Elżbieta Zawacka. Jak jedyna Cichociemna przeżyła piekło wojny i terror PRL-u?

2026-01-11 4:31

Historia Elżbiety Zawackiej, jedynej kobiety wśród legendarnych Cichociemnych, wciąż fascynuje i inspiruje. Brytyjska autorka Clare Mulley, w swojej książce „Agentka Zo”, przywraca pamięć o tej niezwykłej bohaterce II wojny światowej, która swoją inteligencją i niezłomnością udowodniła, że kobiety były nie tylko tłem, ale i sercem ruchu oporu, przełamując stereotypy i walcząc o godność w najmroczniejszych czasach.

Otwartą czarną teczkę, leżącą na drewnianym blacie w półmroku. Wewnątrz teczki znajdują się stosy białych kartek papieru oraz dwa oprawione, grube tomy, jeden z nich z jasną zakładką. Górna pokrywa teczki jest lekko uniesiona, ukazując jej zawartość. Teczka ma uchwyt pośrodku oraz dwa zapięcia z kodem po bokach, a także metalowe okucia na rogach. Światło pada z lewej strony, tworząc cienie na blacie i podkreślając fakturę teczki oraz drewnianej powierzchni. W tle widoczny jest ciemny, niemal czarny obszar z drobnymi, jasnymi kropkami, przypominającymi kurz lub pyłki.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Otwartą czarną teczkę, leżącą na drewnianym blacie w półmroku. Wewnątrz teczki znajdują się stosy białych kartek papieru oraz dwa oprawione, grube tomy, jeden z nich z jasną zakładką. Górna pokrywa teczki jest lekko uniesiona, ukazując jej zawartość. Teczka ma uchwyt pośrodku oraz dwa zapięcia z kodem po bokach, a także metalowe okucia na rogach. Światło pada z lewej strony, tworząc cienie na blacie i podkreślając fakturę teczki oraz drewnianej powierzchni. W tle widoczny jest ciemny, niemal czarny obszar z drobnymi, jasnymi kropkami, przypominającymi kurz lub pyłki.

Kim była Elżbieta Zawacka? Niedoceniona historia bohaterek

Przez dekady społeczeństwo miało problem z należytym docenieniem roli kobiet w historii, często sprowadzając ich niezwykłe biografie do romantycznych anegdot. Clare Mulley, autorka książki „Agentka Zo”, przypomina, że kobiety były zawsze w samym sercu wydarzeń historycznych, lecz ich opowieści były albo ignorowane, albo nadmiernie estetyzowane, pomijając ich realne osiągnięcia.

Elżbieta Zawacka, to przykład kobiety, której profesjonalizm i inteligencja dalece wykraczały poza typowe wyobrażenia. Studiowała matematykę, a jej nauczyciel był tym samym profesorem, który szkolił Mariana Rejewskiego, geniusza od Enigmy. To analityczne myślenie połączone z wojskowym przygotowaniem w Przysposobieniu Wojskowym Kobiet, gdzie szybko awansowała na starszą instruktorkę, czyniło ją gotową na wyzwania wojenne od pierwszego dnia konfliktu.

"Kobiety zawsze były obecne w samym sercu wydarzeń historycznych, ale my, jako społeczeństwo, przez dekady nie potrafiliśmy właściwie opowiadać o ich losach. Nawet jeśli decydujemy się na ich upamiętnienie, mamy niepokojącą tendencję do nadmiernego romantyzowania ich biografii."

Niewidzialna broń kobiet. Jak Niemcy nie docenili swojej zguby?

Niemiecki reżim nazistowski w początkach wojny rażąco niedoceniał kobiet, uważając je za niezdolne do strategicznego myślenia, co okazało się potężną bronią w rękach polskiego podziemia. Podczas gdy mężczyźni w wieku poborowym byli natychmiast podejrzani, kobiety mogły swobodniej podróżować pod pretekstem codziennych spraw, przenosząc rozkazy, broń i mikrofilmy pod nosem okupanta.

Patriotyzm Elżbiety Zawackiej miał głębokie korzenie, uformowane w trudnej historii Torunia, jej rodzinnego miasta. Wychowana w niemieckiej kulturze, z niemieckim jako pierwszym językiem, w domu zawsze czuła się Polką, czerpiąc z rodzinnych tradycji oporu, takich jak historia babci wylewającej naftę na kapustę, by nie trafiła w ręce pruskich żołnierzy. To poczucie obowiązku miała w swoim DNA.

"To była kobieta o wybitnym umyśle. Studiowała matematykę. Co ciekawe, jej nauczycielem był ten sam profesor, który uczył Mariana Rejewskiego, człowieka, który złamał kod Enigmy."

Kurierka Armii Krajowej. Fortele „Zo” w drodze do Londynu

Po obronie Lwowa, Elżbieta Zawacka szybko zrozumiała, że zbieranie informacji będzie jej najcenniejszym wkładem w walkę. Stworzyła na Śląsku siatkę wywiadowczą złożoną niemal wyłącznie z kobiet, osobiście analizując dane i pełniąc rolę kurierki, przewożąc gotowe raporty do Warszawy. Bycie kurierką w tamtych czasach to niemal wyrok śmierci, ale Zawacka używała niesamowitych forteli i miała nerwy ze stali, szmuglując dane w specjalnie przygotowanych szczotkach do ubrań czy trzonkach od kluczy, wielokrotnie unikając aresztowania o włos.

