Autobus staranował osobówkę i śmieciarkę. Ile osób rannych w wypadku na Śląsku?

W Bytomiu, 12 stycznia wieczorem, doszło do poważnego karambolu na ulicy Witczaka z udziałem autobusu miejskiego, samochodu osobowego marki Peugeot oraz śmieciarki. W wyniku zdarzenia cztery osoby odniosły obrażenia i wymagały pomocy medycznej. Poszkodowani to dwaj pracownicy służb komunalnych oraz dwoje pasażerów autobusu. Policja ustaliła, że wszyscy uczestnicy byli trzeźwi.

Rozmyty obraz przedstawia nocną ulicę miejską z widocznym ruchem pojazdów. W centrum dominują jasne, rozproszone światła samochodów, w tym białe reflektory, czerwone światła tylne oraz wyraźne niebieskie sygnały świetlne, sugerujące obecność pojazdów uprzywilejowanych. Wzdłuż ulicy po lewej stronie znajdują się drzewa, a po prawej budynki, z których widać rozproszone żółte światła latarni ulicznych w górnej części kadru. Całość utrzymana jest w ciemnej tonacji z dominującymi kolorami świateł: żółtym, czerwonym, niebieskim i białym.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Rozmyty obraz przedstawia nocną ulicę miejską z widocznym ruchem pojazdów. W centrum dominują jasne, rozproszone światła samochodów, w tym białe reflektory, czerwone światła tylne oraz wyraźne niebieskie sygnały świetlne, sugerujące obecność pojazdów uprzywilejowanych. Wzdłuż ulicy po lewej stronie znajdują się drzewa, a po prawej budynki, z których widać rozproszone żółte światła latarni ulicznych w górnej części kadru. Całość utrzymana jest w ciemnej tonacji z dominującymi kolorami świateł: żółtym, czerwonym, niebieskim i białym.

Wypadek na ulicy Witczaka

Do zdarzenia doszło wieczorem 12 stycznia na ulicy Witczaka w Bytomiu. W kolizji uczestniczył autobus miejski marki Akia, samochód osobowy Peugeot oraz śmieciarka. W wyniku zderzenia cztery osoby zostały ranne i wymagały natychmiastowej pomocy medycznej. Na miejsce niezwłocznie skierowano służby ratunkowe, które udzieliły wsparcia poszkodowanym.

Według wstępnych ustaleń bytomskiej policji, przyczyną wypadku było niezachowanie bezpiecznej odległości przez kierowcę autobusu. Akcja ratunkowa i działania policji trwały kilka godzin, co wiązało się z utrudnieniami w ruchu drogowym. Obecnie wyjaśniane są szczegółowe okoliczności karambolu.

"Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 52-letni kierowca autobusu miejskiego (...) nie zachował bezpiecznej odległości od poprzedzającego go osobowego Peugeota (...) i najechał na jego tył" – czytamy w komunikacie mundurowych.

Gwałtowny manewr i jego skutki

Zdarzenie rozpoczęło się, gdy 26-letnia kobieta kierująca Peugeotem zatrzymała się przed oznakowanym przejściem dla pieszych. Jadący za nią 52-letni kierowca autobusu miejskiego Akia nie zdołał wyhamować, co doprowadziło do najechania na tył osobówki. W próbie uniknięcia dalszego zderzenia lub zminimalizowania jego konsekwencji, kierujący autobusem wykonał gwałtowny manewr skrętu w bok.

Niestety, manewr ten nie zapobiegł kolejnemu zderzeniu. Autobus uderzył w tył stojącej obok śmieciarki, tuż obok której pracowało dwóch pracowników służb komunalnych. Siła uderzenia była na tyle duża, że skutki odczuli nie tylko pracownicy, ale również pasażerowie autobusu. Na szczęście kierująca Peugeotem 26-latka oraz kierowca śmieciarki wyszli z karambolu bez szwanku.

Kto został poszkodowany?

W wyniku zderzenia obrażenia odnieśli dwaj mężczyźni obsługujący śmieciarkę – 18-latek i 21-latek. Obaj pracownicy służb komunalnych zostali przetransportowani do szpitala w celu dalszej diagnostyki i leczenia. Ich stan zdrowia wymagał natychmiastowej interwencji medycznej po uderzeniu.

Pomocy medycznej wymagało również dwoje pasażerów autobusu. 19-letni mężczyzna, podobnie jak pracownicy śmieciarki, trafił do szpitala. 56-letnia kobieta zgłosiła się do placówki medycznej samodzielnie, kilka godzin po wypadku. Wszyscy poszkodowani byli trzeźwi, co potwierdziły badania przeprowadzone na miejscu zdarzenia.

Apel policji o ostrożność na drodze

Policjanci z Bytomia przeprowadzili badanie trzeźwości wszystkich uczestników karambolu bezpośrednio na miejscu. Wyniki potwierdziły, że każdy z nich był trzeźwy, co wyklucza alkohol jako czynnik sprzyjający wypadkowi. Śledczy kontynuują szczegółowe wyjaśnianie przyczyn i wszystkich okoliczności tego zdarzenia.

Mundurowi jednocześnie ponownie wystosowali ważny apel do kierowców. Policja podkreśla konieczność zachowania ostrożności i bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu, zwłaszcza w trudnych warunkach zimowych. Śliska nawierzchnia i ograniczona widoczność znacząco wydłużają drogę hamowania, co może prowadzić do podobnych tragicznych konsekwencji na drogach.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.