Dramat młodej mamy. Co wydarzyło się na oddziale intensywnej terapii?

2026-01-16 13:06

Tragedia 28-letniej Ani, przyszłej mamy, porusza serca tysięcy osób. Jeszcze niedawno pełna planów, dziś walczy po ciężkim udarze mózgu, utrzymywana w śpiączce farmakologicznej i poddana skomplikowanej trombektomii. Jej bliscy apelują o pomoc w tej nierównej walce o powrót do zdrowia, a koszty specjalistycznej rehabilitacji przerastają możliwości rodziny.

Rozmyte ujęcie korytarza lub przejścia, gdzie dominują jasne, rozświetlone barwy, z przejściami od bieli do szarości. W centralnej części kadru widoczne są dwa wyraźnie jaśniejsze, pionowe prostokąty, przypominające wejścia lub świetlne ekrany. Nad nimi, w tle, można dostrzec dwa poziome pasy o rozmytych, żywych kolorach: niebieskim i czerwonym. Boczne ściany korytarza, wzdłuż jego długości, posiadają delikatne, poziome pasy w podobnych odcieniach czerwieni i błękitu, które zlewają się z ogólnym jasnym tłem.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Rozmyte ujęcie korytarza lub przejścia, gdzie dominują jasne, rozświetlone barwy, z przejściami od bieli do szarości. W centralnej części kadru widoczne są dwa wyraźnie jaśniejsze, pionowe prostokąty, przypominające wejścia lub świetlne ekrany. Nad nimi, w tle, można dostrzec dwa poziome pasy o rozmytych, żywych kolorach: niebieskim i czerwonym. Boczne ściany korytarza, wzdłuż jego długości, posiadają delikatne, poziome pasy w podobnych odcieniach czerwieni i błękitu, które zlewają się z ogólnym jasnym tłem.

Kiedy radość zamienia się w koszmar

Życie pisze scenariusze, których nikt by sobie nie wymyślił, a historia 28-letniej Ani jest tego brutalnym dowodem. Aktywna trenerka personalna, nauczycielka wychowania fizycznego i miłośniczka podróży, była u progu największej życiowej rewolucji – macierzyństwa. Radość z nadchodzącego dziecka wypełniała ją i całą rodzinę, obiecując szczęśliwą przyszłość, pełną nowych wyzwań i miłości.

Niestety, sielanka szybko ustąpiła miejsca dramatycznej walce. Od początku ciąży Ania zmagała się z uporczywymi bólami głowy, które początkowo bagatelizowano, przypisując je „odmiennemu stanowi”. Kiedy jednak ból stał się nie do zniesienia, a młoda kobieta zaczęła tracić świadomość, stało się jasne, że to coś znacznie poważniejszego i wymaga natychmiastowej interwencji medycznej.

Rozległy udar żylny mózgu

Diagnoza, która nadeszła ze szpitala, wstrząsnęła nie tylko rodziną, ale i lekarzami – rozległy, obustronny udar żylny mózgu. To niezwykle rzadki, ale i wyjątkowo ciężki przypadek, który w jednej chwili przekreślił wszystkie plany i marzenia. Dodatkowo, lekarze wykryli u Ani rzadką chorobę autoimmunologiczną, co jeszcze bardziej skomplikowało jej sytuację i perspektywy leczenia.

Bez chwili zwłoki, 28-latka została przetransportowana śmigłowcem do specjalistycznego szpitala w Poznaniu, gdzie przeszła skomplikowaną operację trombektomii. Procedura ta, polegająca na oczyszczeniu żył i zatok żylnych mózgu, była kluczowa w walce o jej życie. Po zabiegu, przez ponad dwa tygodnie, Ania była utrzymywana w śpiączce farmakologicznej, a każdy dzień był pełen niepewności i nadziei.

Czy Ania słyszy i rozumie?

Chwila wybudzenia ze śpiączki była pierwszym, potężnym sygnałem, że Ania nie zamierza się poddać. Otworzyła oczy, dając bliskim promyk nadziei w mroku beznadziei. Mimo niedowładu ciała spowodowanego udarem, teraz przebywa na oddziale intensywnej terapii we Wrocławiu, gdzie jest pod stałym monitoringiem w izolatce, walcząc o każdy drobny postęp.

Oddycha przy pomocy tracheostomii, ale jej reakcje na głos i kontakt są bezcenne – bliscy wiedzą, że słyszy i rozumie, co dodaje im sił. Każdego dnia wykonuje małe, lecz niezwykle ważne kroki: potrafi zacisnąć dłoń czy samodzielnie przełożyć rękę. To małe zwycięstwa w długiej i wyczerpującej batalii, która jest dopiero na początku swojej drogi.

Kiedy rozpocznie się rehabilitacja neurologiczna?

Ania pozostanie w szpitalu aż do momentu rozwiązania ciąży, co samo w sobie jest wyzwaniem zarówno dla niej, jak i dla całego zespołu medycznego. Jednak prawdziwa, długa i intensywna praca rozpocznie się dopiero po porodzie – wtedy czeka ją wieloetapowa rehabilitacja neurologiczna. Lekarze są ostrożni w prognozach, nie potrafiąc określić, ile potrwa powrót do pełnej sprawności.

Jedno jest pewne: czekają ją miesiące, a być może nawet lata ciężkiej pracy, bólu i determinacji. Rodzina Ani, która już teraz mierzy się z ogromnym stresem, staje przed dodatkowym wyzwaniem – kosztem leczenia i rehabilitacji, który według zrzutki.pl, sięga około 20 tysięcy złotych miesięcznie. To kwota astronomiczna, której nie są w stanie udźwignąć bez hojności darczyńców.

„Każda złotówka ma znaczenie”

Pomoc, która daje nadzieję

Zebrane środki są absolutnie kluczowe i mają zostać przeznaczone na szereg specjalistycznych terapii. Wśród nich znajduje się intensywna rehabilitacja neurologiczna, niezbędna fizjoterapia, a także terapia neurologopedyczna, która pomoże Ani odzyskać mowę i inne funkcje. Nie bez znaczenia jest także zakup specjalistycznego sprzętu oraz możliwość pobytów w wyspecjalizowanych ośrodkach rehabilitacyjnych, co znacząco zwiększy szanse na poprawę.

Jak podkreślają organizatorzy zbiórki na zrzutka.pl, wsparcie finansowe dla Ani to nie tylko cyfry na koncie. To przede wszystkim realna szansa na odzyskanie samodzielności, na powrót do męża, na możliwość wychowywania swojego dziecka i na życie, które przed udarem było pełne pasji i miłości. Każdy gest, niezależnie od wysokości, przybliża ją do tego celu.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.