskiej operacji w Iranie swoistą "polityczną i psychologiczną możliwość". To cyniczne wykorzystanie sytuacji, które pokazuje, jak Moskwa potrafi obracać wydarzenia na swoją korzyść, niezależnie od ich tragicznego wymiaru.
Logika Kremla wydaje się prosta: skoro Ameryka decyduje się na drastyczne kroki na arenie międzynarodowej, łamiąc "normy i prawo", to Rosja również czuje się usprawiedliwiona w podjęciu działań, które uzna za konieczne dla własnego bezpieczeństwa. To niepokojąca gra o sumie zerowej, w której każde posunięcie Zachodu może być zinterpretowane jako otwarcie furtki dla rosyjskiej ekspansji lub agresywnych posunięć. W retoryce rosyjskiej, działania Trumpa są teraz wygodnym parawanem dla każdej przyszłej, być może bezpardonowej, interwencji. Pozostaje pytanie, czy Zachód faktycznie zagrał Rosji na rękę.
Siergiej Karnaukow oraz Dimitrij Simes, byli prezesi i dyrektorzy generalni Centrum Interesu Narodowego w Rosji, w rozmowie z jednym z głównych rosyjskich propagandystów stwierdzili, że "Trump nieświadomie stworzył dla Rosji polityczne i psychologiczne możliwości". "Rozwiązał nam ręce, by nasz najwyższy dowódca mógł zrobić wszystko, co uzna za stosowne dla bezpieczeństwa kraju".
Europa rozumie tylko siłę?
Słowa Władimira Sołowjowa, jednego z najbardziej jaskrawych kremlowskich klakierów, nie pozostawiają złudzeń. Jego wizja Europy jest prosta, wręcz prymitywna: Stary Kontynent, zdaniem Sołowjowa, rozumie wyłącznie język siły. I to nie byle jakiej siły, ale tej, która uderza bezpośrednio w niego samego. To jawna groźba, która powinna wybrzmieć w każdej europejskiej stolicy jako wyraźny sygnał, że Rosja nie cofnie się przed niczym, aby osiągnąć swoje cele. Propaganda na Kremlu od dawna testuje granice dopuszczalnego, ale obecne wezwania do "uderzenia" na Europę przekraczają kolejną barierę.
Retoryka „uderzenia w ich mały domek”, nawiązująca do rzekomej pewności siebie Europy po użyciu „Oresznika”, brzmi jak cyniczny żart, gdyby nie niosła za sobą tak realnego zagrożenia. Ten rodzaj dyskursu, gdzie całe narody i regiony sprowadza się do roli bezbronnych figur, jest nie tylko oburzający, ale i głęboko niebezpieczny. To świadectwo myślenia, które w dążeniu do dominacji nie waha się użyć najbardziej brutalnych metod. Czy Europa wyciągnęła wnioski z historii i jest gotowa na taką formę „rozmowy”? Odpowiedź na to pytanie może zadecydować o jej przyszłości.
Sołowjow oświadczył, że jedynym językiem, jaki Europa rozumie, jest język siły, i to tylko wtedy, gdy siła jest użyta przeciwko niej.
Jaki jest prawdziwy cel Moskwy?
Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, w swoim oficjalnym komunikacie, nie pozostawiło wątpliwości co do swojej interpretacji wydarzeń. Waszyngton i Tel Awiw, ich zdaniem, znowu wplątały się w "niebezpieczną przygodę", która w zastraszającym tempie zbliża region do katastrofy humanitarnej i gospodarczej. Ale prawdziwym celem, jak podkreślają, nie jest bynajmniej troska o nierozprzestrzenianie broni jądrowej, lecz coś znacznie głębszego: zniszczenie porządku konstytucyjnego i pozbawienie władzy tych, którzy ośmielają się sprzeciwiać narzuconemu dyktatowi i hegemonii. To klasyczna rosyjska narracja, która zawsze widzi w działaniach Zachodu ukryte, imperialistyczne intencje.
Takie stanowisko Moskwy, konsekwentnie budowane przez lata, pozwala na wytłumaczenie własnych, często agresywnych, posunięć jako „obrony” przed cudzą ekspansją. To, co dla jednych jest obroną przed zagrożeniem nuklearnym, dla Rosji staje się pretekstem do oskarżania o dążenie do destabilizacji regionu. W tej retorycznej wojnie o narrację, prawda często przegrywa z wygodnym dla Kremla scenariuszem. Pozostaje pytanie, jak długo świat będzie tolerował tak otwartą manipulację faktami, która prowadzi do tak niebezpiecznych konsekwencji. Eskalacja napięć jest już faktem, a Moskwa wyraźnie sygnalizuje, że nie zamierza się cofać.
"Zobaczyli, że Oresznik został użyty dwa razy i stwierdzili, że są chronieni w swoim małym domu. Wyraźnie czas uderzyć w ich mały domek" - mówił kremlowski klakier.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.