Spis treści
Grupa cyberprzestępcza rozbita
Policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC) skutecznie zakończyli operację wymierzoną w zorganizowaną grupę przestępczą odpowiedzialną za wywołanie setek fałszywych alarmów bombowych. Łącznie zatrzymano siedmiu mężczyzn podejrzewanych o udział w tym procederze. Ich działania skutkowały ewakuacją niemal 12 tysięcy osób z różnego rodzaju instytucji na terenie całego kraju, wprowadzając chaos i paraliżując normalne funkcjonowanie służb.
Fałszywe zawiadomienia o podłożeniu ładunków wybuchowych były rozsyłane drogą elektroniczną, głównie na adresy szpitali, sądów, jednostek policji, prokuratur oraz szkół. Na celowniku grupy znalazły się również takie placówki jak muzea, a nawet Kancelaria Prezydenta, co świadczy o szerokim zasięgu i zuchwałości cyberprzestępców. Sprawą zajmowali się funkcjonariusze CBZC z zarządów w Poznaniu, Kielcach, Katowicach i Bydgoszczy, pracując pod nadzorem kilku prokuratur.
Jakie zarzuty usłyszeli zatrzymani?
Zatrzymani mężczyźni usłyszeli szereg poważnych zarzutów, które odzwierciedlają skalę i charakter ich przestępczej działalności. Lista obejmuje między innymi udział w zorganizowanej grupie przestępczej, a także liczne fałszywe zawiadomienia o zagrożeniu o charakterze terrorystycznym. Podejrzanym zarzuca się również kierowanie gróźb karalnych, które były adresowane między innymi do polityków, samorządowców oraz szefów służb publicznych, co dodatkowo świadczy o ich bezwzględności.
Dodatkowo, śledczy zarzucili im tworzenie fałszywych dowodów w celu utrudnienia dochodzenia i zrzucenia odpowiedzialności na osoby niewinne. W trakcie przeszukań, u jednego z zatrzymanych mężczyzn, natrafiono na materiały pornograficzne z udziałem małoletnich. Groźby karalne oraz próby manipulacji śledztwem podkreślają determinację sprawców w unikaniu odpowiedzialności.
Zaskakujące motywy fałszywych alarmów
Motywy, które kierowały sprawcami fałszywych alarmów bombowych, okazały się równie zaskakujące, co ich przestępcza działalność. Jeden z zatrzymanych przez poznańskich funkcjonariuszy mężczyzn sam określał się mianem „cyberterrorysty” i aktywnie chwalił swoimi czynami w internecie. Był on poszukiwany od 2021 roku, a w swoich działaniach celowo wykorzystywał dane dziennikarzy, publicystów i ekspertów od cyberbezpieczeństwa, usiłując w ten sposób zrzucić na nich odpowiedzialność karną za swoje działania.
Inny przypadek dotyczy 19-latka zatrzymanego przez policjantów z Katowic, którego motywacja okazała się szczególnie absurdalna. Mężczyzna miał wysyłać fałszywe alarmy bombowe do jednej z bielskich szkół, ponieważ chciał zemścić się za przegraną rozgrywkę w popularnej grze internetowej z uczniem tej placówki. Poza alarmami, nękał również inne osoby, składając na ich adresy niechciane zamówienia, takie jak jedzenie czy sprzęt RTV i AGD, eskalując swoje działania poza cyberprzestrzeń.
Wykorzystywanie nieletnich do przestępstw
Szczególnie bulwersującym aspektem śledztwa jest wątek prowadzony przez kieleckich policjantów CBZC, dotyczący wykorzystywania nieletnich do popełniania przestępstw. Zatrzymali oni dwóch mężczyzn w wieku 18 i 20 lat, którzy rekrutowali nieletnich za pośrednictwem popularnych gier online. Następnie, na zamkniętych grupach i czatach, instruowali ich, jak krok po kroku wywołać fałszywy alarm bombowy, używając skomplikowanych metod w celu ukrycia swojej tożsamości.
Konsekwencje tych działań są już widoczne, ponieważ trzech nieletnich, którzy ulegli manipulacji, będzie odpowiadać za swoje czyny przed sądem rodzinnym. Śledczy podkreślają, że sprawa ma charakter rozwojowy i nie wykluczają kolejnych zatrzymań, biorąc pod uwagę potencjalne zamieszanie podejrzanych w łącznie nawet kilkanaście tysięcy fałszywych alarmów. Za tego typu przestępstwo, jakim jest wywołanie fałszywego alarmu o zagrożeniu terrorystycznym, grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.