Spis treści
Urodzinowe „mocne wrażenia”
18-letni Mikołaj J. z Puław zaprosił swojego przyjaciela Dawida G. (19 l.) na przyjęcie urodzinowe. Obaj młodzieńcy spożywali alkohol, a następnie uznali, że potrzebują „mocniejszych wrażeń” i szukali adrenaliny. Ich wybór padł na lasek położony przy ulicy Wróblewskiego w Puławach, który ciągnie się aż do ulicy Piaskowej.
Miejsce to, mimo bliskości osiedli mieszkalnych, staje się po zmroku niebezpieczne i słabo oświetlone. Mikołaj J. i Dawid G., uzbrojeni w kij bejsbolowy i scyzoryk, zdecydowali się kontynuować tam świętowanie. Ich głównym celem, jak wynika ze śledztwa, nie były pieniądze, lecz chęć wywołania zamieszania i poczucia silnych emocji. Dodatkowo, Dawid G. był bez humoru, gdyż kilkanaście dni wcześniej jego tata trafił do aresztu zamieszany w pobicie kolegi, którego zakatowano na śmierć.
Napad na 67-latka w lasku
Jako pierwsza ofiara ich ataku padł 67-letni mężczyzna. Został on niespodziewanie uderzony w głowę kijem bejsbolowym przez jednego z napastników. Poszkodowany, po ataku, natychmiast zawrócił do domu, gdzie jego żona wezwała pomoc medyczną.
Mężczyzna został przetransportowany do szpitala, gdzie udzielono mu niezbędnej pomocy. O zdarzeniu poinformowała nadkom. Ewa Rejn-Kozak z puławskiej policji, szczegółowo opisując przebieg zdarzenia. Żona poszkodowanego zadzwoniła na numer alarmowy, zgłaszając napad i potrzebę interwencji.
"Na numer alarmowy zadzwoniła żona 67-letniego mieszkańca Puław, że jej mąż został napadnięty i uderzony kijem bejsbolowym w głowę i potrzebuje pomocy medycznej. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy" - opowiada nadkom. Ewa Rejn-Kozak z policji w Puławach.
"Kiedy mężczyzna był w lesie, w pewnym momencie podeszli do niego zamaskowani mężczyźni, z których jeden uderzył go w głowę kijem bejsbolowym. Poszkodowany natychmiast zawrócił do domu, gdzie żona, dowiedziawszy się co się stało, zadzwoniła po pomoc." - nadkom. Ewa Rejn-Kozak.
Druga ofiara ataku w Puławach
Mikołaj J. i Dawid G. nie poprzestali na jednym zdarzeniu. Krótko po pierwszym napadzie, wpłynęło kolejne zgłoszenie dotyczące 77-latka, który przechodził przez ten sam lasek. Mężczyźni, uzbrojeni w scyzoryk i kij bejsbolowy, zażądali od niego pieniędzy.
Gdy 77-latek odmówił wydania gotówki, został wielokrotnie uderzony kijem bejsbolowym w głowę, nogę i przedramię. Napastnicy uciekli dopiero wtedy, gdy poszkodowany zaczął głośno wzywać pomocy, co ich spłoszyło. To zdarzenie zakończyło ich „urodzinowe” działania przestępcze.
"Niedługo potem wpłynęło kolejne zgłoszenie, tym razem od 77-latka, który szedł ścieżką przez las w kierunku ulicy Piaskowej. Na ścieżce stało dwóch mężczyzn, z których jeden wyjął scyzoryk, a drugi kija bejsbolowego. Zażądali od 77-latka pieniędzy, a gdy ich nie dał mężczyzna trzymający kija bejsbolowego uderzył go nim kilkukrotnie w głowę, w nogę, a gdy się przewrócił również w przedramię" - dodaje policjantka.
Aresztowanie sprawców pobicia
Policja w Puławach podjęła szybkie działania, co doprowadziło do zatrzymania obu sprawców – Mikołaja J. i Dawida G. Trafili oni do policyjnego aresztu. Podczas śledztwa funkcjonariusze zabezpieczyli również narzędzia użyte w przestępstwach: kij bejsbolowy i nóż.
Sąd podjął decyzję o aresztowaniu ich na trzy miesiące. Za popełnione czyny grozi im poważna kara. Mikołaj J. i Dawid G. mogą spędzić w więzieniu nawet 20 lat, co stanowi konsekwencję brutalnych napaści na puławskich emerytów.
"Obaj trafili do policyjnego aresztu. Policjanci zabezpieczyli również kij bejsbolowy, którym podejrzani dokonali uszkodzenia ciała pokrzywdzonych oraz nóż" - dodaje nadkom. Rejn-Kozak.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.