Donald Tusk spełnił obietnicę. Jaki prezent dostali młodzi piłkarze?

2026-02-08 13:11

Premier Donald Tusk spełnił niecodzienną obietnicę złożoną młodym piłkarzom z Gdańska, dostarczając im pizzę. Cała historia, której początek datuje się na listopad 2025 roku i finał turnieju "Z Orlika na Stadion", zyskała ogromny rozgłos w mediach społecznościowych dzięki viralowemu nagraniu na TikToku. Ta akcja pokazuje polityka w zupełnie nowym świetle, budując jego wizerunek.

Stos białych, prostokątnych pudełek z tektury falistej, ustawionych pionowo, dominuje po prawej stronie kadru. Pudełka mają charakterystyczne wycięcia na krawędziach, służące do zamknięcia. Po lewej stronie, w tle i poza ostrością, widoczne są trzy piłki sportowe: jedna zielono-biała, a dwie pozostałe białe z fioletowymi i czerwonymi wzorami. Wszystkie obiekty spoczywają na jasnobrązowym, drewnianym blacie stołu, wspartym na ciemnych, metalowych nogach. Tło stanowi jasna, jednolita ściana, przechodząca w ciemniejszy obszar po lewej stronie, gdzie widoczny jest czarny lub bardzo ciemny element.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Stos białych, prostokątnych pudełek z tektury falistej, ustawionych pionowo, dominuje po prawej stronie kadru. Pudełka mają charakterystyczne wycięcia na krawędziach, służące do zamknięcia. Po lewej stronie, w tle i poza ostrością, widoczne są trzy piłki sportowe: jedna zielono-biała, a dwie pozostałe białe z fioletowymi i czerwonymi wzorami. Wszystkie obiekty spoczywają na jasnobrązowym, drewnianym blacie stołu, wspartym na ciemnych, metalowych nogach. Tło stanowi jasna, jednolita ściana, przechodząca w ciemniejszy obszar po lewej stronie, gdzie widoczny jest czarny lub bardzo ciemny element.

Nietypowa obietnica polityka

Donald Tusk, znany z politycznego zacięcia, tym razem pokazał swoją ludzką twarz, angażując się w nietypową interakcję z młodymi sportowcami. Cała historia rozpoczęła się w listopadzie 2025 roku podczas finału juniorskiego turnieju "Z Orlika na Stadion" na PGE Narodowym, gdzie premier nieoczekiwanie podjął wyzwanie młodych piłkarzy z Gdańska. W dobie wszechobecnych mediów społecznościowych, wydarzenie to szybko stało się wiralem, ukazując polityka w nowym, mniej formalnym świetle, co rzadko zdarza się w polskiej polityce.

Pamiętacie, jak jeszcze niedawno politycy wydawali się niedostępni, a ich kontakt z obywatelami ograniczał się do oficjalnych wystąpień? Tym razem premier Tusk postawił konkretny warunek, który miał zmotywować młodych adeptów futbolu do działania. Zaledwie nagranie z ich rozmowy miało zdobyć pół miliona polubień na TikToku, by zasłużyć na specjalną nagrodę. To z pewnością podgrzało atmosferę i sprawiło, że wielu internautów śledziło tę obietnicę z zapartym tchem.

"Ale jak się umówimy?" – zapytał premier. "Ja do pana napiszę na Instagramie" – odpowiedział młody piłkarz.

Czy Donald Tusk dotrzymał słowa?

Po kilku tygodniach od pamiętnego spotkania, gdy wielu mogło już zapomnieć o tej miłej, choć nieformalnej umowie, premier Donald Tusk zaskoczył ponownie. W styczniu, w obliczu zbliżających się ferii zimowych, szef rządu przypomniał o swoim zobowiązaniu, publikując wideo na platformie X. To był jasny sygnał, że obietnice, nawet te złożone na boisku i nagrane telefonem, mają dla niego znaczenie, co z pewnością buduje pewien kapitał zaufania wśród młodszych pokoleń.

Połączenie z młodymi piłkarzami z Gdańska, zaprezentowane w mediach społecznościowych, pokazało, że premier nie tylko pamięta, ale też aktywnie dąży do spełnienia swojej deklaracji. W trakcie rozmowy wyraźnie nawiązał do ich przynależności klubowej i entuzjazmu, podkreślając, że "pizza chyba musi być". Ferie zimowe w województwie pomorskim, które trwały od 19 stycznia do 1 lutego, stanowiły idealny moment na przygotowanie tej smakowitej niespodzianki.

- Cześć, chłopaki. Widziałem tam flagę Lechii. Wiecie, lajki lajkami, ale przecież się na coś umawialiśmy. Pizza chyba musi być. Jesteście gotowi? – pytał.

Premier jako dostawca pizzy

Nadeszła długo wyczekiwana sobota, a z nią finał tej medialnej sagi. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, miejscem dostawy okazał się Gdańsk, gdzie młodzi piłkarze kontynuowali swoje treningi. Donald Tusk, niczym wytrawny dostawca jedzenia, osobiście wkroczył do szatni z kilkoma kartonami pizzy, witając zaskoczonych zawodników słowami: "Tak jak się umawialiśmy". To scena, która z pewnością na długo zapadnie w pamięć młodym sportowcom i stanowi doskonały materiał dla PR-owców.

Cała akcja z pizzą została zręcznie wpleciona w kontekst "treningu przed Międzynarodowym Dniem Pizzy", co nadało jej dodatkowego, luźnego charakteru. Po raz kolejny zobaczyliśmy, jak polityk potrafi wykorzystać media społecznościowe do budowania wizerunku i dotarcia do innej grupy odbiorców, niż zazwyczaj. To świadectwo, że współczesna polityka wymaga elastyczności i umiejętności nawiązywania dialogu na wielu płaszczyznach, nawet tych najbardziej nieformalnych.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.