Atak na kuratora sądowego w Groniu. Co spotkało funkcjonariusza publicznego?

2025-10-30 14:08

Atak na kuratora sądowego na Podhalu wywołał poważne zaniepokojenie środowiska. W miejscowości Groń, 22 października, 51-letni mężczyzna groził bronią i fizycznie zaatakował kuratora. Sprawca został zatrzymany i aresztowany. Kuratorzy sądowi z Zakopanego alarmują o braku środków ochrony osobistej i szkoleń w obliczu codziennych zagrożeń. Anna Szymańska, kierownik II zespołu Kuratorskiej Służby Sądowej, podkreśla pilną potrzebę zmian.

Otworzone brązowe drzwi wpuszczają jasne, białe światło do ciemnego pomieszczenia. Światło tworzy trapezoidalny kształt na jasnej podłodze i oświetla lewą ścianę, na której widoczny jest beżowy włącznik światła oraz niebieskie ślady farby. Po prawej stronie dominują ciemne ściany i podłoga, tworząc kontrast z oświetlonym fragmentem obrazu.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Otworzone brązowe drzwi wpuszczają jasne, białe światło do ciemnego pomieszczenia. Światło tworzy trapezoidalny kształt na jasnej podłodze i oświetla lewą ścianę, na której widoczny jest beżowy włącznik światła oraz niebieskie ślady farby. Po prawej stronie dominują ciemne ściany i podłoga, tworząc kontrast z oświetlonym fragmentem obrazu.

Napaść na kuratora na Podhalu

W środę, 22 października w miejscowości Groń, w powiecie tatrzańskim, 51-letni mężczyzna kilkukrotnie fizycznie zaatakował kuratora sądowego. Podczas incydentu, do którego doszło wewnątrz lokalu, napastnik groził pozbawieniem życia i sugerował posiadanie broni. Mężczyzna został zatrzymany przez policję i trafił do aresztu tymczasowego.

Incydent ten wywołał duże zaniepokojenie wśród kuratorów w Zakopanem. Pracownicy sądu alarmują, że ich codzienna praca na Podhalu, kojarzonym z pięknem Tatr, często wiąże się z agresją słowną, groźbami oraz kontaktem z osobami pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Atak w Groniu jest precedensem, który ujawnił skalę problemu bezpieczeństwa służb sądowych.

"To był niewielki dom na wsi, położony na uboczu drogi. Trzeba było dojść tam na nogach, bo warunki drogowe pozostawiały wiele do życzenia. Zjawiłem się na miejscu, a mężczyzna zaprosił mnie do środka. Wiedział, dlaczego przyjechałem, gdyż wcześniej kontaktowałem się z nim telefonicznie. Po wejściu do mieszkania rozpocząłem przeprowadzanie czynności służbowych, choć z każdą chwilą mężczyzna ten wydawał się być coraz bardziej nerwowy, używając wulgaryzmów. Kiedy dwukrotnie powtórzyłem jedno z pytań rzucił się na mnie, z dużą siła przyciskając mnie do ściany. Moją szyję dociskał pięścią" – mówi w rozmowie z Radiem ESKA zaatakowany kurator sądowy pracujący na terenie powiatu tatrzańskiego.

Groźby i ucieczka

W trakcie ataku agresywny mężczyzna wciąż dociskał szyję kuratora do ściany i zapytał o posiadanie broni. Kurator, próbując przestraszyć napastnika, skłamał, że ma przy sobie broń. W odpowiedzi mężczyzna stwierdził, że on również posiada broń i wykonał ruch ręką do tyłu, jednocześnie kierując groźby śmierci.

Poszkodowany kurator zdołał odepchnąć napastnika i podjął próbę ucieczki. Niestety, w przypływie adrenaliny wbiegł do zamkniętej kotłowni, gdzie znajdowały się dwie siekiery. Tam ponownie został zaatakowany fizycznie, usłyszał kolejne groźby, zanim ostatecznie udało mu się wydostać z domu i zawiadomić służby.

Interwencja policji i zarzuty

Po wezwaniu przez poszkodowanego kuratora, policjanci z Komisariatu Policji w Bukowinie Tatrzańskiej szybko dotarli na miejsce zdarzenia. Agresywny 51-latek zdążył wsiąść do samochodu i odjechać, jednak funkcjonariusze zebrali niezbędne informacje i ustalili jego możliwą lokalizację. Poszukiwany samochód został zauważony na posesji w sąsiedniej miejscowości, a mężczyzna podjął krótką próbę ucieczki pieszo.

Po pościgu 51-latek został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Funkcjonariusze, pod nadzorem prokuratury, przeprowadzili dochodzenie, które zaowocowało skierowaniem wniosku o tymczasowy areszt do sądu. Sąd Rejonowy w Zakopanem zastosował dwumiesięczne tymczasowe aresztowanie. Mężczyźnie grozi do trzech lat więzienia za atak na kuratora oraz od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności za znęcanie się nad matką.

