Fabryka podróbek w Nysie. Jaki towar produkowano w magazynie?

2026-01-07 12:21

Policjanci z Opola i Nysy zlikwidowali nielegalną fabrykę podrobionej chemii gospodarczej i kosmetyków w powiecie nyskim. 30-letni mężczyzna na masową skalę sprzedawał imitacje znanych marek w internecie. Wartość zabezpieczonego towaru przekracza pół miliona złotych. Według informacji policji z 7 stycznia 2026 roku, podejrzanemu grozi do 5 lat więzienia za ten proceder.

Na pierwszym planie, centralnie, stoi otwarty karton wypełniony licznymi, białymi butelkami i pojemnikami o różnych kształtach, częściowo zasłaniając dolną krawędź obrazu. Tło ukazuje ciemny magazyn z rzędami ułożonych jeden na drugim, beżowych kartonowych pudełek, tworzących alejkę prowadzącą w głąb pomieszczenia. Nad alejką widać pojedyncze, podłużne źródło światła umieszczone pod sufitem, oświetlające przestrzeń.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Na pierwszym planie, centralnie, stoi otwarty karton wypełniony licznymi, białymi butelkami i pojemnikami o różnych kształtach, częściowo zasłaniając dolną krawędź obrazu. Tło ukazuje ciemny magazyn z rzędami ułożonych jeden na drugim, beżowych kartonowych pudełek, tworzących alejkę prowadzącą w głąb pomieszczenia. Nad alejką widać pojedyncze, podłużne źródło światła umieszczone pod sufitem, oświetlające przestrzeń.

Nielegalna fabryka podróbek w powiecie nyskim

Mieszkaniec powiatu nyskiego przez ostatnie miesiące prowadził nielegalną działalność gospodarczą. W jednym z lokalnych magazynów funkcjonowała fabryka, gdzie masowo produkowano podrobioną chemię gospodarczą i kosmetyki. Policjanci z Opola i Nysy zidentyfikowali ten proceder, który przynosił znaczne dochody. 30-latek był odpowiedzialny za organizację całego przedsięwzięcia.

Przedsiębiorstwo specjalizowało się w podrabianiu produktów znanych marek. Wśród asortymentu znajdowały się popularne proszki do prania, kapsułki oraz płyny do mycia naczyń. Klienci, nieświadomi fałszerstwa, nabywali towar przez internet, ufając w jego oryginalność. Oferta była szeroka i obejmowała różnorodne artykuły chemiczne.

Jak działał proceder podrabiania chemii?

Schemat działania nielegalnej fabryki był prosty, lecz skuteczny. Mężczyzna sprowadzał z zagranicy najtańsze dostępne środki chemiczne. Następnie substancje te były przelewane i przepakowywane do przygotowanych wcześniej opakowań. Kluczowym elementem były podrobione etykiety, które imitowały renomowane produkty.

Gotowe podróbki trafiały na rynek za pośrednictwem platform internetowych. Sprzedaż odbywała się na masową skalę, co świadczyło o dużej popularności nielegalnych produktów. Konsumenci otrzymywali towar o wątpliwej jakości, który nie spełniał standardów oryginalnych artykułów. Celowe wprowadzanie w błąd generowało wysokie zyski.

Akcja policji w Nysie i zatrzymanie sprawcy

Działalność 30-latka została przerwana w wyniku skoordynowanej akcji służb. Funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu oraz Komendy Powiatowej Policji w Nysie przeprowadzili przeszukanie. Operacja miała miejsce w magazynie, gdzie mieściła się nielegalna produkcja. W efekcie działań śledczych, główny podejrzany został zatrzymany.

Podczas akcji funkcjonariusze szczegółowo przeszukali pomieszczenia magazynowe. Zabezpieczono tam znaczną ilość podrobionych produktów. Łącznie znaleziono blisko 40 palet gotowych do wysyłki towarów. Te znaczne ilości potwierdzały skalę prowadzonej nielegalnej produkcji.

Straty na ponad pół miliona złotych

Wartość rynkowa zabezpieczonych podróbek została oszacowana na ponad pół miliona złotych. To podkreśla skalę szkód finansowych poniesionych przez legalnych producentów. Zatrzymany mężczyzna usłyszał zarzuty wprowadzania do obrotu towarów z podrobionym znakiem towarowym. Prokuratura Rejonowa w Nysie nadzoruje całe postępowanie w tej sprawie.

Ustalono, że 30-latek uczynił sobie z tego procederu stałe źródło dochodu. Za popełnione czyny grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Na poczet przyszłych kar oraz pokrycia strat, policjanci zabezpieczyli u podejrzanego gotówkę. Kwota ta wyniosła blisko 15 tysięcy złotych.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.