Dźwigali chorą córkę 31 lat, teraz sami chorują. Czy heroiczne poświęcenie zostanie bez echa?

2025-10-24 16:09

Rodzina Sienickich z Siedlec staje w obliczu potwornego dylematu. Po ponad trzech dekadach heroicznej opieki nad niepełnosprawną córką Karoliną (31 l.), ich własne zdrowie załamało się pod ciężarem codziennych wyzwań. Mama Marzenna ma uszkodzony kręgosłup, tata Zbigniew zmaga się z przepuklinami i wodogłowiem. Bez specjalnego podnośnika, wartego 15 tysięcy złotych, dalsza opieka nad Karoliną staje się niemożliwa.

Główny plan wypełnia metalowa, szara konstrukcja składająca się z zaokrąglonych rurek, połączonych spawami i śrubami, tworzących rodzaj ramy. W tle, częściowo rozmyte, widoczne są fragmenty wnętrza, w tym jasne okno, ciemniejsze zasłony, a także niewyraźne, beżowe elementy mebli. Centralnie w głębi znajduje się jasny, zakrzywiony element, prawdopodobnie uchwyt, z wiszącym na nim sznurkiem.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Główny plan wypełnia metalowa, szara konstrukcja składająca się z zaokrąglonych rurek, połączonych spawami i śrubami, tworzących rodzaj ramy. W tle, częściowo rozmyte, widoczne są fragmenty wnętrza, w tym jasne okno, ciemniejsze zasłony, a także niewyraźne, beżowe elementy mebli. Centralnie w głębi znajduje się jasny, zakrzywiony element, prawdopodobnie uchwyt, z wiszącym na nim sznurkiem.

Tragiczny finał rodzicielskiego poświęcenia

Przez długie 31 lat Marzenna i Zbigniew Sieniccy z Siedlec stali na straży godności i komfortu swojej niepełnosprawnej córki Karoliny. To była dekada za dekadą bezustannej troski, dźwigania i przenoszenia, każdego dnia, każdej nocy, bez wytchnienia. Niestety, ten niewyobrażalny ciężar zaczął zbierać żniwo w ich własnym zdrowiu, prowadząc do dramatycznego załamania, które teraz stawia pod znakiem zapytania dalszą opiekę nad ukochaną Karoliną.

Matka Karoliny, pani Marzenna, mierzy się z poważnym uszkodzeniem kręgosłupa, będącym bezpośrednim skutkiem wieloletniego wysiłku fizycznego. Pan Zbigniew, ojciec, otrzymał równie wstrząsającą diagnozę: cierpi na przepukliny oraz wodogłowie. Te schorzenia, bezpośrednio powiązane z fizycznym obciążeniem, sprawiają, że dalsze samodzielne przenoszenie ważącej 43 kilogramy córki stało się dla nich fizycznie niemożliwe.

„Ręce nam opadły gdy dowiedzieliśmy się, że Zbyszek ma wodogłowie i przepukliny kręgosłupa. Przewracał się i dostawał zawrotów głowy. A gdy zrobił badania świat się nam zawalił na głowy” – mówi pani Marzenna Sienicka. „Teraz ani on ani ja nie możemy nosić córki. Karolina leży całymi dniami w jednej pozycji, a tyle co możemy przy niej zrobić to myć ją gąbką i ręcznikiem. Ona musi być kąpana w wannie, ale co z tego jeżeli nie możemy tam jej zanieść. Jedynym wyjściem jest specjalny podnośnik. Prosimy wszystkich jeszcze raz o wpłacanie pieniędzy na zakup tego urządzenia. Będziemy niezmiernie wdzięczni za pomoc w uzbieraniu środków” – apeluje pani Marzenna.

Czy państwo pamięta o potrzebujących?

W obliczu pogarszającego się stanu zdrowia rodziców Sienickich, jedynym ratunkiem dla Karoliny jest specjalistyczny podnośnik, który umożliwi jej przenoszenie z łóżka na wózek inwalidzki czy do wanny. Koszt tego niezbędnego urządzenia to aż 15 tysięcy złotych, a choć po apelu na łamach „Super Expressu” zebrano 7 tysięcy, to nadal brakuje znaczącej kwoty. Czas nieubłaganie ucieka, a każda zwłoka pogłębia cierpienie Karoliny i bezradność jej rodziców.

Brak podnośnika to nie tylko kwestia wygody, ale fundamentalne naruszenie godnych warunków życia. Karolina, która wymaga codziennej kąpieli w wannie, jest obecnie pozbawiona tej możliwości, skazana na wielogodzinne leżenie w jednej pozycji i mycie gąbką. To obrazek, który powinien poruszyć sumienia i skłonić do refleksji nad tym, jak wspieramy tych, którzy przez lata z oddaniem pielęgnowali najsłabszych członków naszego społeczeństwa.

Jak wspierać rodzinę Sienickich?

Rodzina Sienickich błaga o wsparcie w tej dramatycznej sytuacji, prosząc o pomoc w zebraniu brakujących funduszy na podnośnik. Każda, nawet najmniejsza wpłata, przybliża ich do celu i zapewnia Karolinie godne warunki życia, a jej rodzicom ulgę po dekadach poświęceń. Nie pozwólmy, aby ich heroizm pozostał bez nagrody i by zostali pozostawieni sami sobie w najtrudniejszym momencie.

Aby pomóc rodzinie Sienickich, można wpłacić dowolną kwotę na konto Fundacji Dzieciom „Zdążyć z pomocą”. Numer konta to 15 1060 0076 0000 3310 0018 2615. Ważne jest, by w tytule przelewu dodać dopisek: „2010 Karolina Sienicka – darowizna na pomoc i ochronę zdrowia”. Wasze wsparcie to dla nich nadzieja na choć odrobinę normalności.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.