Awantura w Sądzie Najwyższym. Kto naprawdę rządzi w polskim wymiarze sprawiedliwości?

2025-12-03 12:31

Środowe posiedzenie połączonych izb Sądu Najwyższego (3 grudnia 2025) zakończyło się niespodziewaną interwencją policji. Protestujący z transparentami zakłócili obrady, kwestionując legalność sądu i powołując się na wyroki ETPCz i TSUE. Wydarzenia te rzucają cień na status polskich instytucji i rodzą pytanie o przyszłość reform sądownictwa.

Dwoje drewnianych drzwi, z których prawe są uchylone, tworzą pionową szczelinę pośrodku kadru, przez którą wpada jasne światło. Lewe skrzydło drzwi jest ciemnobrązowe i znajduje się w cieniu, natomiast prawe skrzydło jest jaśniejsze, w kolorze dębu, oświetlone promieniami słońca padającymi zza nich, z widocznym mosiężnym szyldem z otworem na klucz. Światło zza drzwi rzuca długie, skośne cienie na ciemną, panelową podłogę.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Dwoje drewnianych drzwi, z których prawe są uchylone, tworzą pionową szczelinę pośrodku kadru, przez którą wpada jasne światło. Lewe skrzydło drzwi jest ciemnobrązowe i znajduje się w cieniu, natomiast prawe skrzydło jest jaśniejsze, w kolorze dębu, oświetlone promieniami słońca padającymi zza nich, z widocznym mosiężnym szyldem z otworem na klucz. Światło zza drzwi rzuca długie, skośne cienie na ciemną, panelową podłogę.

Policja w Sądzie Najwyższym

W największej sali Sądu Najwyższego, gdzie odbywało się posiedzenie połączonych izb Kontroli Nadzwyczajnej oraz Pracy, doszło do bezprecedensowego incydentu. Głośny protest demonstrantów z transparentami brutalnie przerwał obrady, zmuszając służby porządkowe do podjęcia stanowczych działań, co budzi pytania o porządek publiczny w kluczowych instytucjach państwa.

Sceny te, przypominające wcześniejsze spory o niezależność wymiaru sprawiedliwości, miały miejsce w środowe przedpołudnie 3 grudnia 2025 roku, kiedy to policja została wezwana, aby siłą wyprowadzić aktywistów z sali sądowej. Całe wydarzenie ukazuje eskalację napięć wokół kwestii praworządności, które od lat są kością niezgody na polskiej scenie politycznej.

Kto kwestionuje legalność Sądu?

Protestujący wyraźnie kwestionowali status obu izb Sądu Najwyższego, wznosząc hasła na transparentach wzywające do poszanowania Konstytucji. Ich głośne okrzyki, że „to nie jest legalny sąd”, nawiązywały bezpośrednio do szeregu kluczowych wyroków międzynarodowych trybunałów.

Powoływanie się na Europejski Trybunał Praw Człowieka oraz Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie było przypadkowe, bowiem to właśnie te instytucje od dawna podważają legalność fundamentalnych reform sądownictwa wprowadzonych w Polsce. Konflikt trwa i widać, że nie odpuszcza, wręcz przeciwnie, eskaluje w najbardziej prestiżowych miejscach.

Wiążąca uchwała Sądu Najwyższego

Centralnym punktem toczących się kontrowersji, które doprowadziły do eskalacji, jest wrześniowa uchwała Izby Pracy Sądu Najwyższego. Uchwała ta została podjęta w poszerzonym składzie siedmiorga sędziów i nadano jej moc zasady prawnej, co w praktyce oznaczało jej wiążący charakter dla wszystkich sądów w Polsce.

Warto podkreślić, że uchwała ta została wydana przez sędziów, którzy byli powołani do Sądu Najwyższego przed rokiem 2018, czyli jeszcze zanim wprowadzono budzące ogromne wątpliwości i kontrowersje zmiany w polskim sądownictwie, co nadaje jej dodatkowy ciężar w debacie o praworządności i niezawisłości.

Jaki problem z delegacją prokuratorów?

Zanim doszło do interwencji funkcjonariuszy policji, połączone izby Sądu Najwyższego zakwestionowały obecność prokuratorów Mariusza Kowala i Andrzeja Piasecznego. Obaj prokuratorzy zostali delegowani do Prokuratury Krajowej i mieli reprezentować stanowisko prokuratury w tej skomplikowanej i politycznie drażliwej sprawie.

Głównym problemem okazała się przedstawiona przez prokuratorów delegacja, która została podpisana przez szefa Prokuratury Krajowej Dariusza Korneluka. Sędziowie połączonych izb powołali się na uchwałę Izby Karnej SN, według której Korneluk nie jest legalnym Prokuratorem Krajowym, a zatem nie mógł skutecznie delegować prokuratorów, sugerując, że legalnym szefem PK jest Dariusz Barski.

Wniosek o wyłączenie sędziów

Prokuratorzy Mariusz Kowal i Andrzej Piaseczny nie zgodzili się z zarzutami i argumentowali, że posiadają wystarczające i ważne upoważnienie od Prokuratora Generalnego. Podkreślali, że ich obecność na posiedzeniu jest w pełni uzasadniona, a kwestia delegacji nie powinna budzić wątpliwości prawnych, co świadczy o głębokich podziałach.

W związku z zaistniałą sytuacją, prokuratorzy złożyli formalny wniosek o wyłączenie z obrad części sędziów, co stanowiło kolejny akt w dramacie toczącego się w Sądzie Najwyższym. Wniosek ten dotyczył aż 25 sędziów, co tylko potęguje skalę wewnętrznego konfliktu w polskim wymiarze sprawiedliwości i jego instytucjach.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.