Areszt za śmierć współlokatora. Co odkryto w mieszkaniu?

2025-12-12 10:53

Na warszawskim Targówku doszło do tragicznych wydarzeń, które wstrząsnęły lokalną społecznością. Policja zatrzymała 60-letniego mężczyznę w związku ze śmiercią jego 67-letniego współlokatora, który zmarł na skutek odniesionych obrażeń. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ natychmiast wszczęła śledztwo w sprawie. Prokurator wystąpił do sądu o tymczasowe aresztowanie podejrzanego 60-latka, któremu za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym grozi kara od 5 do 20 lat pozbawienia wolności.

Wnętrze pustego pokoju o ciemnoszarych, teksturowanych ścianach, z podłogą odbijającą światło. Po prawej stronie widać otwarte drzwi lub przejście, przez które wpada jasne, białe światło słoneczne, tworząc na podłodze wyraźne refleksy i podłużne cienie pionowych elementów, przypominające ramy okienne. Reszta pomieszczenia pozostaje w głębokim cieniu, z wyjątkiem delikatnego rozjaśnienia ściany bliżej światła.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Wnętrze pustego pokoju o ciemnoszarych, teksturowanych ścianach, z podłogą odbijającą światło. Po prawej stronie widać otwarte drzwi lub przejście, przez które wpada jasne, białe światło słoneczne, tworząc na podłodze wyraźne refleksy i podłużne cienie pionowych elementów, przypominające ramy okienne. Reszta pomieszczenia pozostaje w głębokim cieniu, z wyjątkiem delikatnego rozjaśnienia ściany bliżej światła.

Zgłoszenie o zgonie na Targówku

Wieczorem 4 grudnia 2023 roku policjanci z komisariatu na Targówku otrzymali pilne zgłoszenie dotyczące zgonu mężczyzny. Informacja dotyczyła jednego z mieszkań na terenie dzielnicy. Na miejsce natychmiast skierowano patrol interwencyjny, który po przybyciu potwierdził śmierć 67-letniego mieszkańca lokalu. Sytuacja wymagała szybkiej i profesjonalnej reakcji służb, aby zabezpieczyć miejsce zdarzenia.

W celu dokładnego wyjaśnienia okoliczności tragedii, na miejsce wezwano grupę dochodzeniowo-śledczą. Działania prowadzone były pod ścisłym nadzorem prokuratora. Funkcjonariusze przeprowadzili szczegółowe oględziny, zabezpieczając wszelkie ślady oraz przedmioty, które mogły stanowić kluczowe dowody w sprawie. Pierwsze zebrane informacje wskazywały na możliwy udział w zdarzeniu 60-letniego współlokatora zmarłego.

„Zebrane informacje wskazywały na udział w zdarzeniu 60-letniego współlokatora ofiary” – poinformowała nadkom. Paulina Onyszko z praskiej policji.

Zatrzymanie i postawione zarzuty

Ustalenia śledczych wskazywały, że obaj mężczyźni wspólnie zamieszkiwali lokal. W toku postępowania wyszło na jaw, że często spożywali razem alkohol, co mogło mieć wpływ na dynamikę ich relacji. Policjanci, działając na podstawie zebranych dowodów, zatrzymali 60-latka, współlokatora zmarłego.

Zatrzymany mężczyzna został przewieziony do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Praga Północ. Tam usłyszał zarzut ciężkiego uszkodzenia ciała 67-latka, którego następstwem była jego śmierć. Jest to poważne przestępstwo, które podlega surowym karom przewidzianym w kodeksie karnym.

Sąd podjął decyzję o aresztowaniu

Po postawieniu zarzutów prokurator prowadzący śledztwo skierował do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie 60-latka. Sąd, analizując zebrany materiał dowodowy, przychylił się do tego wniosku. Oznacza to, że podejrzany spędzi najbliższe miesiące w areszcie, oczekując na dalszy rozwój sprawy.

Za przestępstwo spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, skutkującego śmiercią człowieka, mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności w wymiarze od 5 do 20 lat. Śledczy wciąż wyjaśniają szczegółowe okoliczności tragedii. Prokuratura poszukuje odpowiedzi na pytania dotyczące dokładnych wydarzeń w mieszkaniu oraz roli alkoholu w tym zdarzeniu.

Inne tragiczne zdarzenia w regionie

Tragedia na Targówku to nie jedyne wstrząsające wydarzenie, które miało miejsce w ostatnim czasie w okolicach Warszawy. Podobna zbrodnia wstrząsnęła podwarszawskim Ruścem, miejscowością położoną w powiecie pruszkowskim. Podczas eskalującej kłótni 52-letni mężczyzna miał ugodzić nożem swoją 46-letnią byłą żonę.

Kobieta zmarła na miejscu zdarzenia w wyniku odniesionych obrażeń. Szczególnie poruszający jest fakt, że to właśnie syn pary zawiadomił służby ratunkowe, zgłaszając dramatyczne zdarzenie. Służby wyjaśniają okoliczności tej zbrodni.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.