8-latka pod Wałczem. Co uratowało dziecko od tragedii?

2026-01-13 12:41

We wtorek, 13 stycznia 2026 roku, spokojne popołudnie pod Wałczem mogło zamienić się w tragedię. Zagubiona 8-latka, zdezorientowana po pomyłce przystanków, samotnie stanęła przy ruchliwej drodze krajowej nr 22. Na szczęście, interwencja policjanta po służbie z Wałcza, komisarza Waldemara Baszczyna, zapobiegła najgorszemu, bezpiecznie odwożąc zziębnięte dziecko do rodziców. To przypomnienie o ludzkiej czujności.

Pusta, kręta droga biegnie przez środek kadru, z ciemnym lasem po obu jej stronach. Nawierzchnia drogi jest wilgotna i błyszcząca, odbijając jasne, rozproszone światło z nieba, tworząc faliste smugi jasności. Las po lewej i prawej stronie składa się z nagich, ciemnych drzew bez liści, a na poboczu, między drzewami, widać pojedyncze, rude liście lub krzewy. Niebo nad drogą jest jasne, o jednolitym, szarawym odcieniu, jaśniejsze na środku i ciemniejące ku krawędziom kadru.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Pusta, kręta droga biegnie przez środek kadru, z ciemnym lasem po obu jej stronach. Nawierzchnia drogi jest wilgotna i błyszcząca, odbijając jasne, rozproszone światło z nieba, tworząc faliste smugi jasności. Las po lewej i prawej stronie składa się z nagich, ciemnych drzew bez liści, a na poboczu, między drzewami, widać pojedyncze, rude liście lub krzewy. Niebo nad drogą jest jasne, o jednolitym, szarawym odcieniu, jaśniejsze na środku i ciemniejące ku krawędziom kadru.

Niemal doszło do tragedii

Wtorkowe popołudnie, które miało być kolejnym rutynowym powrotem ze szkoły, omal nie zakończyło się dramatem na ruchliwej trasie pod Wałczem. Przed godziną 16.00, na drodze krajowej nr 22, pomiędzy Wałczem a Strącznem, rozegrała się scena, która mrozi krew w żyłach każdego rodzica. Samotna, zapłakana ośmiolatka z plecakiem, zupełnie zagubiona, próbowała zwrócić na siebie uwagę przejeżdżających kierowców. To obrazek, który powinien budzić natychmiastową reakcję, ale jak często tkwimy w obojętności pędzącego świata?

Na szczęście, tym razem w odpowiednim miejscu i czasie znalazł się ktoś, kto nie przeszedł obojętnie. Policjant z Komendy Powiatowej Policji w Wałczu, komisarz Waldemar Baszczyn, kończąc służbę i wracając prywatnym autem, zauważył tę niepokojącą scenę. Zmarznięta i przestraszona dziewczynka od dłuższego czasu bezskutecznie szukała pomocy. Reakcja funkcjonariusza była błyskawiczna i bez wahania zatrzymał swój pojazd, świadomy potencjalnego niebezpieczeństwa, jakie czyhało na dziecko na tak ruchliwej arterii.

Gdzie była pomoc dla 8-latki?

Początkowo, ze względu na silne emocje i przerażenie, kontakt z dziewczynką był utrudniony. Dopiero po chwili uspokojenia udało się ustalić, co dokładnie zaszło. Okazało się, że klasyczna pomyłka – wysiadła z autobusu na złym przystanku – stała się przyczyną jej dramatycznej sytuacji. Zamiast bezpiecznie wracać do domu, 8-latka znalazła się w pułapce ruchliwej drogi, z dala od znanego otoczenia i bez pojęcia, jak trafić z powrotem do najbliższych. To scenariusz, który, niestety, powtarza się zbyt często, gdy dzieci są zdane na samodzielność transportu publicznego.

W tym samym czasie, gdy komisarz Baszczyn ratował sytuację, zaniepokojony ojciec dziewczynki już na własną rękę prowadził poszukiwania. Przejeżdżał trasę, którą córka powinna była wracać ze szkoły, przeczuwając najgorsze. To pokazuje, jak cienka jest granica między rutyną a nagłym kryzysem. Na szczęście, dzięki interwencji policjanta, zmarznięte i przestraszone dziecko zostało bezpiecznie odwiezione prosto do czekającej w domu, zmartwionej rodziny, kończąc godzinny horror szczęśliwym finałem.

Kto jest bohaterem zdarzenia?

Bohaterem tego zdarzenia, godnym najwyższego uznania, okazał się komisarz Waldemar Baszczyn, zastępca naczelnika Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej Policji w Wałczu. Jego postawa jest dowodem na to, że prawdziwy etos służby wykracza poza ramy godzin pracy i służbowy mundur. Nie był to jednak jedyny głos w sprawie: inny kierowca, również zaniepokojony widokiem samotnego dziecka, zadzwonił na numer alarmowy K22, jednak szybka reakcja komisarza sprawiła, że patrol nie musiał już interweniować na miejscu zdarzenia.

Ta historia, z pozoru tylko lokalne wydarzenie pod Wałczem, jest jednocześnie uniwersalnym przypomnieniem o sile ludzkiej empatii i odpowiedzialności. Pokazuje, jak ważne jest, aby nie przechodzić obojętnie obok kogoś, kto potrzebuje pomocy, zwłaszcza gdy chodzi o dzieci. Policjantem jest się zawsze – to motto, które w tym przypadku znalazło swoje pełne odzwierciedlenie. Niech to będzie nauczka dla nas wszystkich, by zwracać uwagę na otoczenie i reagować na każdy sygnał potencjalnego zagrożenia.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.