Spis treści
Polityczne priorytety Sejmu
Polityczna karuzela przyspiesza, a Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu z ramienia Lewicy, rzuca nowe światło na kalendarz sejmowych prac, zwłaszcza tych najbardziej drażliwych. Wygląda na to, że gorący temat aborcji, który od miesięcy pozostaje w zawieszeniu, ma wreszcie szansę powrócić na wokandę, choć nie od razu. Czarzasty jasno określił, że na początek nowego roku przypadnie kluczowy moment na wznowienie dyskusji.
Zanim jednak posłowie pochylą się nad losami prawa aborcyjnego, priorytetem stają się związki partnerskie. To wyraźny sygnał ze strony koalicji rządzącej, która chce najpierw uregulować kwestie społeczne dotyczące osób żyjących w nieformalnych relacjach, zanim przystąpi do kolejnego etapu ideologicznych sporów. Takie podejście ma zapobiec równoczesnemu procedowaniu obu tematów i potencjalnemu zablokowaniu prac.
"Myślę, że początek przyszłego roku będzie dobrym terminem na podjęcie rozmów o aborcji" – zapowiedział w wywiadzie dla PAP marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.
Długie czekanie na zmiany
Cztery projekty dotyczące aborcji, w tym te proponujące dopuszczenie jej do 12. tygodnia z woli kobiety czy powrót do tzw. kompromisu aborcyjnego, od ponad roku kurzą się w komisji nadzwyczajnej. Ostatni raz ciało to zebrało się w lipcu ubiegłego roku, co najlepiej świadczy o tempie prac nad jedną z najważniejszych społecznych kwestii w Polsce. Ta legislacyjna niemoc budzi niepokój i frustrację wśród wielu obywateli, którzy oczekują konkretnych działań.
Warto przypomnieć, że projekt Lewicy, dotyczący częściowej dekryminalizacji aborcji, już raz został odrzucony głosami PiS, Konfederacji i większości PSL. Obecnie obowiązujące prawo aborcyjne, mocno ograniczone po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2021 roku, dopuszcza usunięcie ciąży jedynie w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia kobiety, a także gdy jest ona następstwem czynu zabronionego. To drastycznie zmniejsza pole manewru dla kobiet w trudnych sytuacjach.
Jak wyrok TK zmienił polską rzeczywistość?
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z stycznia 2021 roku, który uznał przesłankę ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu za niekonstytucyjną, wywołał falę protestów, jakiej Polska dawno nie widziała. To orzeczenie praktycznie zlikwidowało możliwość legalnej aborcji w większości przypadków, zmuszając kobiety do podejmowania dramatycznych decyzji i szukania pomocy poza granicami kraju. Skutki tej decyzji są odczuwalne do dziś, wpływając na zdrowie i życie tysięcy Polek.
Trzy lata po tym przełomowym wyroku, dyskusja o prawie aborcyjnym wciąż pozostaje jednym z najbardziej polaryzujących tematów w polskiej polityce. Oczekuje się, że powrót do rozmów na ten temat wzbudzi ponownie silne emocje i z pewnością nie będzie łatwy. Potrzeba wypracowania rozwiązania, które zadowoliłoby szerokie spektrum społeczne, wydaje się być niezwykle trudnym, jeśli nie niemożliwym, zadaniem.
Związki partnerskie priorytetem koalicji rządzącej
Zanim dojdzie do starcia na tle aborcji, rząd zamierza skierować do Sejmu projekt ustawy o statusie osoby najbliższej jeszcze do końca bieżącego roku. To z kolei dobra wiadomość dla środowisk zabiegających o uregulowanie prawne związków partnerskich, które od lat czekają na taką inicjatywę. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Czarzastego, proces ten jest już w zaawansowanej fazie.
Wcześniej, w październiku, PSL i Lewica wspólnie przedstawiły projekt mający na celu uregulowanie sytuacji osób żyjących w nieformalnych związkach. Obejmuje on kluczowe aspekty, takie jak wspólność majątkowa, dziedziczenie, alimenty, prawo do mieszkania czy dostęp do informacji medycznej, co stanowi realne wsparcie dla tysięcy par w Polsce.
"Tak wynika z moich rozmów z ministrą Katarzyną Kotulą oraz ministrem ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Maciejem Berkiem" – powiedział współprzewodniczący Nowej Lewicy.
Koniec z polityczną "zamrażarką"?
Marszałek Czarzasty nie omieszkał również wbić szpili w poprzednie kierownictwo Sejmu, krytykując zjawisko tzw. zamrażarki, czyli blokowania projektów ustaw w komisjach. Zwrócił uwagę, że także Szymon Hołownia, jego poprzednik na stanowisku marszałka, miał na swoim koncie "zamrożenie" kilku inicjatyw, w tym projektów Lewicy. To sugestia, że problem przewlekłości prac legislacyjnych nie jest nowością, a zmiana władzy nie gwarantuje automatycznego usprawnienia.
Ta retoryka ma pokazać, że obecne kierownictwo Sejmu dąży do realnego usprawnienia prac i zwiększenia transparentności. Czarzasty zapowiedział, że osobiście "będzie przeglądał" zgromadzone projekty, z których ma obecnie "grubą teczkę" czekających na nadanie numeru druku. Czy to oznacza realne przyspieszenie, czy tylko zapowiedzi? To pytanie, na które odpowiedzą najbliższe miesiące pracy parlamentarnej.
"Opowiadanie, że za Hołowni wszystkie projekty natychmiast były pchane do realizacji, jest nieprawdą" – ocenił Czarzasty.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.