Brak ochrony i szkolenia kuratorów

Atak w Groniu wywołał burzliwą dyskusję w środowisku zakopiańskich kuratorów sądowych. Anna Szymańska, pełniąca obowiązki kierownika II zespołu Kuratorskiej Służby Sądowej przy Sądzie Rejonowym w Zakopanem, potwierdziła, że był to pierwszy zgłoszony przypadek naruszenia nietykalności cielesnej w ich zespole. Codzienność kuratorów obejmuje jednak liczne przypadki agresji słownej, gróźb, a także ataki zwierząt domowych.

Kuratorzy podkreślają, że w sytuacji zagrożenia życia i zdrowia nie dysponują adekwatnymi środkami samoobrony. Obecnie używane "odstraszacze" na zwierzęta są nieskuteczne. W związku z tym, Anna Szymańska zwróciła się do dyrekcji sądu o zakup latarek wyposażonych w paralizator, które częściowo gwarantują bezpieczeństwo w starciu z agresywnymi zwierzętami, lecz nie zapewniają pełnej ochrony przed ludzką agresją.

"Nie mamy żadnych szczególnych uprawnień, ani szkoleń w zakresie bezpieczeństwa" – alarmuje Anna Szymańska, pełniąca obowiązki kierownika II zespołu Kuratorskiej Służby Sądowej przy Sądzie Rejonowym w Zakopanem.

W co wyposażeni są kuratorzy?

Obecnie kuratorzy dysponują jedynie latarką z paralizatorem i nieskutecznym "odstraszaczem" na zwierzęta. W ubiegłym roku otrzymali broń hukową, jednak bez żadnego przeszkolenia w zakresie jej używania. Po ostatnim ataku Anna Szymańska wnioskowała o zakup kamizelek nożoodpornych lub kuloodpornych, a także o system "bezpieczny kurator", który umożliwia wysyłanie powiadomień do służb i lokalizację kuratora.

Problem braku odpowiednich szkoleń jest kluczowy; Anna Szymańska wspomina, że w ciągu pięciu lat pracy uczestniczyła tylko w jednym szkoleniu z samoobrony. W powiecie tatrzańskim pracuje ośmiu kuratorów zawodowych oraz dwudziestu czterech społecznych. Każdy kurator zawodowy przeprowadza średnio 10-15 wywiadów środowiskowych miesięcznie, często w nieznanych i potencjalnie niebezpiecznych miejscach.

"Kuratorzy nie są postrzegani jako funkcjonariusze publiczni. Często, kiedy rozmawiam ze stronami, nie mają one świadomości i pojęcia, czym zajmuje się kurator sądowy. Nie wpuszczają nas na posesje choćby z braku wiedzy. Kurator wykonuje czynności służbowe, musi wejść i przeprowadzić wywiad. Społeczna świadomość jest żadna, tak w przypadku kuratorów zawodowych, jak i społecznych" – podkreśla Anna Szymańska.

Ciemna strona Podhala

Anna Szymańska przyznaje, że osobiście doświadczyła sytuacji zagrażających jej zdrowiu i życiu, jak bycie wyrzuconą z posesji, zamkniętą w mieszkaniu, czy też konfrontacja z mężczyzną posiadającym nóż. Podkreśla, że w takich momentach należy natychmiast opuścić miejsce zagrożenia i nie ryzykować życia dla przeprowadzenia wywiadu. Kuratorzy często kupują środki obrony, takie jak gaz czy pałki teleskopowe, na własną rękę, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo.

Dodatkowo kuratorzy z Podhala są obciążeni psychicznie, a dostęp do wsparcia psychologicznego jest ograniczony. Pomimo niedawnego zagwarantowania prawnego takiej pomocy, w Sądzie Rejonowym w Zakopanem superwizje psychologiczne nie są jeszcze prowadzone. Szymańska zaznacza, że praca z osobami agresywnymi, z problemami psychicznymi i uzależnieniami, stanowi ogromne obciążenie emocjonalne.

Trudne warunki życia i pracy

Wbrew powszechnemu wyobrażeniu o Podhalu, kuratorzy sądowi z Zakopanego nierzadko odwiedzają mieszkania pozbawione dostępu do wody, a nawet toalet. W regionie nadal funkcjonują rodziny żyjące w skrajnej biedzie, czasem nawet w piwnicach. Istnieje problem osób uzależnionych od alkoholu i środków odurzających, a także niedopełniania funkcji opiekuńczo-wychowawczych wobec dzieci.

Warunki terenowe również stanowią wyzwanie, szczególnie w sezonie jesienno-zimowym. Miejsca wizyt często są trudno dostępne, wymagając samochodów terenowych, a nawet pokonywania trasy pieszo. Wieczorne dyżury, problem z zasięgiem telefonii komórkowej oraz brak jednolitego stanowiska Ministerstwa Sprawiedliwości w kwestii standardowego wyposażenia kuratorów dodatkowo potęgują poczucie braku bezpieczeństwa. Brak spójnych wytycznych oznacza, że decyzje o wyposażeniu podejmowane są przez poszczególne sądy, co prowadzi do znacznych różnic w ochronie kuratorów w różnych rejonach kraju.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.