Spis treści
Rodzinne powiązania i odmienne ścieżki
Jakub Kornhauser, postać od lat znana w kręgach uniwersyteckich i literackich, jest młodszym bratem Agaty Kornhauser-Dudy, choć dzieli ich spora, bo aż dwunastoletnia różnica wieku. Podobnie jak ich wybitny ojciec, Julian Kornhauser, Jakub wybrał ścieżkę twórczą, poświęcając się poezji, eseistyce i literaturze awangardowej. Jego liberalne poglądy często stawiały go w opozycji do konserwatywnych wartości reprezentowanych przez jego szwagra, ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę.
Te wyraźne rozbieżności ideologiczne pomiędzy rodzeństwem nigdy nie były pilnie strzeżoną tajemnicą, lecz raczej faktem powszechnie znanym w publicznej debacie. Gdy Andrzej Duda aktywnie popierał restrykcyjny projekt ustawy dotyczący in vitro, Jakub Kornhauser demonstrował swoje wsparcie dla transseksualnej posłanki Anny Grodzkiej, co dobitnie podkreślało skalę odmiennych światopoglądów w tej rodzinie.
Kim jest Jakub Kornhauser prywatnie?
Jakub Kornhauser to nie tylko brat byłej pierwszej damy, ale przede wszystkim uznany doktor nauk humanistycznych, pracownik Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jest współzałożycielem i aktywnym członkiem prestiżowego Ośrodka Badań nad Awangardą przy UJ, a jego twórczość literacka, obejmująca poezję, eseje i przekłady, zyskała mu nominacje do znaczących nagród. Specjalizacja w literaturze awangardowej francuskiej, rumuńskiej i serbskiej ukazuje jego szerokie horyzonty i międzynarodowe zaangażowanie.
Z racji dużej różnicy wieku, Jakub Kornhauser ma stosunkowo niewiele wspomnień z dzieciństwa spędzonego u boku siostry Agaty, która opuściła dom rodzinny, wychodząc za mąż, gdy on miał zaledwie dziesięć lat. Mimo to, ich więź rodzinna pozostaje silna, a sam Jakub aktywnie angażuje się również w wydawanie i promowanie twórczości swojego ojca, Juliana Kornhausera, kontynuując rodzinne tradycje literackie.
Agata Duda i jej słodkie pasje
Podczas gdy publiczny obraz Agaty Dudy często koncentrował się na jej roli pierwszej damy, jej brat, Jakub Kornhauser, uchylił rąbka tajemnicy na temat jej bardziej ludzkich i zaskakujących słabości. Okazuje się, że była pierwsza dama ma dwie szczególne, ukrywane przed światem pasje, które z pewnością ocieplą jej wizerunek w oczach wielu Polaków. To właśnie te drobne szczegóły pokazują, że nawet osoby na najwyższych stanowiskach mają swoje małe, codzienne przyjemności.
Jedną z nich jest wyraźna słabość do niemieckiej czekolady Ritter Sport, co dla wielu może brzmieć zaskakująco, biorąc pod uwagę jej pozycję i dostęp do luksusowych produktów. To jednak zwyczajna czekolada, która od lat podbija podniebienia jej siostry, stając się wręcz symbolem rodzinnych spotkań i wspólnego delektowania się słodkościami. Niewielu przypuszczało, że ta pozornie prosta przyjemność zajmuje tak ważne miejsce w jej życiu.
"Nie potrafi oprzeć się niemieckiej czekoladzie Ritter Sport. Zawsze, kiedy wraca od znajomych zza zachodniej granicy, przywozi kilkanaście tabliczek. Gdy się spotykamy, to razem zajadamy się słodkościami" – zdradził jej brat.
Czy pierwsza dama kocha zwierzęta?
Oprócz czekolady, Agata Duda od najmłodszych lat pałała ogromną miłością do zwierząt, a szczególnie do psów. To pragnienie posiadania czworonożnego przyjaciela było tak silne, że pewnego razu, z dziecięcą determinacją, podarowała swojej mamie wyjątkowy prezent urodzinowy – jamnika Nadira. Ten gest świadczy o głębokiej empatii i silnej więzi z naturą, która towarzyszyła jej od wczesnych lat życia.
Pies Nadir stał się integralną częścią rodziny Kornhauserów, towarzysząc im przez długie szesnaście lat. Jego obecność w domu była źródłem wielu anegdot, a niekiedy także źródłem zabawnych, choć dla niektórych stresujących, sytuacji. Historia Nadira to dowód na to, jak zwierzęta potrafią wpłynąć na dynamikę całej rodziny, dodając jej barw i niezapomnianych wspomnień.
"Jako dziecko tak bardzo chciała mieć psa, że podarowała mamie na urodziny jamnika Nadira" – wspominał brat.
Andrzej Duda, pies i kiełbasa
Choć Agata Duda z zapałem witała Nadira w rodzinie, nie wszyscy członkowie przyszłej prezydenckiej rodziny podzielali jej entuzjazm, a co więcej, niektórzy czuli wręcz niepokój w obecności czworonoga. Jak się okazało, Andrzej Duda, przyszły prezydent Polski, zmagał się z wyraźnym lękiem przed psami, co w konfrontacji z energicznym jamnikiem Nadirem prowadziło do dość kuriozalnych sytuacji. Pies, jak to często bywa, doskonale wyczuwał ten strach, co tylko potęgowało jego „atakujące” zapędy.
Najzabawniejsze sceny rozgrywały się, gdy rodzice Agaty wyjeżdżali na urlop, powierzając Nadira opiece córki i zięcia. Wyobraźmy sobie prezydenta Andrzeja Dudę, wówczas jeszcze nie prezydenta, ale zięcia, który stawał przed wyzwaniem wyprowadzenia na spacer psa, który najwyraźniej miał na niego “uczulenie”. Jego sprytna metoda na odwrócenie uwagi Nadira, za pomocą kija i kiełbasy, na stałe zapisała się w rodzinnych anegdotach, stanowiąc dowód na to, że nawet politycy mają swoje słabości i kreatywne rozwiązania. To świadczy o jego determinacji, by dbać o dobro psa, jednocześnie chroniąc własne kostki.
"Nadir wyczuwał jego strach. Kiedy tylko Andrzej pojawiał się w polu widzenia, pies od razu rzucał się na niego i chciał go ugryźć w kostkę" – opowiadał szwagier byłego prezydenta.
"Chcąc odwrócić uwagę Nadira od swojej osoby, brał ze sobą kij i nabijał na niego kiełbasę. W ten sposób jamnik zajęty był gonieniem za jedzeniem, a kostki Andrzeja były bezpieczne" – mówi szwagier prezydenta.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.