Agresja w szpitalu w Gorzowie. Co grozi 27-latkowi za wybitą szybę?

2025-12-18 17:23

Do niecodziennego i agresywnego zdarzenia doszło we wtorek, 16 grudnia, około godziny 15 w gorzowskiej lecznicy przy ulicy Dekerta. 27-letni mężczyzna, który awanturował się i wybił szybę na recepcji, będzie musiał tłumaczyć się przed sądem. Grozi mu za to do 5 lat pozbawienia wolności. W sprawę zamieszana jest również jego 31-letnia znajoma, której zachowanie także spotka się z konsekwencjami prawnymi.

Długi, rozmyty korytarz rozciąga się w głąb obrazu, z jasno oświetlonym oknem na końcu. Ściany po obu stronach korytarza są jasne, ale w tle ciemnieją ku przodowi, z ciemniejszym sufitem i podłogą, która odbija światło z okna. Po lewej i prawej stronie korytarza widać rzędy jasnych, okrągłych lamp ściennych oraz poręcze, również rozmyte. Na suficie widać ciemne, kwadratowe elementy, które wyglądają jak kratki wentylacyjne lub oprawy oświetleniowe.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Długi, rozmyty korytarz rozciąga się w głąb obrazu, z jasno oświetlonym oknem na końcu. Ściany po obu stronach korytarza są jasne, ale w tle ciemnieją ku przodowi, z ciemniejszym sufitem i podłogą, która odbija światło z okna. Po lewej i prawej stronie korytarza widać rzędy jasnych, okrągłych lamp ściennych oraz poręcze, również rozmyte. Na suficie widać ciemne, kwadratowe elementy, które wyglądają jak kratki wentylacyjne lub oprawy oświetleniowe.

Policyjna interwencja w Gorzowie

Gorzowscy policjanci zostali zaalarmowani przez personel medyczny szpitala przy ulicy Dekerta we wtorek, 16 grudnia, w godzinach popołudniowych. Zgłoszenie dotyczyło agresywnego mężczyzny, który dopuścił się aktu wandalizmu, wybijając szybę na terenie placówki. Sytuacja wymagała natychmiastowej reakcji ze względu na bezpieczeństwo pacjentów i personelu.

Na miejscu zdarzenia, jeszcze przed przybyciem dedykowanego patrolu, interwencję podjęli funkcjonariusze ruchu drogowego, którzy znajdowali się w budynku gorzowskiej lecznicy. Już na izbie przyjęć zastali awanturującego się mężczyznę, który swoją postawą i zachowaniem utrudniał wszelką współpracę. Jego agresja eskalowała w obecności mundurowych.

Awanturował się i wybił szybę na recepcji

27-latek, którego tożsamość została później ustalona przez funkcjonariuszy, nie tylko nie chciał się uspokoić, ale swoją agresję skierował bezpośrednio w stronę interweniujących policjantów. Głośno krzyczał i używał obraźliwych słów, znieważając funkcjonariusza publicznego. Mężczyzna nie reagował na polecenia mundurowych, kontynuując swoje destrukcyjne zachowanie.

Kulminacyjnym momentem incydentu było wybicie szyby na recepcji szpitalnej izby przyjęć. Akt ten doprowadził do uszkodzenia mienia i dodatkowo zwiększył chaos panujący w placówce. Policjanci, wobec narastającej agresji i zniszczenia, niezwłocznie zatrzymali 27-latka, aby zapobiec dalszym szkodom i zapewnić bezpieczeństwo.

Jakie zarzuty usłyszał agresor?

Po zatrzymaniu mężczyzna został przewieziony do gorzowskiej komendy policji, gdzie przeszedł niezbędne procedury. Tam usłyszał poważne zarzuty. Prokurator postawił mu dwa główne oskarżenia: zniszczenie mienia oraz znieważenie funkcjonariusza policji podczas pełnienia obowiązków służbowych. Oba czyny są ścigane z mocy prawa.

Zniszczenie mienia, w tym przypadku szyby w szpitalu, oraz obrażanie funkcjonariusza publicznego to przestępstwa, które mogą skutkować surowymi konsekwencjami prawnymi. W zależności od okoliczności i kwalifikacji prawnej czynów, za tego typu przestępstwa grożą kary pozbawienia wolności, grzywny lub ograniczenia wolności. Policja podkreśla, że takie zachowania nie będą tolerowane.

Co grozi za znieważenie i wandalizm?

Zgodnie z polskim kodeksem karnym, za przestępstwa, których dopuścił się 27-latek, przewidziane są konkretne sankcje. Za zniszczenie mienia, w zależności od wartości szkody, grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat pięciu. Znieważenie funkcjonariusza publicznego to również poważne przestępstwo.

Łączna ocena czynów 27-latka, czyli znieważenie policjanta oraz dewastacja mienia publicznego, sprawia, że mężczyzna może spodziewać się surowej kary. Przepisy przewidują, że za te czyny grozi mu łącznie do 5 lat pozbawienia wolności. Ostateczna decyzja w tej sprawie zostanie podjęta przez sąd w Gorzowie.

Rola znajomej w incydencie szpitalnym

W trakcie wtorkowego incydentu w szpitalu przy Dekerta, 27-latkowi towarzyszyła 31-letnia kobieta. Ona również aktywnie uczestniczyła w awanturze, zakłócając porządek publiczny w placówce medycznej. Jej zachowanie również wymagało interwencji policji, która musiała uspokoić obie strony konfliktu.

Mundurowi po zebraniu materiału dowodowego podjęli decyzję o skierowaniu przeciwko 31-latce wniosku o ukaranie do sądu. Dotyczy on wykroczenia polegającego na zakłócaniu porządku publicznego. Kobieta za swoje zachowanie również poniesie konsekwencje prawne, choć mniejsze niż jej znajomy.

Gorzowianie przed sądem za agresję?

Zarówno 27-latek, jak i 31-latka, za swoje agresywne zachowania i naruszenia prawa na terenie szpitala w Gorzowie, będą musieli odpowiedzieć przed wymiarem sprawiedliwości. Sprawa mężczyzny, obciążonego zarzutami zniszczenia mienia i znieważenia policjanta, ma charakter przestępstwa i będzie rozpatrywana w postępowaniu karnym.

Natomiast sprawa kobiety, dotycząca zakłócania porządku publicznego, zostanie rozpatrzona jako wykroczenie. Obie osoby poniosą odpowiedzialność za swoje czyny, podkreślając brak tolerancji dla agresji i wandalizmu w miejscach publicznych. Gorzowski sąd oceni wszystkie okoliczności zdarzenia i wymierzy adekwatne kary.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.