Daniel Obajtek z zarzutem. Co tak naprawdę usłyszał w prokuraturze?

2025-11-12 12:59

Europoseł Daniel Obajtek usłyszał zarzut po przesłuchaniu w prokuraturze. Były prezes Orlenu został wezwany w ramach śledztwa dotyczącego zawierania umów na usługi detektywistyczne, które dotyczyły bezpieczeństwa koncernu. Obajtek kategorycznie nie zgadza się z decyzją śledczych i zapowiada obronę swoich praw, nazywając całą sytuację polityczną hucpą.

Zbliżenie przedstawia dłonie osoby w ciemnej marynarce, która trzyma czarną teczkę z białymi dokumentami i pisze długopisem. Prawa dłoń, ubrana w rękaw marynarki i białą mankiet koszuli, trzyma czarny długopis z srebrnymi elementami i pisze na widocznej stronie dokumentu. Lewa dłoń podtrzymuje otwartą teczkę, zawierającą stos arkuszy z drukowanym tekstem. Tło jest rozmyte, ukazując jasną elewację budynku z trzema ciemnymi wnękami, prawdopodobnie oknami lub drzwiami, oraz fragment jasnych schodów.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Zbliżenie przedstawia dłonie osoby w ciemnej marynarce, która trzyma czarną teczkę z białymi dokumentami i pisze długopisem. Prawa dłoń, ubrana w rękaw marynarki i białą mankiet koszuli, trzyma czarny długopis z srebrnymi elementami i pisze na widocznej stronie dokumentu. Lewa dłoń podtrzymuje otwartą teczkę, zawierającą stos arkuszy z drukowanym tekstem. Tło jest rozmyte, ukazując jasną elewację budynku z trzema ciemnymi wnękami, prawdopodobnie oknami lub drzwiami, oraz fragment jasnych schodów.

Uchylenie immunitetu europosła

Daniel Obajtek, europoseł, stawił się przed prokuraturą w środę, 12 listopada, po tym jak Parlament Europejski uchylił mu immunitet w październiku bieżącego roku. Wniosek o uchylenie immunitetu został złożony w grudniu zeszłego roku przez ówczesnego Ministra Sprawiedliwości, Adama Bodnara. Polityk spotkał się z grupą oczekujących osób, którym podziękował za przybycie i wsparcie w tej trudnej sytuacji. Skomentował swoje wezwanie do prokuratury jako próbę postawienia go w roli podejrzanego.

Obajtek stwierdził, że działał wyłącznie w interesie bezpieczeństwa państwa polskiego oraz strategicznego koncernu Orlen. Według niego, wezwanie go jako podejrzanego, zamiast świadka, świadczy o politycznym charakterze sprawy. Gromadzący się pod budynkiem prokuratury ludzie wyrażali swoje poparcie, skandując hasło „murem za Obajtkiem”.

"Zamiast poprosić mnie do prokuratury jako świadka, to wzywa się mnie jako podejrzanego, który działał w imieniu bezpieczeństwa państwa polskiego i bezpieczeństwa Orlenu –"

Dlaczego Orlen zlecał usługi detektywistyczne?

Śledztwo prokuratury koncentruje się na dwóch umowach na usługi detektywistyczne, które Orlen zawarł z firmą wskazaną przez Daniela Obajtka. Ustalenia śledczych wskazują, że przedtem ta sama firma świadczyła usługi związane z ochroną osobistą byłego prezesa koncernu oraz jego majątku. Obajtek konsekwentnie bronił tych działań, określając je jako „normalną taktykę i praktykę wszystkich międzynarodowych koncernów”, podkreślając, że nie jest to nic nowego.

Były prezes Orlenu argumentował, że budowa stabilnego koncernu o wartości 100 miliardów złotych wymaga strategicznych działań ochronnych. Zlecanie usług detektywistycznych było, jego zdaniem, odpowiedzią na konkretne zagrożenia. Obajtek pytał retorycznie, czy w sytuacji wycieku danych, podsłuchów w gabinecie czy przepływu pieniędzy na „czarny PR” nie zleciliby inni sprawdzenia pewnych kwestii.

"Usłyszałem jeden zarzut. W porównaniu z przychodami koncernu, a sięgały ok. 400 mld, to jest w porównaniu z zarzutami po prostu przykre. Jeżeli prokuratura chciałaby rozwiązać tę sprawę, poprosiłaby mnie w charakterze świadka, udzieliłbym pełnych informacji i dziś nie byłoby tej całej hucpy politycznej. "

Reakcja Obajtka na zarzuty prokuratury

Daniel Obajtek, po opuszczeniu budynku prokuratury, stanowczo oświadczył, że nie zgadza się z przedstawionym mu zarzutem oraz ogólną opinią i decyzją prokuratury. Zapewnił, że będzie aktywnie bronił swoich praw i pozycji w tej sprawie. Jego deklaracja sugeruje długotrwały proces obrony, mający na celu podważenie zarzutów.

Polityk podkreślił, że gdyby prokuratura rzeczywiście dążyła do szybkiego wyjaśnienia sprawy, zaprosiłaby go jako świadka. Wówczas, jak twierdzi, udzieliłby wszelkich potrzebnych informacji, co pozwoliłoby uniknąć obecnego „scenariusza” i „hucpy politycznej”. Daniel Obajtek jest przekonany o słuszności swoich działań w kontekście zarządzania Orlenem.

"Wysłuchałem tego, co miałem wysłuchać i nie zgadzam się z opinią i decyzją prokuratury. Będę się bronił, dochodził swoich praw"

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.