Zniknął na Maderze. Co stało się z Igorem Holewińskim w górach?

2025-11-06 8:30

Dramatyczne poszukiwania 31-letniego Igora Holewińskiego trwają na portugalskiej Maderze. Polak zaginął bez śladu podczas samotnej wyprawy w góry, gdy w niedzielny poranek wyruszył na najwyższy szczyt wyspy, Pico Ruivo. Od momentu ostatniego kontaktu z rodziną czas odgrywa kluczową rolę w akcji ratunkowej, która napotyka na liczne wyzwiki terenowe i pogodowe. Bliscy apelują o wsparcie.

Kamienista ścieżka wije się pod górę przez mglisty, skalisty krajobraz, dominujący w centrum kadru. Po obu stronach ścieżki rozciąga się zielona trawa i kępy krzewów, a niżej widoczne są zbocza gór, częściowo ukryte w gęstej, szarej mgle. Niebo jest całkowicie zakryte przez jednolitą, jasną mgłę.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Kamienista ścieżka wije się pod górę przez mglisty, skalisty krajobraz, dominujący w centrum kadru. Po obu stronach ścieżki rozciąga się zielona trawa i kępy krzewów, a niżej widoczne są zbocza gór, częściowo ukryte w gęstej, szarej mgle. Niebo jest całkowicie zakryte przez jednolitą, jasną mgłę.

Polak zaginął na górskiej trasie

W sercu malowniczej, choć niekiedy zdradliwej Madery, rozgrywa się prawdziwy dramat. Igor Holewiński, 31-letni turysta z Polski, przepadł bez wieści podczas samotnej wyprawy. Zniknięcie młodego mężczyzny, który cieszył się wakacjami na portugalskiej wyspie, stało się przedmiotem intensywnych poszukiwań prowadzonych przez lokalne służby oraz jego zrozpaczoną rodzinę. Ta sytuacja budzi niepokój i przypomina o ryzyku, jakie niesie ze sobą pozornie niewinna górka przygoda, zwłaszcza gdy podejmuje się ją w pojedynkę.

Ostatni raz Igor skontaktował się z bliskimi w niedzielę, 2 listopada, tuż przed wyruszeniem z São Vicente w kierunku Pico Ruivo, najwyższego szczytu Madery. Siostra zaginionego, Olga Holewińska, podkreśla, że to właśnie tego dnia wszelki kontakt z bratem urwał się nagle. Wiadomość o planowanej samotnej wędrówce stała się ostatnią informacją, jaką rodzina otrzymała od Igora, co tylko potęguje dramatyzm całej sytuacji i dodaje jej tajemniczego wymiaru. Nikt nie spodziewał się takiego obrotu spraw.

"W niedzielę rano Igor skontaktował się z nami ostatni raz. Powiedział, że wybiera się na samotną wędrówkę z São Vicente w kierunku Pico Ruivo" – przekazała.

Gdzie był Igor Holewiński?

Około godziny 12:30 w dniu zaginięcia, Igor udostępnił rodzinie swoją aktualną lokalizację, wskazując na obszar w pobliżu Levada dos Tornos. Był to ostatni znany punkt, w którym przebywał mężczyzna, zanim wszelkie sygnały z jego telefonu ucichły. Od tamtej pory, pomimo nieustannych prób nawiązania połączenia i wysyłania wiadomości, Igor pozostaje nieuchwytny, co budzi najgorsze obawy o jego los.

Służby ratunkowe, wspierane przez bliskich, skrupulatnie przeszukują każdy zakątek wskazanego rejonu, próbując znaleźć choćby najmniejszy ślad. Zaginiony Igor Holewiński ma 31 lat, wyróżnia się wzrostem 195 cm oraz szczupłą sylwetką, ma blond włosy i nosi okulary, co może pomóc w jego identyfikacji. Pochodzi z Poznania, a jego zdjęcie i rysopis zostały rozpowszechnione w nadziei na szybkie odnalezienie.

Walka z czasem na szlakach

Rodzina Igora, świadoma upływającego czasu i ograniczeń lokalnych służb w trudnym terenie górskim, nie zamierza czekać bezczynnie. Zorganizowano zbiórkę pieniędzy, której celem jest sfinansowanie prywatnej ekipy ratunkowej, specjalizującej się w tego typu poszukiwaniach na Maderze. To świadome działanie, mające na celu zwiększenie szans na szybkie i skuteczne odnalezienie zaginionego, zanim będzie za późno.

Potrzeba wsparcia ze strony doświadczonych poszukiwaczy jest ogromna, biorąc pod uwagę charakter maderskich szlaków. Górzysty teren i kapryśna pogoda znacząco utrudniają działania ratunkowe, co sprawia, że każda dodatkowa para rąk, a przede wszystkim ekspertyza, staje się na wagę złota. Bliscy wierzą, że profesjonalna pomoc może okazać się decydująca w tej dramatycznej walce z czasem i dziką naturą.

"Poszukiwania prowadzą służby ratunkowe na Maderze, jednak ich możliwości są ograniczone przez trudny, górzysty teren i niesprzyjającą pogodę. Czas ma ogromne znaczenie – dlatego chcemy jak najszybciej wesprzeć akcję ratunkową pomocą ekipy prowadzonej przez doświadczonego, prywatnego poszukiwacza, który ma już na swoim koncie odnalezienie 35 osób na Maderze i w Portugalii" – apelują założyciele internetowej zbiórki pieniędzy.

Czy historia zatoczy koło?

Takie dramatyczne zdarzenia, jak zaginięcie Igora, nie są niestety odosobnione. Historia Madery, a także innych popularnych miejsc turystycznych, zna przypadki, kiedy samotne wyprawy kończyły się tragicznie lub wymagały ogromnych akcji poszukiwawczych. Czy tym razem scenariusz będzie inny? Rodzina i przyjaciele mają nadzieję, że dzięki nagłośnieniu sprawy i wsparciu, Igor zostanie odnaleziony cały i zdrowy, mimo narastającego niepokoju.

Wiadomość o zaginięciu Polaka szybko obiegła również grupy podróżnicze w mediach społecznościowych, gdzie użytkownicy z całego świata dzielą się informacjami i wyrażają swoje zaniepokojenie. Solidarność internautów w takich chwilach często okazuje się bezcenna, zwiększając zasięg apeli i pomagając w koordynacji działań, które mogą przyczynić się do szczęśliwego finału tej wstrząsającej historii. Każdy trop jest na wagę złota.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.