Spis treści
Gdzie rodzi się antysemityzm?
W ostatnich tygodniach polska scena polityczna doświadcza zaskakującego zwrotu. Konfederacja Korony Polskiej, partia Grzegorza Brauna, odnotowała wyraźny wzrost poparcia, osiągając w sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski aż 9,7 proc. Zjawisko to, choć dla wielu zdumiewające, nie zaskoczyło prof. Andrzeja Ledera, który dostrzega w nim echo głębiej zakorzenionych procesów społecznych.
Ekspert, w rozmowie z Piotrem Najsztubem, jasno podkreślił, że nastroje antysemickie nie są nowym zjawiskiem, lecz raczej stałym elementem polskiego krajobrazu politycznego. Tłumaczy, że polska tożsamość na początku XX wieku często kształtowała się w opozycji do innych narodowości – Żydów, Rosjan czy Niemców, co mogło pozostawić trwały ślad w zbiorowej świadomości.
"Wydaje mi się, że w Polsce nastroje antysemickie, uczucia antysemickie, są pewnym trwałym elementem krajobrazu politycznego. Tożsamość polska w swojej skali powszechnej budowała się na początku XX wieku w dużym stopniu przeciwko Żydom, Rosjanom, Niemcom" - stwierdził.
Dlaczego antysemityzm znów wychodzi na jaw?
Po tragicznych doświadczeniach II wojny światowej i Holokaustu, publiczne głoszenie tez antysemickich było w Europie jednoznacznie potępiane i uznawane za społecznie niedopuszczalne. Prof. Leder zwraca uwagę, że przez długi czas istniał wspólny konsensus co do tego, że ataki na Żydów są niedopuszczalne, a ta „klątwa” czy zakaz skutecznie hamowały otwartą retorykę nienawiści, nawet w głównym nurcie polityki.
Jednak, jak zauważa ekspert, to nie oznaczało całkowitego zniknięcia antysemityzmu. Zamiast tego nastąpiła jego subtelna transformacja, gdzie jawne hasła zastępowano aluzjami i „mrugnięciem okiem”, co pozwalało na propagowanie podobnych idei w zawoalowanej formie. Politycy o jawnie antysemickich poglądach, choć obecni w III RP, pozostawali przez lata na marginesie, pilnowani przez ogólnie przyjęte normy.
"Przez długi czas retoryka antysemicka była hamowana, tłumiona przez przyjęty, wspólny pogląd w Europie, że zbrodnie antysemickie okresu II wojny światowej, III Rzeszy, hitleryzmu są takim znakiem ostrzegawczym, który powoduje, że Żydów wprost atakować nie wolno" - ocenił.
Internet a wzrost nastrojów antysemickich
Profesor Leder wskazuje, że obecny wzrost popularności antysemickich poglądów nie jest przypadkowy i ma swoje źródła w kilku kluczowych czynnikach. Przede wszystkim, znacząco zmienił się sposób komunikacji społecznej, a tradycyjne media straciły monopol na kształtowanie opinii publicznej. Internet stał się przestrzenią, gdzie każdy może swobodnie wyrażać swoje poglądy, bez konieczności przechodzenia przez filtry redakcyjne, co sprzyja rozprzestrzenianiu się radykalnych treści.
Kolejnym, niezwykle ważnym elementem są wydarzenia międzynarodowe, a w szczególności konflikt w Strefie Gazy, który od dwóch lat wzbudza silne emocje na całym świecie. Ta trudna sytuacja, często interpretowana w sposób uproszczony i jednostronny, dostarcza paliwa dla antysemickich narracji, które zyskują na sile i znajdują podatny grunt w polskim społeczeństwie, podsycanym przez niekontrolowane treści online.
"W końcu osoby czy politycy głoszący poglądy jawnie antysemickie pojawiali się właściwie od początku III RP, tylko oni byli zawsze marginalni. Moim zdaniem to wynikało z tego, że ta "klątwa" [...] albo ten zakaz funkcjonował wystarczająco mocno, żeby ówczesny mainstyream (szeroko rozumiany czyli także z prawicowymi partiami) się w tej sprawie pilnował. Antysemityzm sprzedawano przez mrugnięcie okiem czyli przez różnego rodzaju aluzje" - dodał.
Jak reagować na rosnące ekstremizmy?
Zjawisko wzrostu poparcia dla ugrupowań, które zdają się czerpać z antysemickich sentymentów, to sygnał, że społeczeństwo polskie stoi przed poważnym wyzwaniem. Brak reakcji lub bagatelizowanie problemu może prowadzić do dalszej erozji norm społecznych i pogłębiania podziałów. Eksperci podkreślają, że konieczne jest edukowanie i świadome budowanie odporności na manipulacje, które wykorzystują historyczne uprzedzenia.
Wzrost antysemityzmu w dyskursie publicznym, zwłaszcza w kontekście internetu i globalnych wydarzeń, wymaga natychmiastowej uwagi. Odpowiedzialność spoczywa nie tylko na politykach i mediach, ale także na każdym obywatelu, który poprzez swoją postawę może przeciwdziałać szerzeniu mowy nienawiści i budować społeczeństwo oparte na wzajemnym szacunku i zrozumieniu, zamiast na podziałach i stereotypach.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.