56-latek z Jastrzębia-Zdroju nękał matkę. Dlaczego dopiero teraz trafił za kraty?

2026-01-08 12:48

W Jastrzębiu-Zdroju zatrzymano 56-letniego mężczyznę, który notorycznie łamał sądowy zakaz zbliżania się do własnej matki. Ta sprawa, będąca kolejnym przykładem przemocy domowej i ignorowania prawa, zakończyła się w końcu zdecydowaną interwencją policji. Mężczyzna, który wtargnął do mieszkania matki, był nietrzeźwy i został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. To ważny sygnał dla wszystkich, że system potrafi działać, choć czasem z opóźnieniem.

Półotwarte, ciemnobrązowe drzwi z metalową, porysowaną klamką i okrągłym otworem na klucz ukazane są w ujęciu z perspektywy korytarza. Po lewej stronie drzwi widoczny jest pionowy pas jasnego światła, przebijającego się z pomieszczenia po drugiej stronie, rzucający długi, rozmyty cień na jasną ścianę korytarza. Podłoga w korytarzu również jest w części zacieniona, a fragment jasnego światła wydobywa się spod drzwi, rzucając delikatny blask na drewnianą listwę przypodłogową.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Półotwarte, ciemnobrązowe drzwi z metalową, porysowaną klamką i okrągłym otworem na klucz ukazane są w ujęciu z perspektywy korytarza. Po lewej stronie drzwi widoczny jest pionowy pas jasnego światła, przebijającego się z pomieszczenia po drugiej stronie, rzucający długi, rozmyty cień na jasną ścianę korytarza. Podłoga w korytarzu również jest w części zacieniona, a fragment jasnego światła wydobywa się spod drzwi, rzucając delikatny blask na drewnianą listwę przypodłogową.

Niekończący się koszmar matki

Wtorek w Jastrzębiu-Zdroju przyniósł kolejny, tragiczny epizod rodzinnego dramatu. Dyżurny komendy policji otrzymał zgłoszenie o interwencji domowej, która po raz kolejny dotyczyła tego samego 56-letniego mężczyzny, notorycznie łamiącego sądowe zakazy. Jego matka, zmęczona ciągłą przemocą i nachodzeniem, ponownie znalazła się w przerażającym położeniu, gdy syn wtargnął do jej mieszkania i odmówił jego opuszczenia.

Policjanci, skierowani na miejsce, szybko potwierdzili najgorsze obawy. Agresywny 56-latek był pod wyraźnym wpływem alkoholu, co jedynie potęgowało jego destrukcyjne zachowanie. Szybkie badanie alkomatem rozwiało wszelkie wątpliwości, a mężczyzna został natychmiast zatrzymany za kolejne, bezczelne złamanie orzeczonego zakazu zbliżania się oraz kontaktowania się z pokrzywdzoną matką. To kolejny dowód na totalną pogardę dla prawa i bezpieczeństwa najbliższych.

Kiedy system zawodził?

Ta sytuacja to nie był odosobniony przypadek, lecz powtarzający się scenariusz, który od dłuższego czasu zatruwał życie jastrzębianki. W ostatnim czasie 56-latek aż czterokrotnie złamał sądowy zakaz, co jest świadectwem jego całkowitej lekceważącej postawy wobec wymiaru sprawiedliwości. Mimo że problem przemocy domowej był na tyle poważny, że już w grudniu ubiegłego roku mężczyzna został objęty dozorem policyjnym, nie przyniosło to oczekiwanych rezultatów.

Niestety, nawet policyjny dozór nie okazał się wystarczającą barierą, by powstrzymać agresywnego syna przed dalszym nękaniem. Wydawało się, że bezkarność i poczucie dominacji były dla niego silniejsze niż wszelkie prawne restrykcje. Pytanie, dlaczego tak długo trzeba było czekać na bardziej zdecydowaną reakcję, pozostaje otwarte i budzi uzasadnione wątpliwości dotyczące skuteczności wcześniejszych działań.

Areszt ratunkiem dla rodziny

Tym razem jednak miarka się przebrała. Jastrzębianin został przesłuchany, a prokuratura postawiła mu zarzuty. To, co nastąpiło później, powinno być sygnałem ostrzegawczym dla wszystkich recydywistów ignorujących prawo: sąd, na wniosek śledczych, podjął zdecydowaną decyzję. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy, co wreszcie daje matce chwilę wytchnienia od nieustannego terroru.

Zgodnie z kodeksem karnym, niestosowanie się do orzeczonych przez sąd środków karnych, takich jak zakaz zbliżania się, grozi karą do pięciu lat pozbawienia wolności. To przestępstwo o poważnym charakterze, które podkreśla, że system prawny posiada narzędzia do ochrony ofiar, jednak ich skuteczne zastosowanie bywa czasem zbyt wolne. Trzymiesięczny areszt to zaledwie początek konsekwencji, jakie czekają 56-latka.

Interwencja policji w praktyce

Warto przypomnieć, że policja dysponuje narzędziami, które umożliwiają natychmiastową interwencję w podobnych sytuacjach. Funkcjonariusze mają prawo wydać wobec sprawcy przemocy domowej nakaz natychmiastowego opuszczenia mieszkania i jego otoczenia, co jest kluczowe dla szybkiego zapewnienia bezpieczeństwa pokrzywdzonym. Mogą również wprowadzić zakaz zbliżania się do ofiary, kontaktowania się z nią czy wstępu do miejsc, w których na co dzień przebywa, takich jak szkoła czy praca.

Te nakazy i zakazy, często wydawane łącznie, obowiązują od momentu ich ogłoszenia na okres 14 dni. Daje to ofiarom bezcenny czas na podjęcie dalszych kroków prawnych, uporządkowanie sytuacji i szukanie wsparcia. Chociaż w przypadku jastrzębianina wydaje się, że wcześniejsze środki nie były dostatecznie skuteczne, to jednak sama świadomość możliwości natychmiastowej interwencji jest dla wielu ofiar nadzieją na ratunek przed domowym tyranem.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.