Dramat na Białołęce. Co dzieje się z 9-latkiem po porwaniu?

2025-12-22 13:50

Wstrząsające wydarzenie na warszawskiej Białołęce. 36-letni obywatel Ukrainy porwał 9-letniego syna swojej byłej partnerki i zabarykadował się z nim, grożąc krzywdą. Po wielogodzinnych negocjacjach policji udało się uwolnić chłopca. Poznaj szczegóły akcji służb i dowiedz się, jaki jest obecny stan dziecka.

Długi, ciemny korytarz rozciąga się w głąb obrazu, zlewając się w jasną plamę światła w oddali. Po obu stronach korytarza widoczne są ściany w odcieniach szarości i brązu, z kilkoma drzwiami o ciemnobrązowym kolorze w perspektywie. Podłoga w korytarzu jest ciemna i lśniąca, odbijając światło tworzące prostokątną smugę na pierwszym planie, tuż za otworem, z którego patrzymy. Całość obrazu jest skąpana w mroku, z silnym kontrastem między ciemnym pierwszym planem a rozjaśnionym końcem korytarza.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Długi, ciemny korytarz rozciąga się w głąb obrazu, zlewając się w jasną plamę światła w oddali. Po obu stronach korytarza widoczne są ściany w odcieniach szarości i brązu, z kilkoma drzwiami o ciemnobrązowym kolorze w perspektywie. Podłoga w korytarzu jest ciemna i lśniąca, odbijając światło tworzące prostokątną smugę na pierwszym planie, tuż za otworem, z którego patrzymy. Całość obrazu jest skąpana w mroku, z silnym kontrastem między ciemnym pierwszym planem a rozjaśnionym końcem korytarza.

Dramatyczne porwanie 9-latka na Białołęce

W niedzielę 21 grudnia po południu w Warszawie doszło do poważnego incydentu. 36-letni obywatel Ukrainy wtargnął do mieszkania swojej byłej partnerki i uprowadził jej 9-letniego syna. Natychmiast po zdarzeniu rozpoczęto intensywny pościg za mężczyzną, który był widziany w kilku lokalizacjach na terenie stolicy.

Służby policyjne przez wiele godzin prowadziły działania poszukiwawcze. Po intensywnych poszukiwaniach, mundurowi zlokalizowali 36-latka i dziecko na Białołęce. Mężczyzna zabarykadował się z 9-latkiem na jednej z posesji przy ulicy Obrazkowej.

Jak przebiegała akcja policji?

Porywacz stanowczo groził, że skrzywdzi chłopca, jeśli funkcjonariusze spróbują wejść siłą. W związku z tym, policjanci podjęli decyzję o rozpoczęciu negocjacji. Rozmowy z 36-latkiem trwały przez wiele godzin, mając na celu bezpieczne uwolnienie dziecka bez użycia siły.

Wreszcie, po północy, Komenda Stołeczna Policji przekazała informację o pomyślnym zakończeniu akcji. 9-latek został uwolniony z rąk porywacza, a 36-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany. Śledczy obecnie wyjaśniają dokładne okoliczności tego dramatycznego zdarzenia.

Czy porywacz usłyszał zarzuty?

Zgodnie z najnowszymi ustaleniami, zatrzymany mężczyzna nie został jeszcze przesłuchany przez służby. Oznacza to, że na chwilę obecną nie postawiono mu jeszcze żadnych formalnych zarzutów. Prokuratura i policja kontynuują zbieranie materiału dowodowego w celu kompleksowego wyjaśnienia sprawy i ustalenia motywów sprawcy.

Proces przesłuchania i postawienia zarzutów jest kluczowy dla dalszego przebiegu postępowania karnego. Obywatel Ukrainy pozostaje w areszcie. Dalsze informacje w tej sprawie będą sukcesywnie przekazywane po zakończeniu wstępnych czynności procesowych.

Jaki jest stan zdrowia 9-latka?

Po uwolnieniu z rąk porywacza, 9-letnie dziecko natychmiast trafiło pod opiekę służb medycznych. Chłopiec został przetransportowany do szpitala w celu przeprowadzenia szczegółowych badań lekarskich. Priorytetem jest ocena jego stanu fizycznego i psychicznego po traumatycznym przeżyciu.

Komenda Stołeczna Policji potwierdziła, że dziecko nie wróciło jeszcze do domu, do swojej matki. Zapewniono mu wsparcie psychologiczne oraz pełną opiekę medyczną w placówce szpitalnej. Dalsze decyzje dotyczące jego powrotu do rodziny zostaną podjęte po konsultacji z lekarzami i psychologami.

Co grozi porywaczowi dziecka?

Przepisy prawa polskiego przewidują surowe kary za uprowadzenie osoby małoletniej. Zgodnie z art. 211 Kodeksu Karnego, kto, wbrew woli osoby powołanej do opieki lub nadzoru, uprowadza lub zatrzymuje małoletniego poniżej lat 15 albo osobę nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. W przypadku, gdy czyn ten połączony jest z zagrożeniem życia lub zdrowia, kary mogą być jeszcze wyższe.

Śledztwo ma na celu ustalenie, czy w tym konkretnym przypadku doszło do znamion przestępstwa z art. 211 KK, a także ewentualnych innych kwalifikacji prawnych. Po przesłuchaniu i postawieniu zarzutów, sprawa trafi do sądu, gdzie zapadnie ostateczny wyrok.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.