15-latka udawała policjantkę. Jak jej wspólnicy wyłudzili majątek?

Funkcjonariusze z warszawskiego Bemowa udaremnili próbę oszustwa metodą na „policjanta”, zatrzymując czteroosobową grupę przestępców. Kluczową rolę w szajce odegrała 15-letnia dziewczyna, która miała wyłudzić od małżeństwa kilkadziesiąt tysięcy złotych. Do przekazania gotówki miało dojść w kościele, jednak dzięki szybkiej interwencji policji oszustwo zostało powstrzymane, a skradzione wcześniej środki odzyskano.

Dwie dłonie, ubrane w ciemne garnitury z białymi mankietami koszul, trzymają białą kopertę. Prawa dłoń wyciąga kopertę, podczas gdy lewa dłoń wydaje się ją przyjmować, delikatnie chwytając jeden z jej końców. Tło to rozmyta ściana z pionowymi pasmami światła i cienia, tworzącymi efektowny kontrast.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Dwie dłonie, ubrane w ciemne garnitury z białymi mankietami koszul, trzymają białą kopertę. Prawa dłoń wyciąga kopertę, podczas gdy lewa dłoń wydaje się ją przyjmować, delikatnie chwytając jeden z jej końców. Tło to rozmyta ściana z pionowymi pasmami światła i cienia, tworzącymi efektowny kontrast.

Przestępczy schemat oszustwa na policjanta

Pod koniec stycznia w Warszawie doszło do próby wyłudzenia pieniędzy metodą na „policjanta”, której ofiarą padło małżeństwo. Schemat działania przestępców rozpoczął się od telefonu, w którym rozmówca podał się za pracownika poczty i zapowiedział wizytę listonosza. To był wstęp do właściwej intrygi, mającej na celu uśpienie czujności przyszłych ofiar.

Chwilę później, do mężczyzny zadzwonił kolejny rozmówca, tym razem podający się za policjanta. Poinformował on, że poprzedni telefon był próbą oszustwa, a adresat rozmowy został włączony do tajnej akcji policyjnej. Celem tej fałszywej operacji miało być rzekome zabezpieczenie oszczędności małżeństwa przed działaniami przestępczymi.

W jaki sposób oszuści manipulowali ofiarami?

Oszust, krok po kroku, instruował swoje ofiary, wywierając silną presję psychiczną. Początkowo zażądał informacji dotyczących stanu kont bankowych małżeństwa, co miało umożliwić dalsze planowanie rzekomej „akcji”. Niczego nieświadome osoby, przekonane o współpracy z prawdziwymi funkcjonariuszami, dostarczyły mu niezbędnych danych.

Następnie oszuści polecili małżeństwu przekazanie kurierowi kart bankomatowych wraz z kodami PIN, co było kluczowym krokiem w realizacji ich przestępczego planu. Po odebraniu kart, sprawcy nie przerwali kontaktu, utrzymując ciągłą presję telefoniczną i nakłaniając ofiary do dalszego zaangażowania w „operację”.

Jak przebiegało przekazanie pieniędzy w kościele?

Zgodnie z kolejnymi instrukcjami przestępców, małżeństwo udało się do kilku banków, aby wypłacić całą dostępną gotówkę. Finał operacji wyłudzenia miał nastąpić w nietypowym miejscu – w kościele, gdzie mieli przekazać zebrane środki innemu „policjantowi”. Ta lokalizacja miała prawdopodobnie wzbudzić dodatkowe zaufanie u ofiar.

Na miejscu przekazania gotówki czekała młoda kobieta, której małżeństwo wręczyło reklamówkę z kopertami wypełnionymi łącznie 70 tysiącami złotych. W tym kluczowym momencie do akcji wkroczyli prawdziwi policjanci z Bemowa, którzy od dłuższego czasu prowadzili obserwację. Wtedy okazało się, że „policjantką” była 15-latka, przebywająca na przepustce z ośrodka wychowawczego.

Zatrzymanie sprawców i odzyskanie skradzionych kwot

Działania kryminalnych z warszawskiego Bemowa nie zakończyły się na udaremnieniu przekazania pieniędzy. Szybko zatrzymano pozostałych członków szajki – trzech mężczyzn w wieku 19, 57 i 69 lat. Ustalono, że sprawcy zdążyli już wykorzystać skradzione karty bankomatowe, wypłacając z kont małżeństwa ponad 90 tysięcy złotych.

Dzięki błyskawicznej interwencji funkcjonariuszy policji udało się odzyskać całość utraconej kwoty, co stanowiło istotny sukces w walce z oszustami. Podejrzani usłyszeli łącznie 15 zarzutów, obejmujących usiłowanie oszustwa oraz kradzież z włamaniem. Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec nich tymczasowy areszt, a grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności. Sprawą 15-latki zajmie się sąd rodzinny.

Jak uniknąć oszustwa na „policjanta”?

Oszuści wykorzystują zaawansowane techniki manipulacji, grając na emocjach i tworząc presję czasu, aby uśpić czujność potencjalnych ofiar. Aby zabezpieczyć swoje oszczędności, kluczowe jest zapamiętanie kilku fundamentalnych zasad bezpieczeństwa. Należy zawsze zachować ostrożność przy odbieraniu podejrzanych telefonów.

Po otrzymaniu telefonu od osoby podającej się za pracownika banku lub innej instytucji finansowej, która prosi o newralgiczne dane, należy natychmiast przerwać połączenie. Następnie zaleca się samodzielny kontakt z Działem Bezpieczeństwa swojego banku, dzwoniąc na oficjalny numer. Nigdy nie należy podawać danych personalnych, rachunku bankowego ani adresu e-mail w trakcie niezweryfikowanych rozmów telefonicznych. Ważne jest, aby nie ulegać presji czasu ani nie podejmować impulsywnych decyzji finansowych, które są typowym celem manipulacji oszustów.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.