Fotoradar na Mazowszu. Gdzie jeszcze czyha elektroniczne oko?

2026-03-04 14:36

Mazowsze staje się poligonem doświadczalnym dla nowych technologii nadzoru prędkości. Uruchomienie kolejnego fotoradaru w powiecie płockim to dopiero początek ofensywy Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym. W całym regionie, a także w samej Warszawie, pojawiają się kolejne odcinkowe pomiary prędkości, zmieniając krajobraz polskich dróg. Kierowcy muszą się przygotować na wszechobecne elektroniczne oko, które bacznie śledzi ich poczynania.

Długi, prosty odcinek asfaltowej drogi biegnie centralnie przez kadr, prowadząc wzrok w głąb obrazu, aż do horyzontu. Po lewej stronie drogi, na trawiastej skarpie, stoi szara wieża obserwacyjna z małą budką na szczycie i anteną, obok niej mniejszy szary budynek. Droga jest otoczona po obu stronach metalowymi barierkami, a za nimi rozciągają się pola uprawne i linia drzew na horyzoncie. Niebo jest jasne, jednolite, w odcieniach bladego błękitu i szarości, dominujące w górnej części kadru.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Długi, prosty odcinek asfaltowej drogi biegnie centralnie przez kadr, prowadząc wzrok w głąb obrazu, aż do horyzontu. Po lewej stronie drogi, na trawiastej skarpie, stoi szara wieża obserwacyjna z małą budką na szczycie i anteną, obok niej mniejszy szary budynek. Droga jest otoczona po obu stronach metalowymi barierkami, a za nimi rozciągają się pola uprawne i linia drzew na horyzoncie. Niebo jest jasne, jednolite, w odcieniach bladego błękitu i szarości, dominujące w górnej części kadru.

Nowy fotoradar na DK60?

W poniedziałek, drugiego marca, punktualnie w południe, system nadzoru prędkości zyskał kolejny punkt. W malowniczej miejscowości Goślice, leżącej w powiecie płockim, zainstalowano nowy fotoradar, który zaczął bacznie obserwować kierowców na drodze krajowej numer 60. To strategiczne posunięcie ma na celu poprawę bezpieczeństwa, choć dla wielu zmotoryzowanych oznacza to po prostu kolejny punkt na trasie, gdzie należy zdjąć nogę z gazu. Obowiązujące w tym miejscu ograniczenie do 50 km/h staje się teraz szczególnie istotne, a jego przekroczenie może mieć szybko odczuwalne konsekwencje dla portfela.

Uruchomienie urządzenia w Goślicach to jednak tylko wierzchołek góry lodowej w strategii Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, znanego jako CANARD. Od początku roku obserwujemy prawdziwą ofensywę instalacji nowych systemów, które konsekwentnie rozszerzają sieć elektronicznego nadzoru nad polskimi drogami. Całe Mazowsze staje się poligonem doświadczalnym dla najnowszych rozwiązań technologicznych, mających zdyscyplinować nawet najbardziej opornych miłośników szybkiej jazdy. Niewątpliwie czasy beztroskiego pędzenia bez konsekwencji coraz szybciej odchodzą do lamusa, ustępując miejsca wszechobecnej kontroli.

Rosnąca sieć odcinkowych pomiarów

Inwestycje CANARD-u nie ograniczają się do pojedynczych fotoradarów; znacznie większe wrażenie robi systematyczne wdrażanie odcinkowych pomiarów prędkości (OPP). Już na przełomie grudnia i stycznia ruszyły one na kluczowych arteriach regionu, w tym na 7,4-kilometrowym fragmencie trasy S7, łączącym węzeł Tarczyn Południe z węzłem Mszczonowska. Dodatkowo, kierowcy muszą uważać na ponad 10-kilometrowym odcinku drogi ekspresowej S2, rozciągającym się pomiędzy węzłami Warszawa Wilanów i Lubelska, gdzie również aktywowano nowe urządzenia.

Pierwszy dzień nowego roku przyniósł kolejne "prezenty" dla zmotoryzowanych, w postaci rozszerzenia listy aktywnych urządzeń. Na obwodnicy Garwolina, w ciągu trasy S17, zaczął działać kolejny 6,2-kilometrowy system OPP, a to jeszcze nie wszystko. Podobnie na trasie S8, gdzie nadzór objął odcinek między węzłem Opacz a Puchałami (2,3 km) oraz obwodnicę Ostrowi Mazowieckiej, liczącą 2,6 kilometra. Takie tempo zmian sugeruje, że niedługo ciężko będzie znaleźć drogę ekspresową bez elektronicznego oka.

Gdzie jeszcze czai się kontrola?

Ofensywa drogowa nabierała tempa także pod koniec stycznia, co potwierdza strategię konsekwentnego rozszerzania obszarów monitorowania. Od dwudziestego szóstego dnia tego miesiąca, kierowcy podróżujący autostradą A2, na imponującym 17,4-kilometrowym odcinku między węzłem Mińsk Mazowiecki a Janowem, muszą liczyć się z elektronicznym nadzorem. To znaczący fragment trasy, gdzie niezmiennie obowiązują rygorystyczne przepisy dotyczące prędkości, teraz egzekwowane ze zdwojoną siłą. Nikt nie powinien już czuć się na tej autostradzie bezkarny.

Lista nowości z końca stycznia nie kończy się na A2. System OPP zainstalowano również na obwodnicy Nadarzyna, będącej fragmentem trasy S8, gdzie kontrola objęła 3,2 kilometra drogi. Do tego dochodzi kolejny długi odcinek S7, liczący 15,9 kilometra, rozciągający się od węzła Radom Północ aż do węzła Wolanów. Zatem w ciągu zaledwie kilku tygodni sieć elektronicznego nadzoru na Mazowszu i w jego okolicach została znacząco zagęszczona, co wyraźnie świadczy o determinacji władz w dążeniu do poprawy bezpieczeństwa... lub zwiększenia wpływów z mandatów.

Przebudowa nadzoru w Warszawie

Wielkie zmiany nie omijają również samej stolicy, gdzie Zarząd Dróg Miejskich (ZDM) ma ambitne plany rozszerzenia systemu nadzoru. Szczególnie interesująco zapowiada się instalacja odcinkowego pomiaru prędkości w tunelu Wisłostrady, na co przetarg ogłoszono już na początku stycznia. Wyłoniony wykonawca ma aż trzysta dni na realizację tego zadania, co oznacza, że kierowcy w tunelu będą musieli na dobre zapomnieć o przekraczaniu dozwolonej prędkości. To koniec epoki, w której jeden fotoradar był łatwy do "rozegrania" przez lokalnych kierowców.

Nowy system w tunelu zastąpi stacjonarny fotoradar, który dotychczas stał w rejonie ulicy Karowej. Jednak urządzenie to nie trafi do lamusa – zostanie relokowane na ulicę Wóycickiego, w okolice Żubrowej, co świadczy o oszczędności i recyklingu technologicznym. Ponadto, ZDM planuje przetarg dotyczący montażu systemu OPP na moście Poniatowskiego w najbliższych miesiącach. Zdemontowane w stolicy fotoradary, zamiast do magazynu, zastąpią najstarsze modele w innych punktach miasta, w tym m.in. w rejonie mostu na Trasie Łazienkowskiej, kontynuując swoistą "karuzelę" urządzeń.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.