Spis treści
Krakowskie kluby protestują
Ostatnie miesiące w Krakowie upłynęły pod znakiem intensywnych spekulacji dotyczących potencjalnego otwarcia akademii Szachtara Donieck. Ukraiński gigant, który na co dzień rozgrywa swoje europejskie mecze na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana, najwyraźniej miał apetyt na więcej, co wywołało konsternację wśród lokalnej społeczności sportowej. Pięć krakowskich klubów – KS Grębałowianka, KS Hutnik Kraków, MKS Krakus Nowa Huta, Nowohucka Akademia Sportu oraz NHRK/Academia Sportu Nowa Huta – nie zamierzało biernie przyglądać się sytuacji, wystosowując oficjalne pismo protestacyjne.
Głównym zarzutem wysuwanym przez prezesów tych stowarzyszeń była niewystarczająca dostępność miejskiej infrastruktury sportowej dla dzieci i młodzieży trenujących już w ich barwach. Choć polskie kluby podkreślają swoją otwartość na wszystkich adeptów futbolu, w tym młodych Ukraińców, nie godzą się na oddawanie kluczowych obiektów kosztem swoich podopiecznych. Pismo skierowane do Zarządu Infrastruktury Sportowej oraz innych władz miasta, podpisali Zbigniew Belski, Artur Trębacz, Bogusław Kołaś, Wojciech Gruchała i Marian Paciorek, nadając sprawie formalny bieg.
"Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie nie prowadzi żadnych rozmów z akademią piłkarską Szachtara Donieck w sprawie prowadzenia działalności tego Klubu na terenie miejskich obiektów sportowych w Nowej Hucie i nie prowadzi żadnych negocjacji z tym podmiotem. ZIS aktualnie nie planuje ani przekazania obiektów sportowych na terenie Nowej Huty na rzecz Klubu Szachtara Donieck, ani konsultacji społecznych w tej sprawie" – poinformował wiceprezydent.
Magistrat wyjaśnia stanowisko
Po fali protestów i interpelacji radnego Marka Hohenauera, głos w sprawie zabrał zastępca prezydenta Krakowa, Łukasz Sęk. Jego odpowiedź była jasna i rozwiała wszelkie wątpliwości, przynajmniej na ten moment. Stanowisko Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie (ZIS) jest jednoznaczne i wskazuje, że nie są prowadzone żadne rozmowy ani negocjacje z akademią piłkarską Szachtara Donieck. To oznacza, że bezpośrednie plany przekazania obiektów miejskich nie istnieją, co z pewnością ucieszyło lokalne kluby.
Co więcej, wiceprezydent Sęk zaznaczył, że miejskie obiekty sportowe są zarządzane przez kluby sportowe, które działają jako ich operatorzy. To właśnie te podmioty posiadają faktyczne władztwo nad majątkiem i mają prawo do samodzielnego dysponowania nim, oczywiście w ramach zawartych umów i obowiązujących przepisów. Ta informacja rzuca nowe światło na całą sytuację, sugerując, że ewentualne przyszłe inicjatywy musiałyby zyskać akceptację samych operatorów.
Wpływ ukraińskiej akademii na Kraków
Potencjalne utworzenie akademii Szachtara Donieck w Krakowie, choć obecnie oddalone, budziło uzasadnione obawy. Sama marka ukraińskiego klubu jest niezwykle silna i mogłaby z łatwością przyciągnąć rzesze młodych talentów. Taki scenariusz oznaczałby olbrzymią konkurencję dla istniejących szkółek piłkarskich, zwłaszcza tych działających w Nowej Hucie, które już teraz borykają się z ograniczoną infrastrukturą i muszą walczyć o każdego młodego zawodnika.
Warto przypomnieć, że Szachtar Donieck już teraz jest obecny w Krakowie, korzystając ze Stadionu Miejskiego im. Henryka Reymana w ramach współpracy z Wisłą Kraków. Ukraińska drużyna rozgrywa tu swoje mecze w europejskich pucharach, m.in. w Lidze Konferencji, gdzie zmierzyła się już z Legią Warszawa i Breidablikiem, a także w eliminacjach do Ligi Europy i Ligi Konferencji. Ich obecność w mieście jest więc już ugruntowana, ale niekoniecznie musi rozszerzać się na młodzieżowy futbol w sposób, który kolidowałby z interesami lokalnych szkółek.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.