Drift BMW na Marszałkowskiej. Kto próbował ukryć sprawcę?

2025-12-19 19:04

W środę wieczorem, 17 grudnia, ul. Marszałkowska w Warszawie była miejscem niebezpiecznego zdarzenia drogowego. Kierowca BMW, obywatel Rosji, driftując w rejonie placu Zbawiciela, stracił kontrolę nad pojazdem. Doszło do uderzenia w budynek oraz potrącenia pieszego. Policja ukarała sprawcę mandatem w wysokości 5 tysięcy złotych, a okoliczności incydentu wzbudziły wiele pytań.

Uliczna nawierzchnia, prawdopodobnie asfaltowa, pokryta drobnymi, błyszczącymi kroplami wody, dominuje pierwszy plan, z wyraźnymi dwoma ciemnymi śladami opon tworzącymi łuk. W tle widoczne są budynki o szarych fasadach z szeregiem okien, z których jedno świeci ciepłym, żółtym światłem. Po prawej stronie, w oddali, stoją latarnie uliczne, emitujące pomarańczowe światło, które odbija się na mokrej jezdni. Całość oświetla zachodzące słońce lub sztuczne światło miejskie, nadając scenie chłodne, niebieskawo-szare odcienie z akcentami ciepłego pomarańczu.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Uliczna nawierzchnia, prawdopodobnie asfaltowa, pokryta drobnymi, błyszczącymi kroplami wody, dominuje pierwszy plan, z wyraźnymi dwoma ciemnymi śladami opon tworzącymi łuk. W tle widoczne są budynki o szarych fasadach z szeregiem okien, z których jedno świeci ciepłym, żółtym światłem. Po prawej stronie, w oddali, stoją latarnie uliczne, emitujące pomarańczowe światło, które odbija się na mokrej jezdni. Całość oświetla zachodzące słońce lub sztuczne światło miejskie, nadając scenie chłodne, niebieskawo-szare odcienie z akcentami ciepłego pomarańczu.

Co wydarzyło się na Marszałkowskiej?

Około godziny 19:55 na ulicy Marszałkowskiej w Warszawie doszło do groźnego incydentu drogowego. Kierowca samochodu marki BMW wykonywał niebezpieczne manewry poślizgowe w rejonie placu Zbawiciela. W wyniku utraty kontroli nad pojazdem auto z dużą siłą wjechało w elementy infrastruktury przy przejściu dla pieszych, powodując zniszczenia.

BMW uszkodziło między innymi znak drogowy oraz żeliwne słupki. Następnie pojazd uderzył w donicę, a ostatecznie w fasadę pobliskiego budynku. Na miejsce zdarzenia natychmiast skierowano służby, w tym dwie załogi Wydziału Ruchu Drogowego, które podjęły czynności wyjaśniające.

Ucierpiał pieszy na placu Zbawiciela

Pierwsze doniesienia policji wskazywały na brak osób poszkodowanych w wyniku zdarzenia. Jednakże, jak informuje „Miejski Reporter”, do redakcji zgłosił się czytelnik, który odniósł obrażenia podczas kolizji. Pieszy znalazł się w niebezpiecznej sytuacji, będąc uwięzionym między maską pojazdu a budynkiem.

Mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy medycznej. Stwierdzono u niego głęboką ranę podudzia oraz liczne stłuczenia. Z uwagi na fakt, że obrażenia nie spowodowały rozstroju zdrowia trwającego dłużej niż siedem dni, zdarzenie zakwalifikowano jako kolizję, a nie wypadek drogowy.

„Po tym jak auto uderzyło w budynek okazało się, że pomiędzy maską pojazdu a fasadą budynku znajdowała się jedna osoba” – relacjonuje „Miejski Reporter”.

Czy kierowca BMW chciał uciec?

Po uderzeniu w budynek kierowca BMW początkowo próbował oddalić się z miejsca zdarzenia. Zmienił jednak zamiary, gdy potrącony pieszy zareagował, a obrażenia stały się widoczne. Incydent przybrał dodatkowo na złożoności, gdy jeden z pasażerów podjął próbę wzięcia na siebie odpowiedzialności za kierowanie pojazdem.

Policjantom udało się jednak szybko ustalić, kto faktycznie znajdował się za kierownicą BMW w momencie zdarzenia. Ostatecznie sprawca, obywatel Rosji, został ukarany mandatem karnym w wysokości 5 tysięcy złotych za spowodowanie kolizji. Źródło informacji: „Miejski Reporter”.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.