Bliźniaczki Edyta i Anita Zaboroś w polityce. Jak zakończyły swoją medialną karierę?

W 2010 roku Edyta i Anita Zaboroś, znane bliźniaczki, zyskały ogólnopolską rozpoznawalność dzięki zaangażowaniu w kampanię prezydencką Grzegorza Napieralskiego. Ich udział wzbudził zainteresowanie, zwłaszcza po występie w TVN24, gdzie zaśpiewały „Sto lat!” Jarosławowi Kaczyńskiemu z okazji jego urodzin. Krótki flirt sióstr z polityką zakończył się odważną, rozbieraną sesją zdjęciową w piśmie dla mężczyzn, wywołującą kolejne emocje w mediach.

Dwie sylwetki ludzi w okularach, jednej z lewej, drugiej z prawej strony, znajdują się na pierwszym planie, patrząc w kierunku centrum obrazu. Obie są całkowicie czarne i wyróżniają się na tle rozmazanej, wielobarwnej scenerii, która prawdopodobnie przedstawia tłum ludzi. W tle dominują odcienie bieli, beżu, brązu i szarości, z kilkoma jasnymi, rozmyślonymi plamami, w tym jedna żółta w górnej części kadru.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Dwie sylwetki ludzi w okularach, jednej z lewej, drugiej z prawej strony, znajdują się na pierwszym planie, patrząc w kierunku centrum obrazu. Obie są całkowicie czarne i wyróżniają się na tle rozmazanej, wielobarwnej scenerii, która prawdopodobnie przedstawia tłum ludzi. W tle dominują odcienie bieli, beżu, brązu i szarości, z kilkoma jasnymi, rozmyślonymi plamami, w tym jedna żółta w górnej części kadru.

Początki medialnej rozpoznawalności bliźniaczek Zaboroś

W 2010 roku media w Polsce szeroko informowały o bliźniaczkach Edycie i Anicie Zaboroś. Ich nazwisko stało się rozpoznawalne po zaangażowaniu w kampanię prezydencką Grzegorza Napieralskiego, ówczesnego kandydata Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD). Siostry pojawiły się w spocie wyborczym polityka, co przyciągnęło uwagę ogólnopolskich mediów i internautów. Bliźniaczki szybko zyskały popularność, głównie za sprawą swojego szlagieru „Są nas miliony”, który stał się częścią kampanii Napieralskiego.

Udział Edyty i Anity Zaboroś w polityce był inicjatywą spontaniczną. Jak przyznały w programie TVN24 Jarosławowi Kuźniarowi, znajomi sióstr byli zaangażowani w kampanię Grzegorza Napieralskiego, co skłoniło je do wsparcia. Polityk SLD w wyborach prezydenckich w 2010 roku ostatecznie zajął trzecie miejsce w pierwszej turze. Bliźniaczki podkreślały, że ich występ dodał kampanii „świeżości”.

"To szybki pomysł był, taki spontan" - zdradziły bliźniaczki.

Dlaczego bliźniaczki wybrały Grzegorza Napieralskiego?

Siostry Zaboroś w wywiadzie dla TVN24 wyraziły swoje poglądy na politykę, jednocześnie przyznając, że ogólnie się nią nie interesują. Powody, dla których zdecydowały się poprzeć Grzegorza Napieralskiego, były pragmatyczne. Urzekł je jego młody wiek oraz nowoczesne podejście, co wyróżniało go spośród innych kandydatów na urząd prezydenta.

Pomimo braku głębokiego zainteresowania polityką, bliźniaczki Edyta i Anita Zaboroś planowały wziąć udział w drugiej turze wyborów prezydenckich. Nie chciały jednak zdradzić, na którego kandydata oddadzą swój głos. Jedna z sióstr z rozbrajającą szczerością przyznała, że nie obejrzy debaty Jarosława Kaczyńskiego z Bronisławem Komorowskim, ponieważ miała zaplanowane inne zajęcie – musiała wyprowadzić psa.

Urodzinowe życzenia dla Jarosława Kaczyńskiego

Mimo wcześniejszych deklaracji o nieangażowaniu się w kolejne inicjatywy polityczne, bliźniaczki Edyta i Anita Zaboroś zgodziły się na jeden wyjątek. W studiu TVN24, gdzie były gośćmi, dały się namówić na zaśpiewanie tradycyjnego „Sto lat!” dla Jarosława Kaczyńskiego. Wydarzenie miało miejsce krótko po jego urodzinach, co stanowiło symboliczny gest w obliczu trwającej kampanii wyborczej.

Siostry pierwotnie stanowczo odrzucały możliwość wystąpienia w spocie wyborczym prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Tłumaczyły, że nie chciały już mieszać się w politykę i koncentrowały się na nauce. Ostatecznie jednak zmieniły zdanie co do życzeń urodzinowych, podchodząc do nich z luzem i dystansem.

"Raczej nie, nie chcemy już się mieszać. Ale tak do końca nie wiemy, co będzie. Żyjemy dniem dzisiejszym. Mamy szkołę" - zakończyły temat bliźniaczki pytane o ewentualny udział w spocie Kaczyńskiego.

Sesja CKM i medialny rozgłos

Krótki okres aktywności bliźniaczek Zaboroś w polityce szybko dobiegł końca. Już w sierpniu 2010 roku, zaledwie dwa miesiące po wyborach prezydenckich, Edyta i Anita ponownie pojawiły się w mediach, lecz w zupełnie innym kontekście. Zdecydowały się na rozbieraną sesję zdjęciową dla popularnego męskiego magazynu „CKM”, co wywołało kolejne dyskusje.

Sesja w „CKM” z bliźniaczkami na okładce była szeroko komentowana. W towarzyszącym jej wywiadzie Edyta i Anita Zaboroś odpowiadały na pytania dotyczące ich życia osobistego. Jedno z pytań dotyczyło ich relacji z mężczyznami i możliwości „wymieniania się” partnerami. Siostry udzieliły na nie zaskakująco szczerej odpowiedzi, budząc zaciekawienie czytelników.

"Tak. Zdarzało się, że najpierw jedna z nas spotykała się z kolesiem, a po jakimś czasie druga zaczynała czuć do niego miętę. Koniec końców, któraś musiała ustąpić i czasem następowała zmiana. Było, minęło..." - przyznała Anita Zaboroś.

Od show-biznesu do życia prywatnego

Po głośnej sesji w „CKM” bliźniaczki Edyta i Anita Zaboroś stopniowo wycofały się z aktywnego życia publicznego. Ich krótki, ale intensywny okres w mediach, naznaczony zarówno politycznym zaangażowaniem, jak i odważnymi sesjami zdjęciowymi, stał się częścią historii polskiego show-biznesu i polityki. Siostry Zaboroś ostatecznie skupiły się na życiu prywatnym i edukacji.

Ich historia to przykład szybkiego medialnego wzlotu i równie szybkiego powrotu do anonimowości. Działania sióstr Zaboroś w 2010 roku pozostawiły po sobie wyraźny ślad w pamięci publicznej. Od wsparcia kampanii Grzegorza Napieralskiego, przez zaśpiewanie „Sto lat!” Jarosławowi Kaczyńskiemu, po rozbieraną sesję, ich obecność w mediach była krótka, lecz intensywna.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.