Aktualna sytuacja na drogach
W niedzielę 11 stycznia, według danych Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), błoto pośniegowe stanowiło utrudnienie dla kierowców na drogach krajowych w trzynastu województwach Polski. Wszystkie drogi krajowe były jednak przejezdne, zapewniając możliwość przemieszczania się, choć z zachowaniem szczególnej ostrożności.
Zimowe utrzymanie dróg wymagało zaangażowania znacznych sił. W ciągu ostatniej doby do pracy skierowano aż 3940 jednostek specjalistycznego sprzętu, aby zapewnić bezpieczeństwo i płynność ruchu. GDDKiA konsekwentnie apelowała do wszystkich użytkowników dróg o ostrożną jazdę, dostosowaną do panujących warunków atmosferycznych.
Gdzie błoto pośniegowe utrudniało jazdę?
Utrudnienia związane z błotem pośniegowym, zgłoszone przez GDDKiA, koncentrowały się w kilku regionach kraju. Dotyczyły one w pełni województw podlaskiego, kujawsko-pomorskiego, pomorskiego, świętokrzyskiego, lubelskiego, łódzkiego, warmińsko-mazurskiego, wielkopolskiego oraz podkarpackiego. Lista regionów objętych utrudnieniami była obszerna, co wskazywało na rozległość zjawiska.
Ponadto, trudne warunki panowały także w południowych częściach czterech innych województw. Były to obszary położone w województwach śląskim, małopolskim, opolskim i mazowieckim. Kierowcy przemieszczający się przez te tereny musieli liczyć się z koniecznością znacznego zmniejszenia prędkości i zwiększenia uwagi ze względu na zalegające błoto pośniegowe.
Prognoza pogody IMGW
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) zapowiedział na niedzielę 11 stycznia kontynuację intensywnych opadów śniegu. Śnieg padał w całej Polsce, z jednym wyjątkiem – województwa lubuskiego, gdzie warunki były nieco lepsze. Dyrekcja apelowała, aby wszyscy uczestnicy ruchu zwracali uwagę na zmieniające się warunki.
Prognozowano umiarkowane i silne opady śniegu, które miały znacząco zwiększyć pokrywę śnieżną. Przewidywano przyrost o 5-7 cm w większości regionów, natomiast na północy kraju opady mogły wynieść nawet 15 cm. Wysoko w Karpatach spodziewano się nawet do 20 cm świeżego śniegu, co mogło drastycznie utrudnić warunki.
Jakie będą warunki widzialności?
Oprócz samego opadu, IMGW ostrzegało również przed pogorszeniem widzialności na drogach. Podczas intensywnych opadów śniegu widzialność mogła być przejściowo ograniczona do około 300 metrów. Taka sytuacja wymagała od kierowców maksymalnej koncentracji i odpowiedniego dostosowania stylu jazdy do panujących warunków.
W kwestii temperatur, synoptycy przewidywali, że najchłodniej będzie w górach oraz na północnym wschodzie Polski. Tam termometry mogły wskazać nawet -8°C. Natomiast najcieplej, bo około zera stopni Celsjusza, miało być na północnym zachodzie kraju oraz w rejonie wybrzeża. Różnice temperatur wpływały na rodzaj opadów i stan nawierzchni.
"Wiatr umiarkowany, na południu i zachodzie okresami dość silny i w porywach do 60 km/h, na wybrzeżu także dość silny i silny, do 55 km/h, w porywach do 85 km/h, z północno-zachodni i północny. W Karpatach wiatr w porywach do 85 km/h, w Sudetach do 110 km/h. Wiatr powodować będzie zawieje i zamiecie śnieżne, zwłaszcza na południu i północy kraju" - zapowiada IMGW.
Czy wystąpią zawieje i zamiecie śnieżne?
Prognozy IMGW wyraźnie wskazywały na występowanie silnego wiatru, który miał istotnie wpływać na warunki na drogach. Na południu i zachodzie kraju wiatr miał być okresowo dość silny, osiągając porywy do 60 km/h. Na wybrzeżu przewidywano wiatr silny, z prędkością do 55 km/h, a porywy mogły sięgać nawet 85 km/h, co było już znaczącą wartością.
Szczególnie trudne warunki wietrzne miały panować w rejonach górskich. W Karpatach wiatr w porywach mógł osiągnąć 85 km/h, natomiast w Sudetach spodziewano się porywów do 110 km/h. Tak silny wiatr miał bezpośrednio przyczyniać się do powstawania zawiei i zamieci śnieżnych, szczególnie uciążliwych na południu i północy kraju, co dodatkowo utrudniało jazdę.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.