Fałszywi policjanci napadli Ukraińców. Ile grozi szajce oszustów?

2025-12-17 15:36

Grupa mężczyzn podszywających się pod funkcjonariuszy dokonała zuchwałego napadu na obywateli Ukrainy w Robaczewie pod Nidzicą. Zdarzenie miało miejsce na początku lipca 2025 roku. Po kilkumiesięcznym, intensywnym śledztwie, prawdziwi policjanci z trzech województw zatrzymali ośmiu podejrzanych, którzy usłyszeli poważne zarzuty.

Osoba o jasnej karnacji skóry ma zaciśnięte metalowe kajdanki na obu nadgarstkach. Lewy nadgarstek z widoczną złotą obrączką na palcu serdecznym jest bliżej widza, oba ręce są skierowane do przodu i nieznacznie w dół. Na sobie ma ciemny, prawdopodobnie czarny, sweter z widocznym prążkowanym ściągaczem przy rękawie. Tło jest rozmyte, z lewej strony ciemniejsze, a z prawej jaśniejsze, tworząc pionowy gradient.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Osoba o jasnej karnacji skóry ma zaciśnięte metalowe kajdanki na obu nadgarstkach. Lewy nadgarstek z widoczną złotą obrączką na palcu serdecznym jest bliżej widza, oba ręce są skierowane do przodu i nieznacznie w dół. Na sobie ma ciemny, prawdopodobnie czarny, sweter z widocznym prążkowanym ściągaczem przy rękawie. Tło jest rozmyte, z lewej strony ciemniejsze, a z prawej jaśniejsze, tworząc pionowy gradient.

Wtargnięcie do mieszkania

Na początku lipca 2025 roku doszło do poważnego incydentu w Robaczewie, miejscowości położonej w gminie Nidzica. Grupa nieznanych sprawców, ubrana w kominiarki oraz ubiór przypominający policyjne mundury, bezprawnie wtargnęła do prywatnego mieszkania. Lokatorami obiektu byli obywatele Ukrainy, którzy stali się ofiarami tego zuchwałego napadu.

Napastnicy, podając się za prawdziwych funkcjonariuszy policji, ogłosili rzekome przeszukanie, żądając od poszkodowanych wydania pieniędzy oraz wartościowych przedmiotów. Gdy okazało się, że mieszkańcy nie są właścicielami nieruchomości, sprawcy skrępowali im ręce i dokładnie przeszukali wszystkie pomieszczenia. Ostatecznie, nie znajdując żadnego łupu, uwolnili ofiary i opuścili miejsce zdarzenia.

Jak wyglądało śledztwo?

Po napadzie poszkodowani natychmiast powiadomili policję, co zainicjowało zakrojone na szeroką skalę działania operacyjne. Sprawą zajęli się kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Nidzicy, którzy zabezpieczyli ślady i przesłuchali świadków. Szybko stało się jasne, że rozpracowanie grupy fałszywych policjantów będzie wymagało znacznych zasobów.

W dalszej fazie śledztwa do akcji włączyli się policjanci z komend wojewódzkich w Olsztynie, Szczecinie i Gdańsku, a także funkcjonariusze Samodzielnych Pododdziałów Kontrterrorystycznych Policji. Ta międzywojewódzka współpraca okazała się decydująca dla skutecznego ustalenia tożsamości oraz dokładnej lokalizacji wszystkich członków przestępczej szajki.

Aresztowania w trzech regionach

Efektem intensywnej, wielomiesięcznej pracy operacyjnej były przeprowadzone zatrzymania na obszarze trzech województw: warmińsko-mazurskiego, zachodniopomorskiego i pomorskiego. Akcje miały miejsce w okresie od października do początku grudnia 2025 roku. W ręce funkcjonariuszy wpadło łącznie ośmiu mężczyzn w wieku od 30 do 58 lat, podejrzanych o udział w napadzie.

Podczas przeszukań w miejscach zamieszkania podejrzanych, policjanci zabezpieczyli obszerny materiał dowodowy. Wśród znalezionych przedmiotów były między innymi odzież z naszywkami "Policja", kamizelki taktyczne, atrapy broni, kajdanki oraz kominiarki. Ujawniono także nielegalne środki odurzające, gotówkę oraz dokumenty tożsamości należące do innych osób.

Poważne zarzuty prokuratorskie

Wszyscy zatrzymani mężczyźni zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Nidzicy, gdzie przedstawiono im oficjalne zarzuty. Łącznie postawiono im 20 zarzutów, które obejmowały usiłowanie oszustwa, bezprawne pozbawienie wolności oraz podszywanie się pod funkcjonariuszy policji. Wśród zarzutów znalazło się również posiadanie narkotyków.

Sąd podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu dla dwóch osób, natomiast wobec pozostałych sześciu prokurator zastosował dozór policyjny. Najstarszy z podejrzanych usłyszał zarzuty dotyczące podżegania oraz pomocnictwa w przestępstwie. Za popełnione czyny, do których wszyscy się przyznali, grozi im kara pozbawienia wolności do ośmiu lat. Śledztwo nadal trwa, a policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.