Bernardyn zaatakował 11-latkę. Jakie konsekwencje grożą właścicielowi?

2026-02-02 11:35

W Małkini Górnej doszło do groźnego zdarzenia z udziałem psa. 11-letnia Nikola K. została zaatakowana przez bernardyna, gdy wracała ze szkoły do domu. Dziewczynka doznała ran kąsanych przedramienia prawego. Prokuratura Rejonowa w Ostrowi Mazowieckiej zakończyła śledztwo w sprawie incydentu, kierując akt oskarżenia przeciwko 52-letniemu właścicielowi zwierząt. Sprawa jest w toku, oczekuje się na rozstrzygnięcie sądowe.

Centralnym elementem jest metalowa kłódka w odcieniach szarości, zawieszona na drucianej siatce ogrodzenia, z widocznymi śladami rdzy na pałąku. Siatka ogrodzenia, wykonana z przeplatanych srebrnoszarych drutów, rozciąga się od lewego dolnego rogu w stronę prawego górnego rogu, tworząc wzór rombów. Za ogrodzeniem po lewej stronie widać niewyraźne, zielone tło trawy i krzewów oraz zamazane fragmenty budynków, natomiast po prawej rozciąga się asfaltowa ścieżka lub droga, wzdłuż której rosną drzewa z nagimi gałęziami i krzewy, wszystko w nieostrym tle.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Centralnym elementem jest metalowa kłódka w odcieniach szarości, zawieszona na drucianej siatce ogrodzenia, z widocznymi śladami rdzy na pałąku. Siatka ogrodzenia, wykonana z przeplatanych srebrnoszarych drutów, rozciąga się od lewego dolnego rogu w stronę prawego górnego rogu, tworząc wzór rombów. Za ogrodzeniem po lewej stronie widać niewyraźne, zielone tło trawy i krzewów oraz zamazane fragmenty budynków, natomiast po prawej rozciąga się asfaltowa ścieżka lub droga, wzdłuż której rosną drzewa z nagimi gałęziami i krzewy, wszystko w nieostrym tle.

Atak bernardyna na 11-latkę

Zdarzenie miało miejsce 22 października 2025 roku w Małkini Górnej, w powiecie ostrowskim. Około godziny 14:00, 11-letnia Nikola K. wracała spokojnie ze szkoły do domu, gdy z ogrodzonej posesji wydostały się dwa psy. Jeden z nich, kundelek, był spokojny, jednak drugi, potężny bernardyn, niespodziewanie zaatakował dziewczynkę. Nikola K. nie miała szans w starciu z ogromnym psem rasy pasterskiej, co podkreśla bezbronność sytuacji.

Na szczęście, na rozpaczliwy płacz i wołanie o pomoc 11-latki zareagował przechodzień, który swoją interwencją zapobiegł poważniejszym konsekwencjom. Na skutek ataku bernardyna, Nikola K. doznała licznych ran kąsanych przedramienia prawego. Ranna dziewczynka została przewieziona najpierw do szpitala w Ostrowi Mazowieckiej, a następnie do specjalistycznego szpitala dziecięcego w Warszawie w celu dalszego leczenia.

Co ustalono w sprawie psa?

Policja szybko zidentyfikowała właściciela psów, którym okazał się 52-letni mieszkaniec Małkini Górnej. W trakcie prowadzonego dochodzenia stwierdzono, że mężczyzna nie przedstawił służbom aktualnego potwierdzenia szczepienia agresywnego bernardyna przeciwko wściekliźnie. Ostatnie szczepienie psa było datowane na luty 2024 roku, z ważnością do lutego 2025 roku.

W związku z brakiem aktualnego szczepienia, bernardyn, który zaatakował 11-latkę, został poddany szczegółowej obserwacji weterynaryjnej pod kątem wścieklizny. Przeprowadzone badania i monitorowanie stanu zwierzęcia miały na celu wykluczenie potencjalnego zagrożenia epidemiologicznego. Po zakończeniu okresu obserwacji nie stwierdzono żadnych objawów wścieklizny, co potwierdziła prokuratura.

"Po przeprowadzonej obserwacji nie stwierdzono jej objawów" - poinformowała prok. Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.

Akt oskarżenia właściciela

Prokuratura Rejonowa w Ostrowi Mazowieckiej zakończyła śledztwo w sprawie ataku psa na Nikolę K. i podjęła dalsze kroki prawne. 23 stycznia 2026 roku do Sądu Rejonowego w Ostrowi Mazowieckiej skierowano akt oskarżenia przeciwko 52-letniemu mieszkańcowi Małkini Górnej, będącemu właścicielem psów. Mężczyzna został oskarżony w związku z niedopełnieniem obowiązków związanych z zabezpieczeniem zwierząt.

Główny zarzut dotyczy nieumyślnego narażenia małoletniej Nikoli K. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Wynikało to z niezabezpieczenia prawidłowo ogrodzenia posesji, co umożliwiło psom wydostanie się na zewnątrz i atak na dziewczynkę. Na skutek tego zdarzenia Nikola K. doznała obrażeń ciała, które naruszały czynności narządów na czas dłuższy niż siedem dni.

"Zarzucono mu, że w dniu 22 października 2025 r. w Małkini Górnej, będąc posiadaczem psów, nieumyślnie naraził małoletnią Nikolę K. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w ten sposób, iż nie zabezpieczył prawidłowo ogrodzenia posesji, na której znajdowały się zwierzęta, w wyniku czego wydostały się one na zewnątrz, a następnie jeden z psów zaatakował wymienioną małoletnią, która na skutek tego zdarzenia doznała obrażeń ciała w postaci licznych ran kąsanych ramienia prawego naruszających czynności narządów ciała na czas powyżej 7 dni, przy czym do powstania cięższych skutków nie doszło na skutek interwencji postronnych osób" - przekazała prok. Elżbieta Edyta Łukasiewicz.

Jaka linia obrony oskarżonego?

Właściciel psów, któremu postawiono zarzuty w związku z atakiem bernardyna na 11-latkę, zajął określoną postawę procesową. Mężczyzna nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Skorzystał także z przysługującego mu prawa do odmowy składania wyjaśnień, co jest standardową procedurą w postępowaniach sądowych.

Dalsze losy sprawy rozstrzygną się w Sądzie Rejonowym w Ostrowi Mazowieckiej, gdzie akt oskarżenia został już skierowany. Proces ma na celu ustalenie odpowiedzialności za zdarzenie z 22 października 2025 roku i orzeczenie ewentualnych konsekwencji prawnych dla właściciela zwierząt. Społeczność Małkini Górnej oczekuje na zakończenie postępowania sądowego.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.