Spis treści
Dziewczynka urodziła się bez ważnych kości
Amelka Chybowska, dziesięcioletnia mieszkanka wsi Borki-Paduchy w powiecie siedleckim, przyszła na świat w 2016 roku z rzadkim zespołem wad wrodzonych narządu ruchu. Wada genetyczna spowodowała brak wykształcenia kości piszczelowych w obu nóżkach oraz kości promieniowej w prawej rączce. Dziewczynka cierpi także na brak czterech paluszków w dłoni, co jest przypadłością występującą raz na milion urodzeń.
Jedyną metodą, która umożliwia Amelce samodzielne poruszanie się, są specjalne ortezy kończyn dolnych. Niestety, dynamiczny wzrost dziecka sprawia, że stabilizatory szybko stają się za małe i ulegają uszkodzeniom, ponieważ ich konstrukcja nie przewiduje możliwości regulacji lub wydłużania. Obecnie stare protezy ortopedyczne są całkowicie zniszczone, przez co dziewczynka musi czołgać się po domu. Taki sposób poruszania powoduje ból i liczne rany na kolanach.
"- To straszne, co przeżywa Amelcia. Bardzo chce chodzić, ale niestety może tylko na czworaka. Jej kolana ciągle są czerwone, nieraz krwawią i puchną" - opowiada pani Weronika Chynbowska (32 l.), mama Amelki. "Na dodatek stawy kolanowe bez stabilizatorów bardziej się deformują, co skomplikuje operację prostowania nóżek córki" - tłumaczy kobieta. "- Gdybyśmy mieli nowe stabilizatory Amelcia chodziłaby jak wcześniej, w pozycji pionowej. Nie można jej utrzymać w miejscu. Ciągle coś robi. Czołga się po schodach i płacze z bólu. Nie mogę patrzeć jak się męczy, a jej kolanka puchną" - dodaje.
Pilna potrzeba wsparcia finansowego
Rodzina Amelki znajduje się w trudnej sytuacji finansowej, ponieważ koszty zakupu nowych protez przewyższają ich możliwości. Mama dziewczynki, pani Weronika Chynbowska, podkreśla, że na nowe protezy ortopedyczne potrzeba 25 tysięcy złotych, co stanowi dla nich ogromny wydatek. Rodzina nie dysponuje taką kwotą.
Oprócz zakupu ortez, rodzice muszą zebrać środki na kosztowną operację prostowania nóżek Amelki, która zaplanowana jest na 24 czerwca. Ten zabieg ma kosztować dodatkowe 100 tysięcy złotych. Lekarze z Paley European Institute w Warszawie zadecydowali o konieczności założenia implantów zewnętrznych, wyprostowania nóżek oraz usprawnienia kolan, aby poprawić jakość życia dziewczynki.
"Nowe protezy ortopedyczne kosztują 25 tysięcy złotych. Niestety nie stać nas na taki wydatek" - mówi mama Amelki. "- Ponadto musimy zbierać pieniądze na kosztowną operację prostowania nóżek, która ma się odbyć 24 czerwca. A to kolejne 100 tysięcy złotych. Lekarze z Paley European Institute w Warszawie zadecydowali, że konieczne jest założenie implantów zewnętrznych, wyprostowanie nóżek i usprawnienie kolan" - tłumaczy kobieta. "- Muszę się czołgać, bo nie mamy na otrezy" - dodaje cicho z łzami w oczach Amelka.
Jak można pomóc Amelce?
W internecie trwa aktywna zbiórka pieniędzy, której celem jest zebranie funduszy na operację oraz na zakup nowych ortez dla Amelki. Każda wpłacona złotówka przybliża dziesięcioletnią dziewczynkę do spełnienia jej największego marzenia, jakim jest ponowne samodzielne stanie na nogach.
Rodzice apelują również o udostępnianie informacji o zbiórce. Każde udostępnienie w mediach społecznościowych lub wśród znajomych znacząco zwiększa zasięg apelu Amelki i jej rodziny, docierając do większej liczby osób, które mogą okazać wsparcie i pomóc w tej trudnej sytuacji. Link do zbiórki jest dostępny online.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.