Spis treści
Tragiczny finał rodzicielskiego poświęcenia
Przez długie 31 lat Marzenna i Zbigniew Sieniccy z Siedlec stali na straży godności i komfortu swojej niepełnosprawnej córki Karoliny. To była dekada za dekadą bezustannej troski, dźwigania i przenoszenia, każdego dnia, każdej nocy, bez wytchnienia. Niestety, ten niewyobrażalny ciężar zaczął zbierać żniwo w ich własnym zdrowiu, prowadząc do dramatycznego załamania, które teraz stawia pod znakiem zapytania dalszą opiekę nad ukochaną Karoliną.
Matka Karoliny, pani Marzenna, mierzy się z poważnym uszkodzeniem kręgosłupa, będącym bezpośrednim skutkiem wieloletniego wysiłku fizycznego. Pan Zbigniew, ojciec, otrzymał równie wstrząsającą diagnozę: cierpi na przepukliny oraz wodogłowie. Te schorzenia, bezpośrednio powiązane z fizycznym obciążeniem, sprawiają, że dalsze samodzielne przenoszenie ważącej 43 kilogramy córki stało się dla nich fizycznie niemożliwe.
„Ręce nam opadły gdy dowiedzieliśmy się, że Zbyszek ma wodogłowie i przepukliny kręgosłupa. Przewracał się i dostawał zawrotów głowy. A gdy zrobił badania świat się nam zawalił na głowy” – mówi pani Marzenna Sienicka. „Teraz ani on ani ja nie możemy nosić córki. Karolina leży całymi dniami w jednej pozycji, a tyle co możemy przy niej zrobić to myć ją gąbką i ręcznikiem. Ona musi być kąpana w wannie, ale co z tego jeżeli nie możemy tam jej zanieść. Jedynym wyjściem jest specjalny podnośnik. Prosimy wszystkich jeszcze raz o wpłacanie pieniędzy na zakup tego urządzenia. Będziemy niezmiernie wdzięczni za pomoc w uzbieraniu środków” – apeluje pani Marzenna.
Czy państwo pamięta o potrzebujących?
W obliczu pogarszającego się stanu zdrowia rodziców Sienickich, jedynym ratunkiem dla Karoliny jest specjalistyczny podnośnik, który umożliwi jej przenoszenie z łóżka na wózek inwalidzki czy do wanny. Koszt tego niezbędnego urządzenia to aż 15 tysięcy złotych, a choć po apelu na łamach „Super Expressu” zebrano 7 tysięcy, to nadal brakuje znaczącej kwoty. Czas nieubłaganie ucieka, a każda zwłoka pogłębia cierpienie Karoliny i bezradność jej rodziców.
Brak podnośnika to nie tylko kwestia wygody, ale fundamentalne naruszenie godnych warunków życia. Karolina, która wymaga codziennej kąpieli w wannie, jest obecnie pozbawiona tej możliwości, skazana na wielogodzinne leżenie w jednej pozycji i mycie gąbką. To obrazek, który powinien poruszyć sumienia i skłonić do refleksji nad tym, jak wspieramy tych, którzy przez lata z oddaniem pielęgnowali najsłabszych członków naszego społeczeństwa.
Jak wspierać rodzinę Sienickich?
Rodzina Sienickich błaga o wsparcie w tej dramatycznej sytuacji, prosząc o pomoc w zebraniu brakujących funduszy na podnośnik. Każda, nawet najmniejsza wpłata, przybliża ich do celu i zapewnia Karolinie godne warunki życia, a jej rodzicom ulgę po dekadach poświęceń. Nie pozwólmy, aby ich heroizm pozostał bez nagrody i by zostali pozostawieni sami sobie w najtrudniejszym momencie.
Aby pomóc rodzinie Sienickich, można wpłacić dowolną kwotę na konto Fundacji Dzieciom „Zdążyć z pomocą”. Numer konta to 15 1060 0076 0000 3310 0018 2615. Ważne jest, by w tytule przelewu dodać dopisek: „2010 Karolina Sienicka – darowizna na pomoc i ochronę zdrowia”. Wasze wsparcie to dla nich nadzieja na choć odrobinę normalności.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.