Dominik stracił kończyny na stacji. Co wydarzyło się w Woli Bierwieckiej?

2026-02-18 13:37

17-letni Dominik Hołuj z gminy Stromiec walczy o życie po dramatycznym wypadku kolejowym, do którego doszło na stacji w Woli Bierwieckiej. Chłopak pomagał kobiecie z wózkiem wysiąść z pociągu, kiedy sam wpadł pod koła składu. Rodzina i przyjaciele apelują o oddawanie krwi oraz wsparcie modlitewne, podkreślając pilną potrzebę pomocy.

Pojedynczy tor kolejowy biegnie przez środek kadru, od dołu w prawym rogu do niewyraźnego punktu na horyzoncie, z perspektywą z niskiego poziomu. Szary metalowy tor jest mocno rozmyty w miarę oddalania się. Po jego prawej stronie leży szereg czarnych szyn i drobnych kamieni z widocznymi refleksami światła, natomiast po lewej stronie znajdują się liczne, wyraźnie widoczne ciemne kamienie pokryte wilgocią lub drobnymi kroplami deszczu. Tło jest rozmyte, ukazując szarobiałe niebo, niewyraźne ciemne drzewa i pionowe słupy.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Pojedynczy tor kolejowy biegnie przez środek kadru, od dołu w prawym rogu do niewyraźnego punktu na horyzoncie, z perspektywą z niskiego poziomu. Szary metalowy tor jest mocno rozmyty w miarę oddalania się. Po jego prawej stronie leży szereg czarnych szyn i drobnych kamieni z widocznymi refleksami światła, natomiast po lewej stronie znajdują się liczne, wyraźnie widoczne ciemne kamienie pokryte wilgocią lub drobnymi kroplami deszczu. Tło jest rozmyte, ukazując szarobiałe niebo, niewyraźne ciemne drzewa i pionowe słupy.

Parafia apeluje o wsparcie

Parafia św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny w Radomiu opublikowała wzruszający wpis w mediach społecznościowych. Zaapelowano w nim do wiernych o pilne wsparcie dla młodego bohatera Dominika Hołuja. 17-latek z gminy Stromiec uległ poważnemu wypadkowi kolejowemu w Woli Bierwieckiej, co dramatycznie zmieniło jego życie i życie jego rodziny. To wydarzenie stało się wezwaniem do solidarności.

W komunikacie parafia podkreśla tragiczne okoliczności zdarzenia, które miało miejsce w sobotę. Dominik nie przeszedł obojętnie obok osoby potrzebującej pomocy, co ostatecznie doprowadziło do wypadku. Duchowni zaznaczają, że dziś Dominik przebywa w szpitalu, gdzie trwa intensywna walka o jego zdrowie i życie. Lekarze pilnie potrzebują dawców krwi.

"Drodzy Parafianie, Kochani Przyjaciele naszej Wspólnoty. W sobotę wydarzyło się coś, co w jednej chwili zmieniło życie młodego człowieka i jego rodziny. Dominik Hołuj, 17-latek z Gminy Stromiec, uległ poważnemu wypadkowi kolejowemu na stacji w Woli Bierwieckiej w Gminie Jedlińsk" – czytamy we wpisie.

Potrzeba pilnej pomocy

Apel parafii koncentruje się na dwóch kluczowych formach pomocy dla Dominika. Lekarze pilnie potrzebują dawców krwi, która jest bezcennym darem życia dla 17-latka. Równocześnie, rodzice Dominika proszą o wsparcie modlitewne, które ma być siłą w trudnych chwilach walki o jego powrót do zdrowia. Parafia zachęca do aktywnego udziału w obu tych inicjatywach.

W nadchodzącą środę parafia zaprasza na specjalne nabożeństwo do św. Józefa. Podczas mszy wierni będą modlić się w intencji Dominika, otaczając go wiarą i nadzieją. Ten wspólny gest ma symbolizować jedność w obliczu tragedii. Podkreśla się, że należy odpowiedzieć sercem, tak jak Dominik odpowiedział sercem, pomagając innym.

