26-latek uciekał przed policją. Co zostawił w rozbitym aucie?

2026-03-03 14:23

Policyjny pościg na Pomorzu zakończył się niebezpiecznym wypadkiem. 26-letni mieszkaniec Słupska, próbując uciec przed kontrolą drogówki, rozbił swój samochód, a następnie porzucił w nim żonę i pięcioletnią córkę. Mężczyzna oddalił się z miejsca zdarzenia, narażając bliskich na niebezpieczeństwo. Po kilku godzinach poszukiwań został zatrzymany przez kryminalnych i usłyszał poważne zarzuty.

Osoba ubrana w ciemne spodnie i kurtkę idzie ulicą, niosąc czarną torbę w lewej ręce. Jej kroki rzucają długi, ciemny cień na nawierzchnię. Ulica jest mokra, a liczne drobne krople wody odbijają światło, tworząc efekt błysków. W tle widać rozmazane światła uliczne i reflektory nadjeżdżających samochodów, a także niewyraźne zarysy budynków. Całość utrzymana jest w chłodnych odcieniach niebieskiego i szarości, z ciepłymi akcentami pomarańczowego światła.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Osoba ubrana w ciemne spodnie i kurtkę idzie ulicą, niosąc czarną torbę w lewej ręce. Jej kroki rzucają długi, ciemny cień na nawierzchnię. Ulica jest mokra, a liczne drobne krople wody odbijają światło, tworząc efekt błysków. W tle widać rozmazane światła uliczne i reflektory nadjeżdżających samochodów, a także niewyraźne zarysy budynków. Całość utrzymana jest w chłodnych odcieniach niebieskiego i szarości, z ciepłymi akcentami pomarańczowego światła.

Pościg za volkswagenem na Pomorzu

W piątek, 27 lutego, we wczesnych godzinach porannych na terenie Słupska rozegrał się policyjny pościg za kierowcą volkswagena. Funkcjonariusze słupskiej drogówki podjęli próbę zatrzymania pojazdu do rutynowej kontroli. Kierowca, widząc włączone sygnały świetlne i dźwiękowe radiowozu, zamiast zjechać na pobocze, gwałtownie przyspieszył. Mężczyzna postanowił uciekać przed patrolem, ignorując wezwania do zatrzymania pojazdu.

Ucieczka z głównej trasy doprowadziła pojazd na leśne i gruntowe drogi, gdzie kierowca próbował zgubić ścigających go policjantów. Funkcjonariusze na krótki moment stracili z oczu uciekającego volkswagena. Chwilę później odnaleźli rozbity samochód, który uderzył w skarpę i uszkodził ogrodzenie. Rozbity pojazd wskazywał na niebezpieczną jazdę i utratę kontroli nad samochodem.

Kto znajdował się w rozbitym aucie?

Po dotarciu na miejsce wypadku, policjanci dokonali zaskakującego odkrycia wewnątrz uszkodzonego volkswagena. W rozbitym aucie znajdowały się dwie pasażerki: żona uciekającego kierowcy oraz ich pięcioletnia córka. Kierowca, 26-latek ze Słupska, po spowodowaniu kolizji, oddalił się z miejsca zdarzenia. Porzucił on swoich bliskich bez zapewnienia im pomocy po wypadku.

Dodatkowo ustalono, że przewożone dziecko nie było zabezpieczone w odpowiedni fotelik samochodowy, co stanowiło rażące naruszenie przepisów bezpieczeństwa ruchu drogowego. Ten fakt jeszcze bardziej zwiększył potencjalne zagrożenie dla zdrowia i życia dziecka w trakcie ucieczki i po wypadku. Kierowca świadomie naraził rodzinę na bezpośrednie niebezpieczeństwo.

"Funkcjonariusze sprawdzili czy pasażerki Volkswagena nie wymagają pomocy medycznej, sporządzili dokumentację procesową z tego zdarzenia i zabezpieczyli samochód na policyjnym parkingu. Jednocześnie w sprawę zaangażowali się kryminalni z Komisariatu Policji II w Słupsku, którzy zaczęli ustalać gdzie oddalił się poszukiwany przez nich 26-latek" - informują słupscy funkcjonariusze.

Działania służb po wypadku

Zaraz po stwierdzeniu, że pasażerki volkswagena nie wymagają natychmiastowej interwencji medycznej, policjanci skupili się na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia. Sporządzono pełną dokumentację procesową, niezbędną do dalszego prowadzenia sprawy. Samochód został następnie odholowany i zabezpieczony na policyjnym parkingu. Podjęto wszelkie kroki, aby zgromadzić dowody i zabezpieczyć mienie.

Równolegle do działań na miejscu wypadku, w poszukiwania uciekającego 26-latka zaangażowali się funkcjonariusze kryminalni. Pracownicy Komisariatu Policji II w Słupsku rozpoczęli intensywne ustalenia dotyczące miejsca pobytu poszukiwanego mężczyzny. Priorytetem stało się szybkie zlokalizowanie i zatrzymanie kierowcy, który porzucił rodzinę.

Zatrzymanie uciekiniera i zarzuty

W efekcie intensywnych poszukiwań, trwających zaledwie kilka godzin, funkcjonariusze kryminalni odnieśli sukces. Namierzyli oni 26-latka w jednym z budynków mieszkalnych, zlokalizowanych na terenie gminy Redzikowo. Akcja zakończyła się zatrzymaniem mężczyzny, który uciekał przed policją. Tym samym udało się zakończyć trwający pościg i ustalić miejsce ukrycia podejrzanego.

Po zatrzymaniu mężczyzna został przewieziony do miejscowego komisariatu policji, gdzie przeprowadzono z nim dalsze, niezbędne czynności procesowe. Na podstawie zgromadzonych dowodów i zeznań, 26-latek usłyszał szereg poważnych zarzutów. Rozpoczęto formalne postępowanie wyjaśniające wobec kierowcy volkswagena.

"26-latek usłyszał zarzut niezatrzymania się do kontroli drogowej oraz narażenia innych osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo zdrowia poprzez rażące naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym. Prokurator zastosował wobec niego dozór i zakaz opuszczania kraju" - dodają funkcjonariusze.

Jakie konsekwencje czekają kierowcę?

Wobec 26-latka prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego oraz zakazu opuszczania kraju. Oznacza to, że mężczyzna będzie musiał regularnie stawiać się na policji i nie będzie mógł wyjechać z Polski do czasu zakończenia postępowania. Te środki mają zapewnić jego obecność na każdym etapie procesu sądowego.

Ponadto, mężczyzna będzie odpowiadał za liczne wykroczenia drogowe, które popełnił podczas ucieczki i spowodowania wypadku. Dotyczy to w szczególności przewożenia dziecka bez wymaganego fotelika bezpieczeństwa oraz spowodowania kolizji drogowej. Łączna kwota nałożonych na niego mandatów wyniosła 5300 złotych, co stanowi znaczną karę finansową.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.