Ewa Zajączkowska-Hernik odwołana. Jakie inicjatywy ma europosłanka?

2025-12-23 12:37

Ewa Zajączkowska-Hernik, znana europosłanka Nowej Nadziei, opuszcza stanowisko prezesa okręgu podwarszawskiego. To nie jedyne zawirowanie w partii Sławomira Mentzena, która zmaga się z poważnymi problemami prawnymi, grożącymi nawet wykreśleniem z rejestru partii politycznych. Czy to koniec pewnej ery, czy strategiczne posunięcie przed nadchodzącymi wyborami? Zajączkowska-Hernik zapowiada "odważne inicjatywy", a przyszłość ugrupowania wisi na włosku.

Młotek sędziowski wykonany z przezroczystego materiału leży na drewnianym blacie stołu, z głowicą uniesioną i opartą o podstawkę. Obok młotka, po lewej stronie, widać stos białych kartek papieru. W tle, częściowo niewyraźna sylwetka osoby w ciemnym garniturze i niebieskim krawacie jest widoczna, siedząca za stołem. Cała scena jest oświetlona z góry, tworząc refleksy na młotku i blacie.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Młotek sędziowski wykonany z przezroczystego materiału leży na drewnianym blacie stołu, z głowicą uniesioną i opartą o podstawkę. Obok młotka, po lewej stronie, widać stos białych kartek papieru. W tle, częściowo niewyraźna sylwetka osoby w ciemnym garniturze i niebieskim krawacie jest widoczna, siedząca za stołem. Cała scena jest oświetlona z góry, tworząc refleksy na młotku i blacie.

Zawirowania w Nowej Nadziei

Ewa Zajączkowska-Hernik, europosłanka, zrezygnowała z funkcji prezesa okręgu podwarszawskiego Nowej Nadziei. To decyzja, która, jak sama podkreśliła, wyszła z woli prezesa partii, Sławomira Mentzena. Takie roszady personalne zawsze wywołują falę spekulacji, szczególnie w partii, która ostatnio mierzy się z naprawdę poważnymi wyzwaniami. Czyżby szykował się kolejny polityczny zwrot akcji, czy to jedynie element większej układanki w obozie Konfederacji?

Niezależnie od indywidualnych karier, Nowa Nadzieja, formalnie kierowana przez Sławomira Mentzena, wisi nad przepaścią. Ugrupowaniu grozi wykreślenie z rejestru partii politycznych, co dla każdej formacji oznacza de facto koniec działalności. Problemy ze sprawozdaniem finansowym za rok 2024 okazały się kością niezgody, co stawia pod znakiem zapytania przyszłość tej politycznej siły na polskiej scenie politycznej.

"Decyzją prezesa partii Nowa Nadzieja przestałam pełnić funkcję prezesa okręgu podwarszawskiego" - przekazała Ewa Zajączkowska-Hernik. - "Bardzo się cieszę, że okręg udało się zintegrować i postawić na nogi – dodała."

Jakie plany ma europosłanka?

Ewa Zajączkowska-Hernik, choć opuściła okręgowe stery, nie zamierza zwalniać tempa. Zapowiedziała bowiem "nowe i odważne inicjatywy", które mają wynieść ją na "kolejny, nowy poziom politycznej działalności". Brzmi to jak klasyczna zapowiedź dynamicznej kampanii politycznej, choć szczegóły pozostają owiane tajemnicą, podsycając ciekawość obserwatorów polskiej sceny politycznej.

Europosłanka jasno określiła cel: nadchodzący rok ma być "wyjątkowy i przełomowy", a wszystko po to, by zapewnić "mocny rozbieg przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku". To strategiczne myślenie o przyszłości Polski, które z pewnością zdefiniuje jej dalsze kroki. Wygląda na to, że polityczne ambicje Zajączkowskiej-Hernik wykraczają daleko poza dotychczasowe ramy, co jest zapowiedzią interesujących wydarzeń.

