Spis treści
Oborniki: Tragiczny dzień na ROD
Rodzinne Ogródki Działkowe w Obornikach, miejsce zazwyczaj kojarzone ze spokojem i rekreacją, stały się niestety areną niewyobrażalnego dramatu. W środę, 21 stycznia 2026 roku, zgłoszenie o wypadku, które wpłynęło do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Obornikach, zwiastowało tragiczne zdarzenie.
Służby otrzymały informację o godzinie 9:59, donoszącą o mężczyźnie, który spadł z drzewa na terenie działek przy ulicy Czarnkowskiej. To zdarzenie, którego okoliczności są jeszcze badane, po raz kolejny uwypukla ukryte niebezpieczeństwa pozornie bezpiecznych, codziennych czynności, przypominając o konieczności zachowania ostrożności.
Jak doszło do wypadku na działkach?
Po przybyciu na miejsce zdarzenia, ratownicy zastali dramatyczny widok: mężczyzna leżący na ziemi, w stanie krytycznym. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, poszkodowany spadł z wysokości około ośmiu metrów, co w praktyce oznacza upadek z drugiego piętra.
Świadkowie zdarzenia, którzy natychmiast ruszyli z pomocą, poinformowali strażaków, że mężczyzna nie dawał już oznak życia. Zanim służby dotarły na miejsce, osoby postronne podjęły heroiczną próbę ratowania życia poszkodowanego, rozpoczynając zewnętrzny masaż serca, co świadczy o ich szybkiej i zdecydowanej reakcji w obliczu tragedii.
Desperacka walka o życie. Czy można było go uratować?
Strażacy, zaraz po zabezpieczeniu terenu i ewakuacji mężczyzny w bezpieczne miejsce, przejęli prowadzenie resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Ich działania, prowadzone z pełnym zaangażowaniem i zgodnie z procedurami medycznymi, trwały aż do przyjazdu Zespołu Ratownictwa Medycznego, co podkreśla intensywność i desperację walki o każdą minutę.
Niestety, pomimo długotrwałych i niezwykle intensywnych działań ratunkowych, prowadzonych zarówno przez strażaków, jak i później przez zespół medyczny, nie udało się przywrócić funkcji życiowych poszkodowanego. To bolesny moment dla wszystkich zaangażowanych w akcję, gdy mimo wszelkich starań, życie człowieka nie da się uratować.
Finał tragicznego zdarzenia w Obornikach
Kierownik zespołu ratownictwa medycznego, po wyczerpaniu wszystkich możliwości i procedur, podjął trudną decyzję o odstąpieniu od dalszych czynności medycznych. W konsekwencji stwierdzono zgon mężczyzny, co oficjalnie zakończyło nadzieje na uratowanie jego życia.
W akcji ratunkowej uczestniczyły dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Obornikach, co oznacza ośmiu strażaków zaangażowanych w pomoc. Teraz to na odpowiednich służbach spoczywa ciężar dokładnego wyjaśnienia wszystkich okoliczności tego tragicznego wypadku, który na zawsze zmienił oblicze tych spokojnych działek.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.