Fałszywe alarmy bombowe w Polsce. Kto rozsyłał groźby do urzędów i mediów?

2025-12-10 13:11

Policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC) szybko zidentyfikowali i zatrzymali 43-letniego mieszkańca Gliwic. Mężczyzna jest podejrzany o masowe rozsyłanie fałszywych alarmów bombowych i informacji o atakach dronami do licznych urzędów, instytucji państwowych, biur partii politycznych oraz redakcji prasowych na terenie całej Polski. Błyskawiczna interwencja służb trwała jedynie pięć godzin. To wydarzenie wywołało natychmiastową reakcję ogólnokrajowych służb.

Ciemnoszare drzwi szafki lub metalowej szafy zajmują centralną i prawą część obrazu, z wyraźnym światłem padającym od góry i z prawej strony, tworząc jasny gradient na ich powierzchni. W lewej górnej części drzwi widoczny jest okrągły, metalowy zamek z otwartym na klucz otworem w kształcie krzyża. Powierzchnia drzwi jest matowa i posiada liczne drobne rysy oraz jaśniejsze smugi, szczególnie widoczne wokół zamka. Po lewej stronie widoczny jest fragment innego elementu konstrukcyjnego, prawdopodobnie krawędź kolejnych drzwi lub ramy, rozdzielony pionową, ciemniejszą szczeliną.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Ciemnoszare drzwi szafki lub metalowej szafy zajmują centralną i prawą część obrazu, z wyraźnym światłem padającym od góry i z prawej strony, tworząc jasny gradient na ich powierzchni. W lewej górnej części drzwi widoczny jest okrągły, metalowy zamek z otwartym na klucz otworem w kształcie krzyża. Powierzchnia drzwi jest matowa i posiada liczne drobne rysy oraz jaśniejsze smugi, szczególnie widoczne wokół zamka. Po lewej stronie widoczny jest fragment innego elementu konstrukcyjnego, prawdopodobnie krawędź kolejnych drzwi lub ramy, rozdzielony pionową, ciemniejszą szczeliną.

Seria fałszywych alarmów bombowych

Na początku grudnia bieżącego roku na terenie Polski odnotowano falę niepokojących wiadomości e-mail. Do wielu urzędów, instytucji państwowych, biur wszystkich funkcjonujących partii politycznych, a także do redakcji prasowych, trafiły informacje o rzekomym podłożeniu ładunków wybuchowych. Te masowe groźby wywołały natychmiastową i stanowczą reakcję krajowych służb bezpieczeństwa.

Sprawą zająć się musieli funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC), którzy od początku zdarzeń prowadzili intensywne działania. Ich praca operacyjna okazała się niezwykle skuteczna, prowadząc do szybkiego rozwiązania sytuacji. Działania służb miały na celu przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa publicznego oraz zminimalizowanie potencjalnych zakłóceń w funkcjonowaniu instytucji.

Jakie groźby rozsyłał sprawca?

Z komunikatu wydanego przez policję wynika, że sprawca nie ograniczał się jedynie do zapowiedzi podłożenia tradycyjnych ładunków wybuchowych. W rozsyłanych wiadomościach e-mailowych pojawiały się również groźby dotyczące rzekomych ataków dronami wyposażonymi w materiały wybuchowe. Informowano także o planowanym bombowym ataku lotniczym, co dodatkowo potęgowało poczucie zagrożenia i niepokoju.

Tego typu fałszywe alarmy bombowe generują nie tylko powszechną panikę wśród społeczeństwa, ale także pociągają za sobą ogromne koszty operacyjne. Konieczność ewakuacji budynków, zaangażowanie licznych służb ratunkowych i bezpieczeństwa, takich jak policja, straż pożarna czy pogotowie, oznacza znaczące obciążenie budżetów publicznych oraz odwrócenie uwagi od innych, pilnych interwencji.

Błyskawiczne zatrzymanie cyberprzestępcy

Informacje o zagrożeniu terrorystycznym zostały przekazane funkcjonariuszom Zarządu CBZC w Katowicach, którzy niezwłocznie podjęli wszelkie niezbędne działania operacyjne. Dzięki intensywnej pracy śledczej i wykorzystaniu zaawansowanych technik kryminalistyki cyfrowej, udało się ustalić, że za masową wysyłką fałszywych gróźb stoi 43-letni mieszkaniec Gliwic. To potwierdza skuteczność polskiego cyberbezpieczeństwa.

Policjanci z elitarnej jednostki specjalizującej się w walce z cyberprzestępczością wykazali się nadzwyczajną skutecznością i szybkością działania. Mężczyzna został zatrzymany w swoim mieszkaniu w Gliwicach jeszcze tego samego dnia, w którym rozesłał niebezpieczne groźby. Cała operacja, od momentu otrzymania pierwszego zgłoszenia do aresztowania podejrzanego, trwała zaledwie niespełna pięć godzin.

Co zabezpieczono w Gliwicach?

Podczas przeszukania miejsca zamieszkania 43-latka funkcjonariusze zabezpieczyli obszerny materiał dowodowy, który ma kluczowe znaczenie dla prowadzonego śledztwa. Wśród zabezpieczonych przedmiotów znalazł się między innymi komputer, z którego prawdopodobnie wysyłano wiadomości e-mail. Urządzenie to zostanie poddane szczegółowej analizie kryminalistycznej w celu odzyskania wszelkich danych.

Ponadto, policjanci zabezpieczyli trzy telefony komórkowe, aż dwadzieścia aktywnych kart SIM, trzy cyfrowe nośniki pamięci oraz dwa zewnętrzne dyski twarde. Tak znaczna ilość sprzętu elektronicznego i nośników danych może wskazywać na próbę zacierania śladów przez mężczyznę oraz świadome działania mające na celu zapewnienie sobie anonimowości w sieci, co utrudniało pracę śledczych.

Jaka kara grozi za fałszywy alarm bombowy?

Podejrzany 43-latek został doprowadzony do prokuratury, gdzie oficjalnie usłyszał zarzuty. Odpowie on za zawiadomienie o zdarzeniu zagrażającym życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w znacznych rozmiarach, mając pełną świadomość, że takie zagrożenie w rzeczywistości nie istnieje. Jest to czyn kwalifikowany z artykułu 224a Kodeksu karnego, który przewiduje surowe konsekwencje prawne.

Na wniosek prokuratury, Sąd Rejonowy w Gliwicach podjął decyzję o zastosowaniu wobec mężczyzny środka zapobiegawczego. 43-latek został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy, co stanowi wstępny etap postępowania sądowego. Za wywoływanie fałszywych alarmów i sianie paniki w skali ogólnokrajowej grozi mu kara pozbawienia wolności nawet do 15 lat.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.