Jej najbardziej brawurowa misja to podróż do Londynu, gdzie generał Stefan Rowecki „Grot” mianował ją swoją osobistą emisariuszką. Podróżowała jako sekretarka fikcyjnej niemieckiej firmy naftowej, niosąc ze sobą kluczowe mikrofilmy. W Paryżu przeżyła chwile grozy, gdy niemieccy urzędnicy zatrzymali jej sfałszowane papiery, by „lepiej im się przyjrzeć”, ale zamiast kajdanek usłyszała pochwałę za doskonałą jakość podróbki.

Mroźne Pireneje i seksizm w Londynie. Walka o prawa żołnierzy

Determinacja Zawackiej nie miała granic – podczas podróży do Londynu ukryła się nawet w zbiorniku na wodę w osobistym pociągu kolaboracyjnego premiera Pierre’a Lavala, ledwo unikając utonięcia. Trzykrotnie, w mroźnym marcu, próbowała sforsować Pireneje, w końcu docierając do Gibraltaru, skąd w maju 1943 roku statkiem dopłynęła do Liverpoolu, jako jedyna z kilku wysłanych kurierów, która nie straciła powierzonych jej mikrofilmów.

W Londynie Elżbieta Zawacka spotkała się z wszechobecnym seksizmem, nazywana protekcjonalnie „kapitanem w spódnicy” i zmagając się z niepoważnym traktowaniem. Pomimo tych trudności, nie traciła czasu – szkoliła Cichociemnych, ucząc ich, jak przeżyć w okupowanym kraju, jednocześnie prowadząc swoją wielką, osobistą krucjatę o oficjalne stopnie wojskowe, żołd i ochronę wynikającą z Konwencji Genewskiej dla kobiet w Armii Krajowej. Jej uporowi zawdzięczamy podpisany przez generała Sosnkowskiego dekret, który po powstaniu warszawskim uratował życie tysiącom żołnierek.

Ostatnia misja. Powrót spadochronem i terror PRL-u

Zamiast wygodnego życia w Londynie, Elżbieta Zawacka zdecydowała się na powrót do kraju w najbardziej brawurowy sposób – we wrześniu 1943 roku, ignorując uprzedzenia, została jedyną kobietą-Cichociemną przerzuconą do okupowanej Polski skokiem spadochronowym. Wkrótce potem wybuchło powstanie warszawskie, gdzie, choć rozczarowana brakiem karabinu na froncie, z oddaniem zajmowała się logistyką, zaopatrzeniem i wytyczaniem bezpiecznych przejść przez płonące miasto, wykorzystując swoją doskonałą znajomość Warszawy.

Po upadku powstania nie poszła do niewoli. Ukryła się wśród ludności cywilnej, uciekając z transportu niemiecką ciężarówką, by kontynuować pracę konspiracyjną aż do końca wojny. Los jednak zadrwił z niej – kobieta, która sto razy przekraczała granice III Rzeszy, została aresztowana przez własnych rodaków w 1951 roku pod pretekstem znalezionego banknotu dolarowego. Skazana na 10 lat więzienia, była torturowana, ale nigdy nikogo nie wydała, a w celi uczyła współwięźniarki matematyki, pomagając im zachować godność.

"To najpiękniejszy akcent tej historii. Elżbieta Zawacka zmarła w 2009 r., zaledwie dwa tygodnie przed swoimi setnymi urodzinami, w wolnej i demokratycznej ojczyźnie jako generał brygady. Do końca swoich dni była aktywna, wspierała Solidarność i dbała o to, by historia kobiet w wojsku została rzetelnie spisana. Była osobą o niezwykłym poczuciu humoru, a jednocześnie twardą jak stal. Można ją porównać do pancernika – niezniszczalna, zawsze wierna kursowi i gotowa na każde starcie, jeśli wymagało tego dobro Polski."

Niezłomna generał. Życie do końca wierne Polsce

To wzruszający finał tej dramatycznej historii – Elżbieta Zawacka zmarła w 2009 roku, zaledwie dwa tygodnie przed swoimi setnymi urodzinami, w wolnej i demokratycznej ojczyźnie, jako generał brygady. Do końca swoich dni pozostawała aktywna, wspierając ruch Solidarności i nieustannie dbając o to, by historia kobiet w wojsku została rzetelnie spisana, stając się symbolem niezłomności i poświęcenia.

Mulley porównuje Zawacką do pancernika – niezniszczalna, zawsze wierna obranemu kursowi i gotowa na każde starcie, jeśli tylko wymagało tego dobro Polski. Jej życie, pełne poświęceń i odważnych czynów, stanowi świadectwo niezwykłej siły ducha i woli walki, a także przypomina o potrzebie doceniania wszystkich bohaterów, niezależnie od płci.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.