Gang handlarzy ludźmi rozbity. Co zdradził uciekinier z Ursynowa?

Policjanci rozbili zorganizowany gang zajmujący się handlem ludźmi i przestępczością narkotykową na warszawskim Ursynowie. Operacja zapoczątkowana została po odważnej ucieczce 22-letniego obywatela Ukrainy. Mężczyzna zgłosił się na rozmowę rekrutacyjną do podejrzanego "call center", gdzie szybko zorientował się, że oferowana praca jest nielegalna, a osoby w budynku agresywne i niebezpieczne. Był on zastraszany i przetrzymywany siłą.

Brązowe drzwi z metalową klamką i zamkiem wypełniają lewą i środkową część kadru, a ich prawy skraj stapia się z ciemnością. W górnej, lewej części drzwi znajduje się prostokątne okienko z matowego szkła, przez które prześwituje rozmyty, biały kształt litery T na jasnym tle. Klamka i szyld zamka są w kolorze stali szczotkowanej, a na górze i na dole szyldu widać dwie śruby montażowe.

i

Autor: Redakcja Publicystyczna AI/ Wygenerowane przez AI Brązowe drzwi z metalową klamką i zamkiem wypełniają lewą i środkową część kadru, a ich prawy skraj stapia się z ciemnością. W górnej, lewej części drzwi znajduje się prostokątne okienko z matowego szkła, przez które prześwituje rozmyty, biały kształt litery "T" na jasnym tle. Klamka i szyld zamka są w kolorze stali szczotkowanej, a na górze i na dole szyldu widać dwie śruby montażowe.

Jak rozbito gang handlarzy ludźmi?

Policja z sukcesem rozbiła zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się handlem ludźmi oraz przestępczością narkotykową. Akcja, która miała miejsce w Warszawie, doprowadziła do zatrzymania 22 osób. Dwie z nich usłyszały zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, co podkreśla skalę i powagę procederu.

Sprawa wyszła na jaw dzięki 22-letniemu Ukraińcowi, który udał się na rozmowę rekrutacyjną na warszawskim Ursynowie. Mężczyzna nie spodziewał się, że wizyta w rzekomym „call center” zamieni się w walkę o wolność. Szybko zorientował się, że oferowana praca ma charakter nielegalny, a osoby przebywające w budynku wykazują agresywne zachowania wobec niego.

"Jak relacjonował, na miejscu szybko zorientował się, że oferowana praca ma charakter nielegalny, a osoby przebywające w budynku zachowywały się wobec niego agresywnie. Mężczyzna miał być zastraszany, a następnie siłą przetrzymywany" - relacjonuje asp. szt. Marta Haberska z ursynowskiej policji.

Ucieczka ofiary uratowała innych?

Mimo zastraszania i przymusowego przetrzymywania, 22-letni Ukrainiec zdołał wyrwać się z pułapki przestępców. Po udanej ucieczce niezwłocznie powiadomił służby, co było kluczowe dla dalszego rozwoju wydarzeń. Jego odwaga umożliwiła policji szybkie działanie i zaplanowanie szeroko zakrojonej operacji mającej na celu zatrzymanie sprawców.

Policjanci natychmiast przystąpili do planowania akcji operacyjnej. Liczył się czas, aby zapewnić bezpieczeństwo potencjalnym pokrzywdzonym i zatrzymać uczestników nielegalnego procederu. Priorytetem było jak najszybsze zabezpieczenie miejsca i neutralizacja zagrożenia dla osób znajdujących się w obiekcie.

"Po przyjęciu zgłoszenia policjanci przystąpili do planowania akcji. Liczył się czas. Priorytetem było zapewnienie bezpieczeństwa osób pokrzywdzonych oraz zatrzymanie sprawców i uczestników nielegalnego procederu" - dodała policjantka.

Kto wziął udział w akcji policji?

