Spis treści
Zbrodnia w Środzie Wielkopolskiej
Tragedia rozegrała się w lipcu 2024 roku w Środzie Wielkopolskiej. Do pięknej, zabytkowej willi, zamieszkiwanej przez 84-letnią Elżbietę S., znaną i cenioną dentystkę, włamał się 49-letni Alexandr L. Mężczyzna, Mołdawianin, mieszkał naprzeciwko i bardzo dobrze znał swoje ofiary.
Alexandr L. utrzymywał znajomość z Elżbietą S., która, jak wynika z ustaleń, nie raz mu pomagała. Feralnej nocy, po kłótni ze swoją konkubiną i spożyciu alkoholu, Alexandr L. miał zamiar skoczyć z dachu. Zrezygnował z samobójstwa, gdy zauważył otwarte okno na parterze willi sąsiadki. Postanowił zakraść się do domu.
Jak doszło do napaści na księdza?
Po wejściu do domu Alexander L. dostrzegł śpiącego na kanapie mężczyznę. Był to ksiądz Łukasz S., syn Elżbiety S., który gościł u matki. Ksiądz Łukasz S. na co dzień mieszka w swojej parafii pod Poznaniem. Alexandr L. brutalnie skatował mężczyznę, po czym skierował się na piętro willi.
Alexander L. nie od razu zaczął plądrować pomieszczenia. Po ataku na księdza Łukasza S., wszedł do sypialni Elżbiety S., gdzie zastał kobietę. Kobieta nie spała w momencie wtargnięcia. Następnie Mołdawianin wszedł do kolejnego pokoju, gdzie spały dwie kobiety, jednak zamknął drzwi i nie zrobił im krzywdy.
Co skradziono z willi?
Alexandr L. spakował do torby przedmioty zrabowane z domu ofiar. Wśród nich znajdowały się: posąg Jana Pawła II, cukiernica, pióra, figurka żołnierza oraz modlitewnik. Po wszystkim wrócił do swojego mieszkania. Niedługo później został zatrzymany przez policję. Funkcjonariusze odnaleźli poszkodowanych około godziny 8 rano, wezwani na miejsce przez rodzinę.
Życia Elżbiety S. nie udało się niestety uratować. Ksiądz Łukasz S. przez wiele dni walczył o życie w szpitalu. Podczas przeszukania mieszkania sprawcy policjanci znaleźli dodatkowe zrabowane rzeczy.
"Podczas przeszukania odnaleziono rzeczy zrabowane z domu pokrzywdzonych w postaci biżuterii, pamiątek religijnych, kluczy od samochodu, a także laptopa i 20 tys. zł w gotówce" - mówi Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Prawomocny wyrok sądu
Alexandr L. został skazany za zabójstwo oraz usiłowanie zabójstwa. Zbrodnie te popełniono w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, a ich motywacja zasługiwała na szczególne potępienie. Sąd wymierzył mu karę dożywotniego pozbawienia wolności.
Oskarżony i jego obrońca nie złożyli odwołania od wyroku. Prokuratura jednak domagała się orzeczenia bezwzględnego dożywocia, które uniemożliwiałoby ubieganie się o przedterminowe zwolnienie. Sąd Apelacyjny nie przystał na ten wniosek. Mołdawianin będzie mógł ubiegać się o opuszczenie więzienia po odbyciu 30 lat kary.
"Oskarżony dopuścił się dwóch zbrodni, jednej dokonanej, drugiej usiłowanie, ale nie można mu przypisać ani sprawcy psychopatologicznego, ani seryjnego czy też masowego" - powiedziała w sądzie sędzia Izabela Pospieska, uzasadniając wyrok.
Jak uzasadniono wyrok?
Sędzia Izabela Pospieska podkreśliła, że choć Alexandr L. popełnił dwie zbrodnie, nie kwalifikuje się jako psychopata, sprawca seryjny czy masowy. Ta ocena miała wpływ na decyzję o możliwości warunkowego zwolnienia. Wyrok w tej sprawie jest prawomocny, co oznacza jego ostateczność.
Decyzja Sądu Apelacyjnego w Poznaniu zamyka proces sądowy w tej głośnej sprawie, potwierdzając dożywotnie pozbawienie wolności dla Alexandera L. za brutalne przestępstwa w Środzie Wielkopolskiej. Rodzina ofiar uzyskała tym samym ostateczne rozstrzygnięcie w kwestii kary dla sprawcy.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.