"Ten prosty gest może stać się bezcennym darem życia. Jeśli możesz, podziel się tym, co masz najcenniejsze. Prosimy także o modlitwę. W najbliższą środę zapraszamy do naszego kościoła na nabożeństwo do św. Józefa, podczas, którego będzie się modlić także w intencji Dominika. Stańmy razem przed Bogiem. Otoczmy go naszą modlitwą, wiarą i nadzieją. Dziś Dominik potrzebuje nas. Odpowiedzmy sercem – tak, jak on odpowiedział sercem, gdy ktoś potrzebował pomocy" – napisano.

Szczegóły wypadku kolejowego

Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę, 14 lutego, około godziny 11:40. Wypadek miał miejsce podczas postoju pociągu relacji Radom Główny – Warszawa Gdańska na stacji w Woli Bierwieckiej. Według wstępnych ustaleń, 17-letni Dominik Hołuj pomagał kobiecie z wózkiem opuścić skład Kolei Mazowieckich. To kluczowy moment tragedii.

W chwili, gdy chłopak próbował wrócić do wagonu, drzwi pociągu miały nagle przytrzasnąć mu rękę. Następnie, ruszający pociąg wciągnął Dominika pod koła, co skutkowało bardzo poważnymi obrażeniami ciała. Świadkowie natychmiast podjęli próbę zatrzymania składu, jednak niestety nie udało się uniknąć dramatu. Nastolatek w ciężkim stanie trafił do szpitala.

Interwencja służb ratunkowych

Na miejsce zdarzenia natychmiast zadysponowano liczne służby ratunkowe. W akcję zaangażowano jeden zastęp Państwowej Straży Pożarnej oraz dwa zastępy Ochotniczych Straży Pożarnych. Łącznie w działaniach wzięło udział 17 strażaków, którzy skupili się na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz udzielaniu pomocy poszkodowanemu chłopcu. Osoba poszkodowana leżąca na torowisku została objęta opieką ratowników medycznych.

Działania strażaków obejmowały również ewakuację około 70 osób podróżujących pociągiem. Cała akcja ratunkowa trwała niecałe dwie i pół godziny, co świadczy o jej intensywności i skali. Na miejscu obecne były także dwa radiowozy policji, które wspierały działania służb. Mimo szybkiej reakcji, Dominik doznał bardzo poważnych obrażeń.

"Na miejsce zadysponowano jeden zastęp Państwowej Straży Pożarnej oraz dwa zastępy Ochotniczych Straży Pożarnych. W działaniach wzięło udział łącznie 17 strażaków. Osoba poszkodowana, która leżała na torowisku, została objęta opieką przez ratowników medycznych. Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, pomocy ratownikom medycznym oraz ewakuacji około 70 osób z pociągu, który uczestniczył w zdarzeniu. Działania trwały łącznie niecałe dwie i pół godziny. Na miejscu obecne były również dwa radiowozy policji" – powiedział Oficer Prasowy Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Radomiu, kpt. Adrian Skrzek.

Tragiczne konsekwencje wypadku

Bliscy Dominika Hołuja przekazali dramatyczne wieści dotyczące jego stanu zdrowia po wypadku. Chłopak przeszedł wielogodzinną, skomplikowaną operację i obecnie przebywa w śpiączce farmakologicznej. Jego stan jest określany jako bardzo ciężki, co wymaga nieustannej opieki medycznej na oddziale intensywnej terapii (OIOM). Trwa walka o życie i powrót do zdrowia Dominika.

Nieoficjalne ustalenia, do których dotarł "Super Express", mówią o tragicznych i nieodwracalnych konsekwencjach wypadku. 17-latek miał stracić obie kończyny dolne oraz jedną rękę w wyniku zdarzenia. Ta informacja podkreśla ogromną skalę tragedii, jaka dotknęła młodego chłopca i jego rodzinę, mobilizując społeczność do dalszego wsparcia.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.