Całbecki odpowiada Bruskiemu. Dlaczego marszałek odcina się od zarzutów?

2025-12-12 11:58

Marszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego Piotr Całbecki skomentował list otwarty prezydenta Bydgoszczy Rafała Bruskiego. Spór dotyczy Strategii Rozwoju Polski do 2035 roku i klasyfikacji Bydgoszczy oraz Torunia jako miast metropolitalnych. Całbecki podkreśla, że zarzuty dotyczące faworyzowania Torunia powinny być kierowane do rządu, a nie władz samorządu wojewódzkiego. Dokument zakłada podwyższenie statusu obu miast, co zdaniem marszałka jest sukcesem. Prezydent Bydgoszczy nie akceptuje takiego rozwiązania.

Długi, polerowany stół konferencyjny z ciemnego drewna dominuje w centralnej części pomieszczenia, odbijając światło. Wokół stołu ustawione są beżowe krzesła z ciemnobrązowymi podłokietnikami, po dziesięć z każdej strony i jedno na końcu, co daje łącznie dwadzieścia jeden miejsc. Na stole, przed każdym krzesłem, leżą czarne podkładki z białymi kartkami, obok których stoją szklane szklanki z wodą i butelki wody, tworząc symetryczny układ. W tle widać duże okna, z których rozciąga się widok na rozmyte miejskie krajobrazy z wysokimi budynkami. Ściany są białe, a po obu stronach pomieszczenia znajdują się drewniane panele ścienne lub drzwi.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Długi, polerowany stół konferencyjny z ciemnego drewna dominuje w centralnej części pomieszczenia, odbijając światło. Wokół stołu ustawione są beżowe krzesła z ciemnobrązowymi podłokietnikami, po dziesięć z każdej strony i jedno na końcu, co daje łącznie dwadzieścia jeden miejsc. Na stole, przed każdym krzesłem, leżą czarne podkładki z białymi kartkami, obok których stoją szklane szklanki z wodą i butelki wody, tworząc symetryczny układ. W tle widać duże okna, z których rozciąga się widok na rozmyte miejskie krajobrazy z wysokimi budynkami. Ściany są białe, a po obu stronach pomieszczenia znajdują się drewniane panele ścienne lub drzwi.

Marszałek odpowiada prezydentowi

Marszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego Piotr Całbecki zareagował na list otwarty skierowany do niego przez prezydenta Bydgoszczy Rafała Bruskiego. Treść pisma, opublikowana w mediach społecznościowych prezydenta, zarzucała marszałkowi m.in. brak obiektywizmu i faworyzowanie Torunia. Głównym przedmiotem sporu jest sposób klasyfikacji Bydgoszczy i Torunia w Strategii Rozwoju Polski do 2035 roku. Krytyka ta wywołała szeroką dyskusję w regionie, koncentrując się na polityce rozwojowej województwa.

Piotr Całbecki podkreśla, że koncepcja rozwoju kraju, przewidująca podział miast wojewódzkich na trzy kategorie osadnicze, powstała w trybie konsultacji społecznych prowadzonych przez rząd. Marszałek wskazuje, że nowa strategia wprowadza istotne i korzystne zmiany dla województwa w stosunku do pierwotnego programu. Uważa, że ten aspekt powinien być oceniany pozytywnie, jako sukces całego regionu. Dokument ma zapewnić dynamiczny rozwój kluczowych ośrodków, a jego ostateczny kształt jest efektem szerokich uzgodnień.

"W tym liście pan prezydent podważa fakt, iż w trybie konsultacji społecznych, jakie przeprowadził nasz rząd: podziału na trzy kategorie osadnicze miast o charakterze wojewódzkim, ta koncepcja rozwoju kraju przewiduje dużą, istotną, korzystną dla naszego województwa zmianę w stosunku do pierwotnego programu" – mówi Piotr Całbecki, Marszałek Województwa Kujawsko-Pomorskiego.

Czy zarzuty powinny iść do rządu?

Marszałek Całbecki zaznacza, że w nowej wersji Strategii Rozwoju Polski zarówno Bydgoszcz, jak i Toruń, zostały sklasyfikowane wyżej niż w pierwotnych założeniach. Jego zdaniem, podniesienie statusu obu miast do miast metropolitalnych o potencjale rozwojowym stanowi sukces całego regionu kujawsko-pomorskiego. Całbecki stanowczo podkreśla, że nie jest autorem ani inicjatorem projektu strategii. Uważa, że jego rola ograniczała się do opiniowania, a nie tworzenia tego dokumentu.

Zamiast wyrażać zadowolenie z podniesienia statusu obu miast, marszałek spotyka się z krytyką ze strony prezydenta Bydgoszczy. Piotr Całbecki uważa, że zarzuty Rafała Bruskiego nie są adresowane do niego osobiście. Marszałek jest zdania, że wszelkie pretensje i uwagi dotyczące klasyfikacji miast powinny być kierowane bezpośrednio do rządu, który jest odpowiedzialny za finalny kształt dokumentu. Stąd jego zaskoczenie ostrym tonem listu.

