Gang handlarzy ludźmi rozbity w Gdańsku. Co jeszcze ujawnili śledczy?

2026-02-20 9:57

Dynamiczna akcja Straży Granicznej na ulicach Gdańska doprowadziła do rozbicia międzynarodowego gangu handlarzy ludźmi. Zatrzymano ośmiu podejrzanych, zidentyfikowano blisko 50 ofiar, a służby zabezpieczyły majątek wart miliony złotych w gotówce, złocie i na kontach bankowych. To wydarzenie pokazało skalę problemu, który dotyka coraz więcej osób w Polsce, często pod pozorem legalnego zatrudnienia, stając się współczesnym niewolnictwem.

Wąskie, ciemne przejście między budynkami jest widoczne z perspektywy niskiego poziomu. Po obu stronach biegną ceglane ściany w odcieniach ciemnego brązu, które zwężają się w oddali, tworząc tunel. Na ziemi znajduje się betonowy chodnik z widoczną kratką odpływową na pierwszym planie pośrodku. W tle, w oddali, widać niewyraźnie jasne fragmenty budynków z oknami.

i

Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Wąskie, ciemne przejście między budynkami jest widoczne z perspektywy niskiego poziomu. Po obu stronach biegną ceglane ściany w odcieniach ciemnego brązu, które zwężają się w oddali, tworząc tunel. Na ziemi znajduje się betonowy chodnik z widoczną kratką odpływową na pierwszym planie pośrodku. W tle, w oddali, widać niewyraźnie jasne fragmenty budynków z oknami.

Gdańsk jak z filmu sensacyjnego

Ulicami Gdańska, niczym w rasowym filmie akcji, ścigały się samochody, a atmosfera gęstniała od napięcia. Funkcjonariusze Straży Granicznej przeprowadzili tu spektakularną operację wymierzoną w międzynarodowy gang handlarzy ludźmi, a pościg zakończył się oddaniem strzałów w opony uciekających pojazdów. Cała akcja, skoordynowana i precyzyjna, zaskoczyła przestępców w samym sercu Pomorza, dając nadzieję na skuteczniejsze zwalczanie tego typu zbrodni.

Finalnie zatrzymano ośmiu podejrzanych, co stanowi ważny krok w walce z procederem wykorzystywania ludzi. Skala przedsięwzięcia jasno pokazuje, że przestępczość zorganizowana, w tym ta zajmująca się handlem ludźmi, ma się w Polsce zaskakująco dobrze i działa na szeroką skalę, ukrywając się za fasadą legalnie działających przedsiębiorstw. Śledztwo trwające od 2024 roku w końcu przyniosło wyczekiwane rezultaty.

"Proceder polegał na wykorzystywaniu ofiar do pracy o charakterze przymusowym z zastosowaniem przemocy i gróźb, wprowadzenia w błąd oraz nadużycia stosunku zależności i wykorzystania krytycznego położenia ofiar. Ofiarami byli głównie mieszkańcy Ameryki Łacińskiej, w przeważającej części Kolumbijczycy" - informuje Komenda Główna Straży Granicznej.

Kto stał na czele gangu?

Na czele rozbitej grupy przestępczej stali, jak się okazało, obywatel Ukrainy oraz Polak, co świadczy o transgranicznym charakterze zjawiska. W skład gangu wchodziły osoby różnych narodowości, głównie obywatele Ukrainy, Polski i Uzbekistanu, co potwierdza międzynarodowe powiązania i złożoność całej siatki. Wykorzystywali oni skomplikowaną strukturę spółek zarejestrowanych zarówno w Polsce, jak i poza jej granicami, aby maskować swoje nielegalne działania, w tym handel ludźmi.

Proceder werbowania ofiar rozpoczynał się już w ich krajach pochodzenia, gdzie pod pozorem obiecującego, legalnego zatrudnienia, nieszczęśnicy byli zwabiani do Polski. Do tego celu używano firm zarejestrowanych poza Unią Europejską, co jeszcze bardziej utrudniało śledzenie ich działalności. Szacuje się, że w ten sposób zwerbowano około 2 tysięcy cudzoziemców, którzy następnie byli przetrzymywani aż do momentu przetransportowania do miejsc przymusowej pracy, gdzie czekał ich los współczesnych niewolników.

