Spis treści
Rydzyk alarmuje o finansach
Ojciec Tadeusz Rydzyk ponownie zaapelował o pomoc finansową dla swoich mediów, wskazując na bardzo trudną sytuację. Redemptorysta łączy obecne problemy ze wstrzymaniem państwowych dotacji, co nastąpiło po zmianie władzy w Polsce na przełomie 2023 i 2024 roku.
Wcześniej fundacje i instytucje powiązane z o. Rydzykiem regularnie otrzymywały wielomilionowe wsparcie z różnych ministerstw. Obecny rząd zapowiedział szczegółowe audyty i weryfikację celowości wydatkowania publicznych środków, co zintensyfikowało apele o wsparcie od indywidualnych darczyńców tzw. Rodziny Radia Maryja.
Ile kosztuje imperium medialne?
Duchowny, aby uwiarygodnić swoje prośby, przedstawił szczegółowy wykaz rocznych kosztów funkcjonowania swoich mediów. Z jego słów wynika, że na samo utrzymanie Telewizji Trwam i Radia Maryja potrzeba aż 33 milionów złotych rocznie. Wskazał na rosnące ceny łączy internetowych, telefonów i opłat za gaz.
"Wszystko drożeje, naprawdę bardzo drożeje" – utyskiwał Rydzyk.
Oprócz bieżących opłat, koszty obejmują także remonty stacji, zakup nowego sprzętu radiowego i telewizyjnego oraz honoraria dla pracowników. Sama transmisja sygnału telewizyjnego na Europę to wydatek blisko 4 milionów złotych, a na Amerykę dodatkowe 2 miliony złotych rocznie. Przesył naziemny w Polsce pochłania kolejne 7,9 miliona złotych.
Do tego dochodzą opłaty koncesyjne dla Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, wynoszące prawie milion złotych. Ponad milion złotych rocznie idzie na opłaty do Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Ubezpieczenie telewizyjne to znaczący wydatek, przekraczający 1,6 miliona złotych. Radio Maryja także generuje duże koszty utrzymania.
Obciążenia Radia Maryja
Ubezpieczenie samego Radia Maryja to niemal 338 tysięcy złotych rocznie. Całkowite utrzymanie stacji i emisja programu radiowego pochłaniają ponad 16 milionów złotych. Dodatkowo, energia elektryczna dla obu mediów, Telewizji Trwam i Radia Maryja, stanowi wydatek rzędu 4 milionów złotych rocznie, co znacząco obciąża budżet.
W obliczu piętrzących się trudności finansowych, środowisko związane z o. Rydzykiem aktywnie poszukuje alternatywnych źródeł dochodu. Jednym ze sposobów pozyskiwania funduszy stała się organizacja wydarzeń kulturalnych. Mają one uzupełniać braki powstałe po odcięciu od wcześniejszych państwowych środków wsparcia.
Koncert Zakopower ratunkiem?
Przykładem takiej inicjatywy był koncert zespołu Zakopower, który odbył się w murach toruńskiego Muzeum „Pamięć i Tożsamość”. Wydarzenie to odniosło komercyjny sukces, a wejściówki w cenie 120 złotych zostały wyprzedane w bardzo szybkim tempie. Zainteresowanie publiczności było bardzo duże.
Menedżer zespołu w rozmowie z mediami podkreślał, że występ nie jest manifestem politycznym, a jedynie „zwykłym występem w instytucji kultury”.
Menedżer odmówił jednak komentarza na temat wysokości honorarium, jakie otrzymała grupa za swój występ. Choć dochód z koncertu Zakopower stanowił pewien zastrzyk gotówki, w kontekście rocznych kosztów na poziomie 33 milionów złotych jest to niewielka pomoc. Pokazuje to jednak determinację w poszukiwaniu nowych dróg finansowania.
Przyszłość medialnego imperium z Torunia wydaje się obecnie bardziej niepewna niż kiedykolwiek. Czas pokaże, czy apele do wiernych i inicjatywy komercyjne będą wystarczające, aby załatać ogromną dziurę budżetową. Brak państwowych środków finansowania wymusza poszukiwanie trwałych rozwiązań, aby utrzymać działalność Radia Maryja i Telewizji Trwam.
Sygnały politycznego wsparcia 2026
Mimo wstrzymania strumienia państwowych pieniędzy, w 2026 roku nadal pojawiają się sygnały politycznego wsparcia dla inicjatyw związanych z ojcem Rydzykiem. Na początku roku poseł Prawa i Sprawiedliwości, Jan Kowalski, publicznie wyraził swoje poparcie dla misji Radia Maryja podczas uroczystości rocznicowych w Toruniu, podkreślając jego rolę w "budowaniu tożsamości narodowej".
Kilka tygodni później, na konferencji prasowej zorganizowanej w Sejmie, grupa parlamentarzystów z różnych partii prawicowych apelowała o "szersze spojrzenie na finansowanie mediów katolickich". Sugerowano potrzebę nowych mechanizmów wsparcia dla toruńskiego imperium. Sygnały te wskazują na utrzymujące się, choć być może bardziej zakulisowe, zainteresowanie polityków.
Milionowy spór z Ministerstwem Kultury
Sytuację finansową ojca Rydzyka dodatkowo komplikuje wielomilionowy spór z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Na początku 2024 roku minister Bartłomiej Sienkiewicz odmówił przekazania 13 milionów złotych na budowę Muzeum "Pamięć i Tożsamość", powołując się na ograniczone środki budżetowe. Zapowiedział też możliwość wypowiedzenia umowy.
Po objęciu przez Sienkiewicza mandatu europosła, resort Hanny Wróblewskiej zażądał unieważnienia umowy i zwrotu środków, co doprowadziło do skierowania sprawy do sądu. Chociaż w październiku ministerstwo było skłonne podpisać ugodę, ostatecznie nie doszło do porozumienia. To kolejny czynnik wpływający na niepewność finansową.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.