Bryła lodu spadła z auta na A4. Jak wysoki mandat zaskoczył kierowcę?

2026-02-21 16:00

Na autostradzie A4 w Rudzie Śląskiej doszło do niebezpiecznego zdarzenia, gdy bryła lodu spadła z dachu samochodu, trafiając pod koła nieoznakowanego radiowozu. 49-letni kierowca z powiatu mikołowskiego został ukarany mandatem w wysokości 1100 zł. Ten incydent boleśnie przypomina, jak kluczowe dla bezpieczeństwa jest dokładne odśnieżanie auta zimą.

Z przodu, na dole kadru, widoczny jest fragment dachu czarnego samochodu pokrytego cienką warstwą śniegu. Nad samochodem rozciąga się szeroka autostrada, składająca się z wielu pasów ruchu, z widocznymi białymi i żółtymi liniami. Po lewej stronie autostrady biegnie drugi, równoległy pas jezdni, oddzielony od głównej barierkami ochronnymi, a oba pasy otacza zaśnieżony, pagórkowaty krajobraz z ciemnymi drzewami w tle. W oddali, po prawej stronie autostrady, rozmyta ciężarówka z białą naczepą i czerwonymi światłami hamowania przesuwa się dynamicznie. Całość sceny znajduje się pod jasnym, zachmurzonym niebem o odcieniach szarości.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Z przodu, na dole kadru, widoczny jest fragment dachu czarnego samochodu pokrytego cienką warstwą śniegu. Nad samochodem rozciąga się szeroka autostrada, składająca się z wielu pasów ruchu, z widocznymi białymi i żółtymi liniami. Po lewej stronie autostrady biegnie drugi, równoległy pas jezdni, oddzielony od głównej barierkami ochronnymi, a oba pasy otacza zaśnieżony, pagórkowaty krajobraz z ciemnymi drzewami w tle. W oddali, po prawej stronie autostrady, rozmyta ciężarówka z białą naczepą i czerwonymi światłami hamowania przesuwa się dynamicznie. Całość sceny znajduje się pod jasnym, zachmurzonym niebem o odcieniach szarości.

Zimowe zagrożenie na A4

Na autostradzie A4 w Rudzie Śląskiej doszło ostatnio do zdarzenia, które na szczęście zakończyło się tylko na strachu, ale równie dobrze mogło mieć tragiczne konsekwencje. Mieszkaniec powiatu mikołowskiego, jadąc Fordem przed nieoznakowanym radiowozem gliwickiej drogówki, stworzył realne zagrożenie dla innych użytkowników drogi. Z dachu jego pojazdu niespodziewanie oderwała się spora bryła lodu, która z impetem runęła wprost pod koła policyjnego auta.

Wyobraźmy sobie, co mogłoby się stać, gdyby taka lodowa „niespodzianka” uderzyła w szybę jadącego z tyłu pojazdu lub spowodowała gwałtowne hamowanie na ruchliwej autostradzie. Choć tym razem obeszło się bez zniszczeń i obrażeń, incydent jest jaskrawym przypomnieniem o zagrożeniach wynikających z lekkomyślności. Policjanci, widząc całą sytuację na własne oczy, natychmiast podjęli decyzję o zatrzymaniu kierowcy.

Co zobaczył kierowca na nagraniu?

Zatrzymany 49-latek, skonfrontowany z nagraniem z wideorejestratora, nie miał wyjścia i przyznał się do zaniedbania. Przyznał, że nie był świadomy skali zagrożenia, jakie stworzył dla innych uczestników ruchu drogowego, bagatelizując pozornie niegroźny kawałek lodu. To niepokojące, jak wielu kierowców wciąż nie zdaje sobie sprawy z fizyki i potencjalnej destrukcyjnej siły zamarzniętej wody, która przy dużej prędkości zamienia się w groźny pocisk.

Co więcej, podczas rutynowej kontroli, funkcjonariusze odkryli kolejne uchybienie. Okazało się, że mężczyzna nie zadbał również o odpowiednie zabezpieczenie przewożonego ładunku, który znajdował się w otwartej przestrzeni bagażowej. To podwójne zaniedbanie, które pokazuje, że kwestie bezpieczeństwa na drodze były tego dnia traktowane wyjątkowo swobodnie, co wzbudziło uzasadniony niepokój wśród patrolujących funkcjonariuszy.

Mandat 1100 złotych to dużo?

Za oba te wykroczenia, 49-letni kierowca otrzymał mandat w wysokości 1100 złotych. Kwota ta, choć dotkliwa dla portfela, jest jedynie częścią tego, co przewidują przepisy w skrajnych przypadkach nieodpowiedzialnych zachowań na drodze. Zgodnie z obowiązującym taryfikatorem, za brak należytego przygotowania pojazdu do jazdy można zostać ukaranym grzywną nawet do 3000 złotych.

Co więcej, jeśli spadające z pojazdu elementy stanowią realne zagrożenie dla innych, kierowca musi liczyć się nie tylko z wysokim mandatem, ale także z dotkliwą liczbą 10 punktów karnych. To nie są już przelewki, a poważne konsekwencje, które mają zmusić kierowców do refleksji i zapobiegać potencjalnym tragediom na naszych drogach. Pamiętajmy, że lód i śnieg na dachu to nie tylko kwestia estetyki.

Jak prawidłowo przygotować auto na zimę?

Policja nieustannie przypomina o podstawowych, lecz często bagatelizowanych zasadach zimowego przygotowania samochodu. To nie jest kwestia wyboru, lecz bezwzględny obowiązek każdego kierowcy. Szyby i lusterka muszą być całkowicie wolne od szronu i śniegu, zapewniając pełną widoczność we wszystkich kierunkach, a światła muszą świecić w pełni, nieprzesłonięte białym puchem. To absolutne minimum, które ratuje życie.

Szczególnie groźny jest właśnie lód, który potrafi zamienić się w twarde, ostre bryły, zdolne przebić szybę, a nawet poważnie ranić pasażerów jadącego za nami pojazdu. Wystarczy poświęcić zaledwie kilka dodatkowych minut przed wyruszeniem w drogę, by uniknąć zarówno wysokiego mandatu, jak i co ważniejsze, realnego zagrożenia dla zdrowia lub życia innych osób. Czasem warto się zatrzymać i pomyśleć, zanim ruszy się w trasę.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.