Akt oskarżenia za pobicie Adama Niedzielskiego. Czy alkohol usprawiedliwia agresję?

2026-01-07 22:40

Do Sądu Okręgowego w Siedlcach wpłynął akt oskarżenia przeciwko Aleksandrowi B. i Rafałowi G., oskarżonym o brutalne pobicie byłego Ministra Zdrowia Adama Niedzielskiego. Zdarzenie z 27 sierpnia 2025 roku w centrum Siedlec, blisko jednej z restauracji, ponownie stawia pytanie o granice publicznej agresji i osobistej odpowiedzialności. Sprawa budzi szerokie emocje społeczne, a jej finał może być precedensowy.

Ciemny cień postaci człowieka rzuca się na jasne, szare, wybrukowane płytami chodnik, biegnący centralnie w kierunku odległego, rozmytego końca ulicy. Po lewej stronie dominuje ściana z ciemnych, prostokątnych cegieł, a po prawej wznoszą się ciemne, pionowe filary o kanciastych krawędziach. Chodnik jest wyraźnie podzielony na prostokątne segmenty czarnymi liniami fug, które tworzą głębię perspektywy.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Ciemny cień postaci człowieka rzuca się na jasne, szare, wybrukowane płytami chodnik, biegnący centralnie w kierunku odległego, rozmytego końca ulicy. Po lewej stronie dominuje ściana z ciemnych, prostokątnych cegieł, a po prawej wznoszą się ciemne, pionowe filary o kanciastych krawędziach. Chodnik jest wyraźnie podzielony na prostokątne segmenty czarnymi liniami fug, które tworzą głębię perspektywy.

Brutalny atak w Siedlcach

Pobicie Adama Niedzielskiego, byłego Ministra Zdrowia, to zdarzenie, które z pewnością odbiło się szerokim echem w mediach i opinii publicznej. 27 sierpnia 2025 roku, w godzinach popołudniowych, w towarzystwie znajomych, Niedzielski przebywał w jednej z siedleckich restauracji. Tam też, jak wynika z akt sprawy, zetknął się z przyszłymi napastnikami, Aleksandrem B. i Rafałem G., co finalnie doprowadziło do eskalacji agresji na ulicy.

Kiedy polityk opuszczał lokal, został zaatakowany w bestialski sposób. Napastnicy uderzyli go w twarz, kopali nogami, a nawet grozili pozbawieniem życia. To bulwersujący przykład przemocy, która dotknęła osobę publiczną. Po dokonaniu napaści sprawcy uciekli z miejsca zdarzenia, pozostawiając za sobą rannego Adama Niedzielskiego.

Szybka reakcja policji

Natychmiast po zgłoszeniu zdarzenia do akcji wkroczyli funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach. Dzięki ich sprawnym działaniom personalia obu napastników zostały ustalone w stosunkowo krótkim czasie. Zdeterminowanie służb w poszukiwaniu sprawców było widoczne od samego początku, co dawało nadzieję na szybkie rozwiązanie sprawy i postawienie agresorów przed wymiarem sprawiedliwości.

Co ciekawe, jeszcze tego samego wieczoru, podejrzani Aleksander B., lat 39, i Rafał G., lat 35, sami zgłosili się do Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach. To zaskakujący zwrot akcji, który często zdarza się w przypadkach, gdy presja śledztwa staje się zbyt duża. Wówczas policjanci dokonali ich procesowego zatrzymania i osadzenia w pomieszczeniach dla osób zatrzymanych, rozpoczynając formalną procedurę prawną.

Przyznanie się do winy?

Przesłuchania w charakterze podejrzanych przyniosły częściowe wyjaśnienia, choć nie do końca satysfakcjonujące dla poszkodowanego. Rafał G. co prawda przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu, jednak konsekwentnie odmówił składania dalszych wyjaśnień. Taka postawa często utrudnia pełne zrozumienie motywów ataku, pozostawiając wiele pytań bez odpowiedzi i sugerując, że sprawcy mogą mieć coś do ukrycia.

Z kolei Aleksander B. przyznał się do zarzutu jedynie częściowo i złożył wyjaśnienia. Obaj mężczyźni, tłumacząc swój czyn, podkreślali, że nie pamiętają szczegółów zajścia, ponieważ w chwili zdarzenia znajdowali się pod wpływem alkoholu. To klasyczne wytłumaczenie, które w wielu przypadkach ma zmniejszyć ciężar winy, jednak rzadko jest przyjmowane bezkrytycznie przez sąd i opinię publiczną, zwłaszcza gdy ofiarą jest osoba publiczna.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.