Spis treści
Mity o dawstwie szpiku
Dla wielu młodych ludzi koncepcja oddawania szpiku wciąż pozostaje owiana mgłą tajemnicy, a co gorsza, nierzadko mylona jest z honorowym krwiodawstwem. To zadziwiające, jak niewiele osób wciąż zdaje sobie sprawę z fundamentalnych różnic między tymi dwoma aktami dobroci, które choć ratują życie, w praktyce są kompletnie odmienne. Brak rzetelnej wiedzy prowadzi do utrwalania nieprawdziwych przekonań, blokujących potencjalnych dawców przed podjęciem kluczowej decyzji. Całe szczęście, że są jeszcze ci, którzy nie boją się stawiać czoła ignorancji, walcząc z mitami o dawstwie.
Edukacja w tej materii wydaje się być na wagę złota, zwłaszcza wśród młodego pokolenia, które często nie zdaje sobie sprawy z prostoty i bezpieczeństwa procedury. To właśnie niewiedza, a nie niechęć, jest główną barierą w zwiększaniu bazy potencjalnych dawców, a przecież stawką jest ludzkie życie. Przełamanie tych barier informacyjnych staje się misją, której podjęły się dwie ambitne licealistki z Lublina, widzące realną potrzebę działania. Ich projekt ma potencjał, by zmienić postrzeganie dawstwa szpiku raz na zawsze.
"Nie wszyscy młodzi ludzie wiedzą o co chodzi z oddawaniem szpiku. Wydaje mi się, że część osób już może coś wie i słyszała, coś im świta w głowie, ale są też tacy co kompletnie nie mają żadnego pojęcia o dawstwie szpiku. Myślą, że to to samo co na przykład krwiodawstwo. Są niewyedukowani. Udaje się do nich dotrzeć i wtedy są tacy zdziwieni, że to są kompletnie dwie inne rzeczy i że nie są jakoś bardzo związane ze sobą. Chcemy po prostu zwiększyć popularność idei, żeby ludzie wiedzieli, że to nie jest rzecz taka straszna jak niektórzy uważają i że faktycznie można dzięki temu uratować komuś życie" - mówi Liliana Kasprzyk z V LO w Lublinie.
Jak wygląda rejestracja dawców szpiku?
Skuteczność działań licealistek nie pozostawia złudzeń – ich metody działają, a liczby mówią same za siebie. W poprzedniej edycji projektu udało im się namówić do rejestracji w bazie potencjalnych dawców szpiku imponujące 39 osób, co pokazuje skalę zaangażowania i potrzebę takich inicjatyw. W tym roku, choć startowały niedawno, już zarejestrowały około 20 osób, co jest obiecującym początkiem dla ich ambitnych planów. Jasne jest, że na tym nie poprzestaną, dążąc do objęcia swoją akcją znacznie większego grona potrzebujących.
Dziewczęta nie ograniczają się do działań w obrębie własnej szkoły; ich misja edukacyjna dynamicznie rozszerza się na inne lubelskie licea, gdzie docierają do pełnoletnich uczniów. To właśnie tam, w bezpośrednim kontakcie, obalają mity i zachęcają do wzięcia udziału w idei, która realnie może uratować komuś życie. Akcje rejestracyjne odbywają się nie tylko w szkołach, ale także podczas różnorodnych eventów miejskich, jak choćby mecze rugby, co pokazuje ich innowacyjne podejście do docierania do szerokiej publiczności. Zatem, jeśli ktoś myślał, że tylko w szkole można dowiedzieć się o szczegółach dawstwa, był w błędzie.
"Chcemy jeszcze więcej osób zarejestrować, jeszcze więcej osób wyedukować. Jeżeli chodzi o edukację, to chodzimy po liceach, edukując pełnoletnich już uczniów na temat dawstwa szpiku i zachęcając ich do wzięcia udziału w takiej idei i uratowaniu komuś życia. W tamtym roku edukacja była tylko u nas w szkole, teraz już byłyśmy w dwóch liceach, będziemy jeszcze w jednym, w Lublinie. Rejestrację prowadzimy w każdej szkole, w której prowadziłyśmy edukację, jak również na przeróżnych eventach takich jak mecze rugby. Planujemy też akcje 31 stycznia w lubelskiej galerii i będzie to jedna z największych naszych akcji rejestracyjnych" - mówi Anastazja Szafraniec z V LO w Lublinie.
Gdzie i kiedy można zostać dawcą?
Kulminacją dotychczasowych działań, a zarazem największą szansą na masową rejestrację, będzie zbliżająca się akcja w jednej z lubelskich galerii handlowych. To strategiczne posunięcie, mające na celu dotarcie do setek, jeśli nie tysięcy, potencjalnych dawców, którzy na co dzień nie mają kontaktu z takimi inicjatywami. Już 31 stycznia licealistki z projektu „SZPIKujesz Ratujesz 2” będą czekać na zainteresowanych przy al. Witosa 32 w Lublinie, gotowe do przeprowadzenia rejestracji. Wydarzenie to ma szansę stać się przełomowym momentem dla lokalnej społeczności dawców.
Ta inicjatywa młodych Lublinianek to nie tylko kampania informacyjna, ale przede wszystkim żywy dowód na to, że nawet pojedyncze osoby, pełne pasji i determinacji, mogą zmieniać świat. Projekt „SZPIKujesz Ratujesz” staje się symbolem obywatelskiego zaangażowania i przypomina, jak niewiele trzeba, by podarować komuś drugie życie. Warto podkreślić, że każda nowo zarejestrowana osoba to realna nadzieja dla pacjentów walczących z nowotworami krwi i innymi ciężkimi chorobami, które często nie mają innych opcji leczenia. Czasem wystarczy tylko chwila, by stać się czyimś bohaterem.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.