108 zarzutów za telefony. Jak doszło do masowych wyłudzeń?

2026-01-02 17:09

Mieszkaniec Lublina, 23-letni mężczyzna, usłyszał aż 108 zarzutów dotyczących wyłudzania telefonów komórkowych. Straty przekroczyły 430 tysięcy złotych. Proceder opierał się na wykorzystaniu cudzych danych osobowych. W sprawę zamieszane były także dwie inne osoby, którym postawiono zarzuty paserstwa. Śledztwo w tej sprawie prowadzili funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Krasnymstawie.

Stos pięciu prostokątnych pudełek stoi na szarej powierzchni, w lewej części obrazu widoczny jest cień ludzkiej dłoni sięgającej po jedno z nich. Pudełka są głównie w odcieniach bieli i szarości, z jednym czarnym pudełkiem umieszczonym pośrodku stosu. Niektóre z pudełek mają częściowo widoczne wzory lub grafiki sugerujące ich zawartość, prawdopodobnie przedstawiające smartfony. Tło jest jednolite, w neutralnym, szarym kolorze, a oświetlenie tworzy wyraźne cienie.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Stos pięciu prostokątnych pudełek stoi na szarej powierzchni, w lewej części obrazu widoczny jest cień ludzkiej dłoni sięgającej po jedno z nich. Pudełka są głównie w odcieniach bieli i szarości, z jednym czarnym pudełkiem umieszczonym pośrodku stosu. Niektóre z pudełek mają częściowo widoczne wzory lub grafiki sugerujące ich zawartość, prawdopodobnie przedstawiające smartfony. Tło jest jednolite, w neutralnym, szarym kolorze, a oświetlenie tworzy wyraźne cienie.

Główne zarzuty dla 23-latka z Lublina

23-letni mieszkaniec Lublina został oskarżony o popełnienie aż 108 przestępstw. Śledztwo prowadzone przez Zespół do Walki z Korupcją i Przestępczością Gospodarczą KPP w Krasnymstawie ujawniło, że mężczyzna od sierpnia 2024 roku do lutego 2025 roku zajmował się szeroko zakrojonym procederem oszustw. Jego działania doprowadziły do strat przekraczających 430 tysięcy złotych.

Główny podejrzany wyłudzał od operatorów telefonii komórkowej drogie modele smartfonów. Proces ten odbywał się poprzez zawieranie umów na świadczenie usług, przy czym używał danych osobowych nieświadomych tego osób. Sprawa została szczegółowo zbadana przez śledczych, którzy zgromadzili materiał dowodowy.

Skąd pochodziły dane osobowe?

Kluczem do przestępczej działalności 23-latka był nielegalny dostęp do wrażliwych informacji. Młody mężczyzna uzyskał je, pomagając swojej matce w prowadzeniu biura rachunkowego. Dzięki temu poznał dane osobowe wielu klientów, które następnie wykorzystał w swoich oszustwach. Ten sposób pozyskania informacji był fundamentalny dla funkcjonowania całego procederu.

Po uzyskaniu danych podejrzany posługiwał się nimi, aby podrabiać podpisy na umowach. W ten sposób wprowadzał w błąd operatorów komórkowych co do swojej prawdziwej tożsamości. Aby odebrać wyłudzony sprzęt, podawał fikcyjne adresy doręczeń na terenie Lublina oraz Świdnika, po czym w dniu dostawy kontaktował się z kurierem i osobiście odbierał paczki.

Kto kupował skradzione telefony?

Wyłudzone smartfony nie pozostawały długo w posiadaniu 23-latka. Mężczyzna szybko je sprzedawał, głównie w Warszawie. W ten sposób w sprawę zamieszane zostały dwie kolejne osoby, obywatele Ukrainy, które współpracowały z głównym podejrzanym w dalszej dystrybucji nielegalnie zdobytego mienia.

28-letni mężczyzna, obywatel Ukrainy, usłyszał zarzuty paserstwa. Miał on nabyć od sprawcy aż 55 wyłudzonych telefonów, które następnie wysyłał na Ukrainę w celu dalszej odsprzedaży. Zarzut paserstwa usłyszała również 26-letnia kobieta, która kupiła jeden z nielegalnie zdobytych smartfonów od głównego podejrzanego.

Co zabezpieczono w mieszkaniu podejrzanego?

Podczas przeszukania w mieszkaniu głównego podejrzanego policjanci zabezpieczyli mienie o znacznej wartości. Funkcjonariusze odnaleźli telefony warte blisko 130 tysięcy złotych oraz ponad 44 tysiące złotych w gotówce. Wszystkie zabezpieczone przedmioty stanowiły dowody w sprawie prowadzonej przeciwko oszustom.

Prokuratura Rejonowa w Krasnymstawie, która nadzorowała całe śledztwo, poinformowała, że wszyscy podejrzani przyznali się do zarzucanych im czynów. 23-latkowi grozi teraz kara nawet do 12 lat pozbawienia wolności, natomiast pozostałym dwóm osobom za paserstwo grozi do 2 lat więzienia.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.