Miliony złotych zamrożone

Do chwili obecnej funkcjonariuszom udało się zidentyfikować 50 osób, które padły ofiarą perfidnego handlu ludźmi. Jednakże to nie wszystko – w toku śledztwa wyszło na jaw, że grupa mogła aktywnie zajmować się również praniem brudnych pieniędzy, co dodatkowo komplikuje całą sprawę. Na podstawie zebranych dowodów, zablokowano aż 28 rachunków bankowych należących do podejrzanych i powiązanych z nimi podmiotów gospodarczych, co pozwoliło zabezpieczyć ponad 3,8 miliona złotych.

Całkowita wartość zabezpieczonych środków pieniężnych oraz cennych przedmiotów, takich jak złoto inwestycyjne, numizmaty i biżuteria, wyniosła imponującą kwotę około 3,6 miliona złotych. To dobitnie pokazuje, jak zyskowne bywają tego rodzaju przestępcze przedsięwzięcia. Podczas przeszukań, poza gotówką, znaleziono także przedmiot przypominający broń palną oraz niewielkie ilości narkotyków, co rzuca dodatkowe światło na charakter działalności gangu i ich związki z innymi nielegalnymi aktywnościami.

"Na podstawie postanowień Prokuratora Okręgowego w Elblągu 11 lutego 2026 roku funkcjonariusze zatrzymali w woj. pomorskim 8 osób, przeszukali 17 lokali mieszkalnych i usługowych oraz pojazdy użytkowane przez osoby powiązane z procederem. Zabezpieczono środki pieniężne, złoto inwestycyjne, numizmaty oraz biżuterię" - zaznacza Straż Graniczna.

Jak przebiegł pościg?

W kulminacyjnym momencie akcji, na ulicach Gdańska, doszło do dwóch dramatycznych prób ucieczki ze strony przestępców, co tylko potwierdzało ich zdeterminowanie. Kierowcy, obywatel Ukrainy i Polak, nie zatrzymali się do kontroli i podjęli desperacką próbę oddalenia się od funkcjonariuszy, stwarzając zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. W tej sytuacji mundurowi byli zmuszeni do użycia broni i oddania strzałów w opony, aby unieruchomić pojazdy i skutecznie zatrzymać uciekinierów.

Na szczęście, mimo dramatycznych okoliczności i użycia broni, w trakcie całej operacji nikt nie został ranny, co jest prawdziwym sukcesem służb. Tego typu akcje zawsze niosą ze sobą ryzyko, jednak profesjonalizm funkcjonariuszy zapobiegł tragedii. Pościg i zatrzymania stanowią jednak zaledwie wierzchołek góry lodowej w walce z międzynarodowym handlem ludźmi, który wciąż pozostaje jednym z najbardziej dochodowych procederów kryminalnych.

Co grozi handlarzom ludźmi?

Prokurator z Prokuratury Okręgowej w Elblągu postawił zatrzymanym poważne zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz handlu ludźmi. Za tego typu zbrodnie, polskie prawo przewiduje niezwykle surowe kary, w tym pozbawienie wolności od 3 do nawet 20 lat, co pokazuje skalę społeczną i moralną zgorszenia, jakie wywołuje handel żywym towarem. Decyzja sądu o tymczasowym aresztowaniu dla sześciu osób na trzy miesiące jest jasnym sygnałem determinacji wymiaru sprawiedliwości.

Wobec dwóch pozostałych podejrzanych zastosowano środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego, poręczenia majątkowego oraz zakazu opuszczania kraju, co również jest krokiem w kierunku zapewnienia ich obecności w dalszych etapach postępowania. Sprawa, jak podkreśla Straż Graniczna, ma charakter rozwojowy, a śledczy zapowiadają dalsze zatrzymania, co sugeruje, że ujawniony gang to tylko część większej, skomplikowanej siatki przestępczej.

"Materiał dowodowy zebrany w toku czynności związanych z przeszukaniem stanowić będzie podstawę do dalszego rozszerzenia zarzutów, ustalenia uszczupleń należności Skarbu Państwa wynikających z podatku CIT, PIT, VAT. Sprawa ma charakter rozwojowy, planowane są dalsze zatrzymania w tej sprawie" - dodaje Straż Graniczna.

Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.