W akcję rozbicia gangu handlującego ludźmi zaangażowano znaczne siły policyjne z różnych jednostek. Działania wymagały skoordynowanej współpracy wielu służb, co świadczy o złożoności i zagrożeniu, jakie stwarzała grupa przestępcza. Jednoczesne wkroczenie wielu oddziałów zapewniło skuteczność operacji i minimalizację ryzyka.

Do akcji przystąpili jednocześnie policjanci z komendy na Mokotowie oraz komisariatów z Ursynowa i Wilanowa. Wspierali ich funkcjonariusze Oddziału Prewencji Policji w Warszawie, Wydziału Ruchu Drogowego KSP, a także Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji i Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. W sumie zatrzymano 22 osoby w wieku od 18 do 34 lat, w tym obywateli Ukrainy.

Wypadek radiowozu przewożącego zatrzymanych

Dzień po przeprowadzonej akcji i zatrzymaniu podejrzanych doszło do nieoczekiwanego zdarzenia. Podczas przewożenia dwóch zatrzymanych kobiet, policyjny radiowóz uległ wypadkowi. Jedna z obywatelek Ukrainy oraz policjant wymagali hospitalizacji po tym incydencie.

Okoliczności tego wypadku są obecnie przedmiotem odrębnego postępowania wyjaśniającego. Szczegółowe ustalenia mające na celu określenie przyczyn i przebiegu zdarzenia są w toku, aby wyjaśnić wszystkie aspekty zajścia. Wypadek ten stanowił dodatkowy element w kompleksowej sprawie dotyczącej rozbicia gangu.

Jakie zarzuty postawiono członkom gangu?

Dwóm obywatelom Ukrainy, w wieku 24 i 34 lat, postawiono poważne zarzuty. Dotyczą one udziału w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym. Grupa ta miała zajmować się szeregiem nielegalnych działań, w tym wytwarzaniem, przemytem oraz obrotem znacznymi ilościami narkotyków.

Dodatkowo zarzuty obejmują odpłatne udzielanie narkotyków oraz handel ludźmi. Szczególnie bulwersujące jest wykorzystywanie osób znajdujących się w trudnej sytuacji, w tym uchodźców wojennych, do pracy przymusowej. Za te przestępstwa podejrzanym grozi kara do 25 lat pozbawienia wolności, a sąd zastosował wobec nich trzymiesięczny areszt.

Deportacje i pomoc dla ofiar handlu ludźmi

Wśród zatrzymanych znajdowało się 12 mężczyzn w wieku od 18 do 25 lat, wszyscy będący obywatelami Ukrainy. Zostali oni uznani za realne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa i porządku publicznego. W związku z tym podjęto decyzję o ich deportacji z terytorium Polski, co jest standardową procedurą w takich przypadkach.

Dziewięciu innych obywateli Ukrainy, w tym sześciu mężczyzn i trzy kobiety, zostało uznanych za ofiary procederu handlu ludźmi. Byli oni wykorzystywani do pracy przymusowej. Osoby te trafiły pod opiekę Fundacji La Strada, która zapewni im niezbędną pomoc i wsparcie w procesie powrotu do normalnego życia.

Gdzie szukać wsparcia w handlu ludźmi?

Handel ludźmi jest jednym z najpoważniejszych współczesnych przestępstw, naruszającym podstawowe prawa człowieka. Ofiary są często zmuszane do pracy przymusowej, żebrania, wykorzystywania seksualnego lub innych form niewolnictwa. Sprawcy wykorzystują trudną sytuację życiową, obietnice lepszej pracy lub fałszywe relacje, aby zwabić swoje ofiary.

Ofiarą handlu ludźmi może paść każdy, niezależnie od wieku, płci czy pochodzenia. Ważne jest, aby pamiętać, że pomoc jest możliwa i dostępna natychmiast. W Polsce osoby potrzebujące wsparcia mogą skorzystać z numeru alarmowego 112, Krajowego Centrum Interwencyjno-Konsultacyjnego dla Ofiar Handlu Ludźmi (tel. 22 628 99 99) oraz całodobowego telefonu zaufania (także SMS) pod numerem 605 687 750.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.