"Zamiast cieszyć się, że w tym nowym projekcie rząd zaproponował podwyższenie dla Bydgoszczy, jak i dla Torunia, statusu do miast metropolitalnych o potencjale rozwojowym, dzisiaj otrzymujemy taką odpowiedź. Przecież to nie jest adres do mnie. Ten zarzut jest adresowany do naszego rządu" – dodaje Piotr Całbecki.

Prezydent Bydgoszczy o nierównościach

Prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski w swoim liście otwartym argumentował, że mieszkańcy Bydgoszczy są zgodni co do konieczności jednoznacznego uznania miasta za metropolię o znaczeniu ponadregionalnym. Krytykował Strategię Rozwoju Polski do 2035 roku za stawianie Bydgoszczy i Torunia na równi. Bruski podkreślał istnienie wyraźnych różnic w potencjale społeczno-gospodarczym obu miast. Według niego, obecne zapisy nie oddają rzeczywistego stanu rzeczy, co jest krzywdzące dla Bydgoszczy.

Włodarz Bydgoszczy zarzucił marszałkowi Piotrowi Całbeckiemu brak neutralności i obiektywizmu, które są niezbędne do pełnienia tak ważnego stanowiska w samorządzie województwa. Prezydent wyraził niezadowolenie z tego, że marszałek, opiniując dokument, nie uwzględnił, w jego ocenie, rzeczywistych dysproporcji. Ten brak działania ze strony marszałka zaostrzył trwający od dawna spór o status w regionie i podział środków.

"Po analizie uwag zgłoszonych przez Pana Marszałka w ramach konsultacji projektu Strategii Rozwoju Polski do 2035 roku pozwoliłem sobie uszczegółowić pełnioną przez Pana funkcję. Po raz kolejny, tym razem opiniując ten ważny dokument, nie potrafił Pan zachować neutralności i obiektywizmu niezbędnych do piastowania tak zaszczytnego i ważnego stanowiska w samorządzie województwa" – czytamy.

Zarzuty o manipulowanie danymi

Rafał Bruski zarzucił marszałkowi Całbeckiemu powielanie nieprawdziwych narracji, których celem jest umacnianie fałszywej tezy o równości potencjałów. Prezydent Bydgoszczy twierdzi, że marszałek uparcie forsował ideę zrównania Bydgoszczy i Torunia, opierając się na nieprawdziwych lub zmanipulowanych danych statystycznych. Bruski uznał taką postawę za absolutnie nieakceptowalną w kontekście rozwoju regionalnego, podważając zaufanie publiczne.

Władze Bydgoszczy domagały się wyraźnego zaznaczenia w załączniku do strategii różnic w potencjale obu miast. Miasto złożyło propozycję wyodrębnienia nowych obszarów NUTS-3 w statystyce państwowej, zgodną ze stanowiskiem Rządu RP, jednak ta propozycja została negatywnie zaopiniowana. To zrodziło frustrację wśród przedstawicieli Bydgoszczy, którzy oczekiwali poparcia ze strony władz województwa i realnego wpływu na kształt dokumentu.

"W imię forsowanej od wielu lat idei, opartej na nieprawdziwych lub zmanipulowanych danych statystycznych, udowadnia Pan kłamliwą tezę o równości potencjałów społeczno-gospodarczych obu miasta stołecznych – Bydgoszczy i Torunia" – czytamy w liście.

"Po negatywnym zaopiniowaniu złożonej przeze mnie, a zgodnej ze stanowiskiem Rządu RP, propozycji wyodrębnienia nowych obszarów NUTS-3 w statystyce państwowej, po raz kolejny nie potrafi Pan Marszałek wznieść się ponad toruński horyzont i toruńskie interesy. Na kłamstwie i manipulacji buduje Pan uparcie i konsekwentnie znak równości pomiędzy Bydgoszczą i Toruniem. Tego, jako osoba, której Bydgoszczanki i Bydgoszczanie powierzyli los swojego miasta, nigdy nie zaakceptuję."

Czy Bydgoszcz zaakceptuje strategię?

Prezydent Bydgoszczy jednoznacznie oświadczył, że nie zaakceptuje sztucznego znaku równości konsekwentnie budowanego między Bydgoszczą a Toruniem. Rafał Bruski podkreślił, że jako reprezentant mieszkańców Bydgoszczy, którzy powierzyli mu los swojego miasta, nie może zgodzić się na taką politykę. Utrzymanie obecnej klasyfikacji jest sprzeczne z wizją rozwoju Bydgoszczy i oczekiwaniami lokalnej społeczności. Prezydent domaga się równego traktowania i uwzględnienia realnych różnic.

Według prezydenta Bruskiego, rząd ostatecznie nie uwzględnił uwag zgłoszonych przez władze Bydgoszczy. Dodatkowo marszałek Piotr Całbecki nie zgłosił własnych zastrzeżeń do zapisów dokumentu Strategii Rozwoju Polski. Ta postawa marszałka stała się bezpośrednim impulsem do opublikowania przez prezydenta Bydgoszczy listu otwartego, który ma zwrócić uwagę na problem. Konflikt pozostaje nierozwiązany, a debata publiczna na temat przyszłości regionu trwa.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.