"Rozpoczyna się dla niej czas "nowych i odważnych inicjatyw"" - zapowiedziała Zajączkowska-Hernik. - "Musimy wspólnie zrobić mocny rozbieg przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku, które będą kluczowe dla przyszłości Polski! – podsumowała."

Co na to Sławomir Mentzen?

Prezes Nowej Nadziei, Sławomir Mentzen, nie omieszkał skomentować rezygnacji swojej partyjnej koleżanki z funkcji prezesa okręgu podwarszawskiego. W krótkim oświadczeniu podziękował Zajączkowskiej-Hernik za jej dotychczasową pracę w okręgu. To standardowy, kurtuazyjny gest, który często towarzyszy takim politycznym zmianom, jednocześnie zamykając jeden rozdział i otwierając kolejny, pełen nowych wyzwań.

Mentzen życzył europosłance powodzenia w jej dalszej działalności, szczególnie w Parlamencie Europejskim. Jego słowa brzmią jak swoista delegacja do "ciężkiej i ważnej walki" na arenie międzynarodowej, co może sugerować koncentrację Zajączkowskiej-Hernik na kwestiach europejskich, przynajmniej w najbliższym czasie, co będzie miało wpływ na jej polityczną ścieżkę.

"Kolejne lata na pewno będą dla ciebie czasem ciężkiej i ważnej walki o polskie interesy w Parlamencie Europejskim. Powodzenia!" – napisał polityk.

Czy Nowa Nadzieja zniknie z rejestru?

Równolegle do personalnych przetasowań, Nowa Nadzieja mierzy się z potencjalnie egzystencjalnym zagrożeniem, które może zaważyć na jej dalszym funkcjonowaniu. Pod koniec listopada Sąd Okręgowy w Warszawie podjął decyzję o wykreśleniu ugrupowania z rejestru partii politycznych. Powodem jest niedopełnienie podstawowego obowiązku, jakim jest złożenie sprawozdania finansowego za 2024 rok, na co wcześniej wskazała Państwowa Komisja Wyborcza, uruchamiając całą procedurę.

Decyzja sądu nie jest jednak ostateczna, co daje partii cień nadziei. Partia zapowiedziała, że odwoła się od tego postanowienia, podkreślając jego nieprawomocność. Sekretarz Nowej Nadziei, Bartosz Bocheńczak, wyraźnie zaznaczył sprzeciw partii wobec orzeczenia, co wskazuje na determinację w walce o utrzymanie swojego statusu i kontynuowanie działalności politycznej.

"Dzisiejsze postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie o wykreśleniu partii Nowa Nadzieja z ewidencji partii politycznych jest nieprawomocne, nie zgadzamy się z orzeczeniem i zamierzamy złożyć odwołanie od tej decyzji" – poinformował Bartosz Bocheńczak, sekretarz Nowej Nadziei.

Co dalej z przyszłością partii?

W obliczu tych wszystkich wydarzeń rodzi się pytanie o rzeczywistą przyszłość Nowej Nadziei i jej rolę na polskiej scenie politycznej. Brak sprawozdania finansowego to niebłahy problem, mogący mieć dalekosiężne konsekwencje dla ugrupowania Sławomira Mentzena. Walka o utrzymanie miejsca w rejestrze partii politycznych będzie kluczowa dla ich dalszej wiarygodności i możliwości działania, szczególnie w kontekście zapowiadanych wyborów parlamentarnych, które zbliżają się wielkimi krokami.

Odwołanie od decyzji sądu jest ostatnią deską ratunku, która może pozwolić partii na kontynuowanie działalności. To sprawdzian dla wewnętrznej dyscypliny i zdolności organizacyjnych Nowej Nadziei, a obserwatorzy z pewnością będą z uwagą śledzić rozwój sytuacji. Czas pokaże, czy "nowe inicjatywy" Ewy Zajączkowskiej-Hernik i walka o rejestr partyjny to sygnały odnowy, czy też symptomy głębszych problemów, które trawią partię od dłuższego czasu.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.