Akcja "Moto Pasterka" w Radomiu. Ilu kierowców straciło prawo jazdy?

Podczas Wigilii w Radomiu, policjanci ruchu drogowego prowadzili akcję "Moto Pasterka", koncentrując się na bezpieczeństwie na drogach. Główne działania skupiały się na kontroli prędkości, co doprowadziło do zatrzymania praw jazdy wielu kierowców. Ujawniono także nietypowy przypadek kierowcy, który ozdobił swój pojazd świątecznymi lampkami.

Prawa stopa osoby, ubrana w czarny skórzany but ze sznurowadłami i metalowymi oczkami, spoczywa na ciemnym fotelu samochodowym, widocznym w dolnej części obrazu. W tle, po lewej stronie, znajdują się trzy pedały samochodowe o metaliczno-szarym wykończeniu z czarnymi wstawkami, a także fragment drugiej stopy w podobnym bucie, częściowo schowanej za ciemnym elementem wnętrza pojazdu. Ogólna kolorystyka jest utrzymana w ciemnych odcieniach czerni i szarości, z dominującymi fakturami skóry, tkaniny i tworzywa sztucznego.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Prawa stopa osoby, ubrana w czarny skórzany but ze sznurowadłami i metalowymi oczkami, spoczywa na ciemnym fotelu samochodowym, widocznym w dolnej części obrazu. W tle, po lewej stronie, znajdują się trzy pedały samochodowe o metaliczno-szarym wykończeniu z czarnymi wstawkami, a także fragment drugiej stopy w podobnym bucie, częściowo schowanej za ciemnym elementem wnętrza pojazdu. Ogólna kolorystyka jest utrzymana w ciemnych odcieniach czerni i szarości, z dominującymi fakturami skóry, tkaniny i tworzywa sztucznego.

Policyjna akcja "Moto Pasterka"

Radomscy policjanci ruchu drogowego przeprowadzili w noc wigilijną intensywne kontrole pod hasłem "Moto Pasterka". Celem akcji było zapewnienie bezpieczeństwa na drogach w okresie świątecznym oraz eliminowanie zagrożeń. Funkcjonariusze skupili się głównie na przestrzeganiu ograniczeń prędkości przez kierujących pojazdami.

Działania służb doprowadziły do zatrzymania uprawnień kilku kierowców, którzy rażąco naruszyli przepisy. Policja odnotowała liczne przypadki przekroczenia prędkości, szczególnie w obszarze zabudowanym. Akcja spotkała się z pozytywnym odbiorze mieszkańców, świadomych zagrożeń związanych z nadmierną prędkością.

„W czterech przypadkach pomiar wskazał prędkość ponad 50 km/h większą niż dozwolona w obszarze zabudowanym, co skutkowało zatrzymaniem prawa jazdy na 3 miesiące i wysokimi mandatami” – informuje Justyna Jaśkiewicz z radomskiej policji.

Kierowcy tracą prawa jazdy w Radomiu

Wśród zatrzymanych znalazł się 20-letni kierowca BMW, który poruszał się ulicą Warszawską z prędkością 96 km/h. Na tym odcinku drogi obowiązuje ograniczenie do 50 km/h, co stanowiło znaczne przekroczenie norm. Co więcej, okazało się, że mężczyzna nie posiadał w ogóle uprawnień do kierowania pojazdami.

Sprawa 20-latka, z uwagi na brak prawa jazdy i rażące przekroczenie prędkości, zostanie skierowana do sądu. Kolejny przypadek dotyczył 29-latka, również prowadzącego BMW, który na ulicy Wojska Polskiego przekroczył prędkość o 52 km/h. Został on ukarany mandatem w wysokości 1500 złotych oraz 13 punktami karnymi, a jego prawo jazdy zostało zatrzymane.

Jakie kary za nadmierną prędkość?

Podobny los spotkał 18-latka kierującego samochodem marki Toyota, którego zatrzymano na ulicy Warszawskiej. Młody kierowca przekroczył dozwoloną prędkość o 53 km/h, co skutkowało natychmiastowym zatrzymaniem jego uprawnień. Otrzymał również mandat w wysokości 1500 złotych oraz 13 punktów karnych, co jest standardową karą za takie wykroczenia.

Kolejny nieodpowiedzialny kierowca, 19-latek, został zatrzymany na ulicy Młodzianowskiej. Przekroczył prędkość o 57 km/h w obszarze zabudowanym, co stanowiło poważne zagrożenie. Okazało się, że prawo jazdy posiadał zaledwie od 10 miesięcy i już wcześniej był karany za podobne wykroczenia. W związku z recydywą, ukarano go mandatem w kwocie 3000 złotych i 13 punktami karnymi, a jego prawo jazdy również zostało zatrzymane.

Świąteczna dekoracja samochodu: czy dozwolona?

W trakcie akcji "Moto Pasterka" radomscy funkcjonariusze natrafili na nietypowy przypadek kierowcy Seata na ulicy Wernera. Uwagę policjantów zwrócił samochód, który poruszał się po zmroku z widocznymi, kolorowymi światełkami zamontowanymi na karoserii. Mężczyzna postanowił udekorować swój pojazd świątecznymi lampkami.

Taka "choinka" na kołach, choć świąteczna, jest niezgodna z obowiązującymi przepisami ruchu drogowego. Dodatkowe oświetlenie, szczególnie migające i kolorowe, może wprowadzać w błąd innych uczestników ruchu. Z tego powodu interwencja policji była konieczna, aby zapewnić bezpieczeństwo na drodze.

„Za dodatkowe oświetlenie niezgodne z przepisami 20-letni kierowca otrzymał mandat w wysokości 500 złotych. Migające, kolorowe lampki mogą oślepiać innych kierowców, rozpraszać i powodować zagrożenie na drodze” – wyjaśnia Justyna Jaśkiewicz.

Konsekwencje nietypowego oświetlenia

20-letni kierowca Seata, który ozdobił swój pojazd świątecznymi lampkami, został ukarany mandatem w wysokości 500 złotych. Funkcjonariusze podkreślili, że takie modyfikacje oświetlenia są niedopuszczalne i stanowią realne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Barwne i migające światła mogą dezorientować innych kierowców, prowadząc do niebezpiecznych sytuacji.

Policjanci podjęli decyzję o natychmiastowym nakazaniu kierowcy zdemontowania wszelkich dodatkowych ozdób oświetleniowych. Mężczyzna musiał usunąć lampki jeszcze na miejscu kontroli, aby mógł kontynuować jazdę zgodnie z przepisami. Działania te mają na celu prewencję i edukację kierowców w zakresie bezpiecznego poruszania się po drogach.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.